Toyota Auris Touring Sports 1.8 Hybrid Freestyle - Praktyczna hybryda - NaMasce

Toyota Auris Touring Sports 1.8 Hybrid Freestyle – Praktyczna hybryda

4

Technologia hybrydowa dotarła do… normalnych aut. To oznacza, ze jak chcesz posiadać samochód z ekologicznym charakterem, to nie musisz kupować modelu, który od razu to zdradza. Świetnym tego przykładem może być gama Toyoty, gdzie znajdziemy Aurisa Touring Sports skrywającego rozwiązania znane z Priusa.

Karoseria
Aktualna generacja japońskiego kombi ma już spore doświadczenie rynkowe. Jego sylwetka może nie przyspiesza bicia serca, ale nie wygląda gorzej, niż w chwili debiutu. Dzięki rezygnacji z futurystycznych kształtów i innych fajerwerków, proces starzenia został jakby wstrzymany. Co ciekawe, mamy do czynienia z nową wersją o nazwie Freestyle, którą wyróżniają szary, pastelowy lakier i czarne, plastikowe osłony biegnące wokół dolnych krawędzi karoserii. Prześwit pozostał jednak ten sam (podobnie jak napęd), dlatego można jasno stwierdzić, że bardziej chodziło o uatrakcyjnienie wizualne, aniżeli poprawę zdolności pojazdu poza asfaltem. I to się udało.

Wnętrze
Kokpit zaprojektowano z myślą o czytelności i dobrej ergonomii. Wszystkie wskazania są więc dobrze widoczne, a przyciski i pokrętła – rozmieszczone intuicyjnie. Materiały wykończeniowe należy uznać za całkiem niezłe. Zegary tworzą prędkościomierz oraz wskaźnik wykorzystywanej mocy. Pomiędzy nimi znalazł się klasyczny wyświetlacz komputera pokładowego. Z kolei na konsoli centralnej znajdziemy ekran dotykowy i panel klimatyzacji. Oba elementy nie należą do najnowocześniejszych, ale są banalnie proste w obsłudze, co ma spore znaczenie podczas jazdy. Na plusa zasługuje też dobrze leżąca w dłoniach kierownica z grubym wieńcem. Ciekawym elementem jest natomiast niewielki drążek zmiany biegów, który jest wygodny w użytkowaniu i fajnie się prezentuje.

Fotele, choć wyglądają bardzo standardowo, spisują się podczas dłuższej jazdy. Nie ma też problemów z podparciem bocznym. Warto dodać, że ich zakres regulacji jest na tyle duży, iż nawet więksi kierowcy dobiorą właściwą pozycję. Z kolei na tylnej kanapie bez problemu zmieszczą się dwie osoby średniego wzrostu. Mimo zastosowania szklanego dachu z roletą, przestrzeni nad głowami nie brakuje. Pochwała należy się też za odpowiednie pochylenie oparcia i zaskakująco długie siedzisko.

Zaletą zastosowania technologii hybrydowej w kompaktowym kombi jest… brak wyrzeczeń w dziedzinach praktyczności. Mamy bowiem miejsce zarówno na ukrycie wszystkich dodatkowych podzespołów, jak i zachowanie odpowiedniego bagażnika. Ten w Aurisie oferuje grubo ponad 500 litrów, które uzupełniają dość regularne kształty, szeroki otwór załadunkowy i nisko poprowadzony próg. Po złożeniu drugiego rzędu przestrzeń wzrasta do przeszło 1600 litrów.

Technologia
Zespół hybrydowy został oparty na 4-cylindrowym silniku o pojemności 1,8 litra, który generuje 99 KM (przy 5200 obr./min.) i 142 Nm. Uzupełnia go jednostka elektryczna rozwijająca 80 KM i 207 Nm. Wspólna praca obu konstrukcji pozwala na uzyskiwanie 136 KM. Wszystkie argumenty trafiają na oś przednią, dzięki uprzejmości bezstopniowej przekładni automatycznej (E-CVT). Taki konfig wywindował wagę auta do 1465 kg. Mimo tego, można liczyć na akceptowalne osiągi – sprint do setki trwa 11,2 sekundy, a prędkość maksymalna wynosi 180 km/h.

Poziom zużycia paliwa uzależniają natomiast warunki w jakich ten samochód jest użytkowany. Są tacy, którzy bez problemu mieszczą się w 5 litrach. Ja jednak potrzebowałem ponad 7, ale większość testu odbyłem na drogach szybkiego ruchu i autostradach. Ma to związek z przekładnią, ale o niej za chwilę… W tym miejscu warto docenić także zawieszenie. Inżynierowie nie postawili bowiem na belkę skrętną z tyłu, tylko zastosowali układ wielowahaczowy, co nie jest takie oczywiste w segmencie C.

Wrażenia z jazdy
Pod względem prowadzenia, kombi Toyoty nie wyróżnia się niczym specjalnym. Nie prowokuje do szybkiej jazdy, ale też nie wykazuje się przesadną podsterownością czy niebezpiecznymi przechyłami nadwozia podczas nagłych zmian kierunku jazdy. Auto ma wręcz uspokajające usposobienie, dlatego można w nim odpocząć – szczególnie w mieście, gdzie w wielu przypadkach z rozpędzaniem poradzi sobie sam „elektryk”. Tłumienie nierówności stoi na bardzo przyzwoitym poziomie.

To, co sprawdza się w miejskim zgiełku, niekoniecznie uprzyjemnia jazdę na „szybszych” odcinkach. I nie mam na myśli duetu silnikowego, tylko wspomnianą wyżej skrzynię bezstopniową. Wiecie, że nie lubię tych konstrukcji, ale producenci stopniowo starają się uzupełniać ich oprogramowania wirtualnymi biegami, co w pewnym stopniu eliminuje dyskomfort. Tu jednak mamy klasyczną przekładnię planetarną bez takiego dodatku, dlatego gwałtowne wciśnięcie pedału gazu (czyt. wyprzedzanie) oznacza utrzymywanie jednostajnych, wysokich wartości obrotowych. Warto więc podróżować spokojnie, bez prób „nadganiania” – wtedy nie ma tego problemu.

Mimo sporych gabarytów, japońskie kombi radzi sobie z manewrowaniem nad wyraz dobrze. Ma to związek przede wszystkim z dobrym promieniem skrętu. Nie bez znaczenia są także duże przeszklenia oraz lusterka, które ułatwiają parkowanie – zarówno przodem, jak i tyłem. Jeśli jednak komuś to nie wystarczy, po wrzuceniu biegu wstecznego na 8-calowym ekranie pojawi się obraz z tylnej kamery. W takich warunkach naprawdę trudno uszkodzić lakier…

Okiem przedsiębiorcy
Za Aurisa Touring Sports w wersji Freestyle trzeba zapłacić przynajmniej 87 900 zł. Wtedy pod maską znajdziemy 132-konnego benzyniaka. Zwolennicy turbo mogą postawić na jednostkę o pojemności 1,2 litra, która oddaje do dyspozycji 116 KM i kosztuje 2000 zł więcej. Z kolei hybryda oznacza wydatek 101 100 zł. Co ciekawe, tyle samo kosztuje topowa wersja Selection, dlatego klient ma do wyboru dwa zróżnicowane warianty w tej samej cenie.

Na samochody japońskiej marki decydują się zarówno klienci indywidualni, jak i flotowi. Potwierdzają to wyniki sprzedaży, w których Toyota zajmuje zawsze wysokie miejsca. Wpływa na to między innymi szeroka oferta finansowania. Nabywcy mogą postawić nie tylko na kredyt czy leasing, ale też najem długoterminowy, który stopniowo zyskuje na popularności. Warunki dostosowywane są indywidualnie, dlatego o szczegóły należy pytać we własnym zakresie.

Podsumowanie
Mimo doświadczenia rynkowego, japońskie kombi wciąż cieszy się popularnością. Ma to związek przede wszystkim ze sprawdzoną konstrukcją, która gwarantuje bezstresową eksploatację. Czy zatem hybryda jest już dobrą alternatywą dla diesla? Z pewnością tańszą w utrzymaniu i bardziej trwałą. Charakterystyka jazdy jest jednak nieco inna, dlatego trzeba wiedzieć, jak z niej korzystać, by rzeczywiście cieszyć się ekonomicznością. Wszystkie informacje o Toyocie Auris Touring Sports znajdziecie TUTAJ.

Tekst i zdjęcia: Wojciech Krzemiński

8.2 8.2

Mimo doświadczenia rynkowego, japońskie kombi wciąż cieszy się popularnością. Ma to związek przede wszystkim ze sprawdzoną konstrukcją, która gwarantuje bezstresową eksploatację. Czy zatem hybryda jest już dobrą alternatywą dla diesla? Z pewnością tańszą w utrzymaniu i bardziej trwałą. Charakterystyka jazdy jest jednak nieco inna, dlatego trzeba wiedzieć, jak z niej korzystać, by rzeczywiście cieszyć się ekonomicznością.

  • 8.2
Udostępnij.

O autorze

Wojciech Krzemiński

4 komentarze

  1. Pingback: Jak wybrać samochód firmowy? | Motoryzacyjny styl życia i nie tylko

  2. Kazdy kupuje samochód według swojego rozsądku… Mi głównie zależało na marce, która jest właściwie niezawodna i niskim spalaniu. Auris spełnia te wymagania idealnie. A fakt że jest w kombi to dodatkowy atut. Bez problemu można zapakować rodzinę i bagaże na urlopowy wyjazd.

Skomentuj artykuł