Używane: Audi TT (1998-2006) - opinie, problemy, awarie - NaMasce

Używane: Audi TT (1998-2006) – opinie, problemy, awarie

0

Stworzyć atrakcyjne coupe na bazie auta kompaktowego. Przed takim wyzwaniem stanęło Audi w latach 90. Efektem prac wytężonych umysłów z Ingolstadt okazało się TT, które zadebiutowało w 1998 roku. Czy bazujący na Golfie IV model jest dobrym pomysłem na zakup ciekawego auta za niewielkie pieniądze?

Pierwsza generacja niewielkiego Audi spodobała się przede wszystkim Paniom. Jej obła sylwetka skutecznie ukrywała pokrewieństwo z mniej prestiżowym i dość przeciętnie wyglądającym kuzynem. Zresztą, nawet dziś to wcielenie TT nie prezentuje się jakby miało około 20 lat. A ma… Poza krągłościami, warte uwagi jest oświetlenie, które dobrze wkomponowano w karoserię. Nie bez znaczenia są też wyraźnie narysowane nadkola, które podkreślają usportowiony charakter auta.

We wnętrzu panuje natomiast niemiecki porządek, typowy dla Audi z tamtych lat. Materiały może nie są genialne, ale dobrze znoszą próbę czasu. Można też liczyć na prostą obsługę i dobrą ergonomię. TT zostało zaprojektowane pod kątem dwóch dorosłych osób, dlatego nie ma co liczyć na tylne miejsca, które należy uznać za awaryjne. Z przodu jest jednak wygodnie i nawet wysokie osoby nie będą narzekać na brak przestrzeni. Z kolei bagażnik dysponuje pojemnością 220-250 litrów (mniejsze możliwości przewozowe ma wersja quattro).

W gamie jednostek napędowych początkowo był oferowany 1,8-litrowy benzyniak dostępny w dwóch wariantach: 180- i 225-konnym. W 2002 roku ofertę uzupełniła wersja 150-konna. Rok później gamę wzmocnił topowy silnik VR6 o pojemności 3,2 litra (250 KM). Z kolei 2004 rok przyniósł odświeżenie 1,8-litrowego motoru benzynowego, który od tej pory był dostępny w odmianach: 163-, 190 i 240-konnej. Warto dodać, że w tym modelu jednostki napędowe ustawione są poprzecznie.

Jak wygląda kwestia awaryjności? Należy pamiętać, że pierwsza generacja TT ma już spory bagaż doświadczeń. Od chwili debitu minęły niemal dwie dekady, a to ogromny okres w świecie motoryzacji. Sporo sztuk uległo już zmęczeniu, dlatego znalezienie odpowiedniego i zadbanego egzemplarza należy do dużych wyzwań. Podczas poszukiwań wersji 1.8 Turbo należy zwrócić uwagę na stan turbosprężarki – to oczywiste. Wadliwe bywają też termostaty oraz przepływomierze. Inna sprawa to przeguby napędowe. Uchodzą one za trwałe, jednakże przy wysilonym użytkowaniu każdy element ma ograniczoną żywotność. Zdarza się też nadmierny apetyt na olej. W 3.2 VR6 trzeba pamiętać o weryfikacji łańcucha rozrządu, który lubi się rozciągać. Wśród usterek znajdziemy natomiast kłopoty z centralnym zamkiem, otwieraniem szyb czy działaniem przycisków klimatyzacji. Zdarzają się też zaparowane reflektory, a w przypadku wersji roadster – nieszczelny dach. Niewątpliwym plusem Audi TT jest natomiast zabezpieczenie antykorozyjne.

Osobny akapit należy poświęcić napędowi quattro. Był on seryjny w VR6 oraz dwóch odmianach 1.8 T (225 i 240 KM). Występował też jako opcja w 180- oraz 190-konnych wariantach. Opiera się na sprzęgle Haldex i również uchodzi za trwałą konstrukcję. To jednak nie oznacza 100-procentowej pewności, bo zdarzają się naturalnie zajeżdżone sztuki. Podczas badania stanu należy się również przyjrzeć skrzyni biegów, która potrafi hałasować.

Czy Audi TT jest autem godnym polecenia? Wszystko zależy od konkretnego egzemplarza. Jeśli ktoś dbał, to na pewno tak. Większość rynku wtórnego stanowią wersje z silnikiem 1.8 pod maską. Wariant VR6 to dużo rzadsze, ale też wyraźnie droższe znalezisko. Ogólnie rzecz biorąc, niemieckie coupe jest trwałym samochodem, w którym poważne awarie nie należą do spektakularnej większości. Trzeba jednak pamiętać o dogłębnej i dokładnej weryfikacji wszystkich podzespołów. Jeśli znajdzie się właściwy egzemplarz, bez wątpienia warto w niego zainwestować.

 

 

Udostępnij.

O autorze

Wojciech Krzemiński

Mówią, że dziennikarz motoryzacyjny.

Skomentuj artykuł