Skoda Kodiaq 1.5 TSI DSG 4x4 Style - Na spokojnie | NaMasce

Skoda Kodiaq 1.5 TSI DSG 4×4 Style – Na spokojnie

0

Trendy w motoryzacji są jednoznaczne. Auta rosną, a silniki – maleją. Właśnie dlatego w stosunkowo dużych SUV-ach możemy znaleźć małolitrażowe jednostki. Jednym z przykładów takiej konfiguracji może być Skoda Kodiaq z 1,5-litrowym TSI. Czy taki wariant może przekonać szerokie grono nabywców?

Karoseria
To największy samochód „dla aktywnych” w gamie czeskiego producenta. Biorąc pod uwagę gabaryty, można go uplasować w pobliżu segmentu D. Kodiaq prezentuje się całkiem przyjemnie i mimo wielu ściętych krawędzi jego design nie jest ociężały. Pas przedni tworzą wąskie reflektory sąsiadujące z chromowanym grillem. Niżej znalazł się masywny zderzak. Z kolei tylna część karoserii to mocno pochylona szyba, lampy zachodzące na klapę i liczne przetłoczenia. Wokół dolnych krawędzi nadwozia biegną natomiast plastikowe osłony podkreślające uterenowiony charakter.

Wnętrze
Kokpit został stworzony z bardzo porządnych instrumentów koncernu Volkswagena. Zamiast analogowych zegarów mamy wyświetlacz wskaźników, który można personalizować zgodnie z własnymi oczekiwaniami. Tuż obok znalazł się ekran dotykowy odpowiedzialny za multimedia (pracuje szybko i płynnie). Niżej uplasowano osobny panel automatycznej klimatyzacji. Ergonomia każdego z tych rozwiązań zasługuje na uznanie – wszystko można okiełznać w parę chwil. Cieszy także duża liczba schowków, wnęk, półek i kieszeni, które ułatwiają znalezienie miejsca na przeróżne przedmioty. Na pochwałę zasługują również materiały wykończeniowe oraz ich spasowanie.

Przednie fotele są obszerne. Nawet bardzo duże osoby poczują się na nich komfortowo. Ich wielkość idzie w parze z przyzwoitym wyprofilowaniem i dużymi możliwościami regulacji. W drugim rzędzie nie jest gorzej. Dzielona kanapa jest przesuwna i można zmieniać jej kąty pochylenia oparcia. Przestrzeni nie brakuje w żadną ze stron, dlatego nawet trzy osoby zanotują tu całkiem wygodną podróż. Na tym jednak nie koniec. W kabinie znalazł się też trzeci rząd z dwoma indywidualnymi fotelami, które chowają się w podłodze bagażnika. Tu już nie ma tak wiele miejsca, ale dwie osoby o nieprzesadnych rozmiarach zmieszczą się bez problemu. Co istotne, mogą one liczyć na boczne podłokietniki, schowki i gniazda 12V.Projektanci potraktowali więc tę przestrzeń całkiem serio. I to cieszy.

Podobnie zresztą, jak przestrzeń bagażowa. W układzie 5-osobowym, kufer oferuje… No właśnie, ile? W tym przypadku nie ma sensu podawać litrów, choć jest ich pewnie z 700. Zmieści się wszystko, co potrzeba, czyli torby, walizki, wózki i pies. Ale, jeżeli tylko będzie taka potrzeba, to można złożyć dodatkowo kanapę i przewieźć meble, lodówkę czy pralkę. Krótko pisząc, mając takie auto, tylko w skrajnych przypadkach zlecasz komuś transport…

Technologia
I tu przechodzimy do najważniejszego wątku. Jak już wiecie, sercem prezentowanego Kodiaqa jest 1,5-litrowy silnik benzynowy z rodziny TSI. Generuje on 150 KM i 250 Nm (1500-3500 obr./min.). Uzupełnia go dwusprzęgłowa przekładnia DSG, która przekazuje siłę napędową na obie osie. Ten cały zestaw technologiczny winduje wagę Skody do ponad 1,5 tony. Przy takich liczbach dotyczących mocy, jest to dość dużo, tym bardziej że aerodynamika SUV-a nigdy nie będzie tak dobra, jak zwykłej osobówki. W rezultacie, sprint do pierwszej setki zajmuje około 10 sekund. Całkiem nieźle. Pamiętajmy jednak, że mówimy o wyniku bez dodatkowego obciążenia (pasażerowie, bagaż). Innym ważnym wątkiem jest zużycie paliwa. I tu trzeba liczyć się z dużą amplitudą. W cyklu mieszanym, jadąc naprawdę oszczędnie można zmieścić się w ok. 7-8 litrach. Dynamiczne prowadzenie może zwiększyć spalanie do wartości dwucyfrowej. Wszystko zależy więc od prawej nogi kierowcy.

Wrażenia z jazdy
Zespół napędowy nie kipi wigorem, ale podczas spokojnej jazdy nie trzeba niczego więcej – szczególnie w terenie zabudowanym. Na drogach ekspresowych i autostradach też łatwo osiągnąć maksymalnie dozwolone prędkości. Wyprzedzanie musi być jednak przemyślane. Trzeba dobrze ocenić możliwości samochodu i odległości, szczególnie wtedy, gdy zostanie on wyraźnie dociążony. Patrząc na to z drugiej strony, cały układ jest dopracowany i nie budzi zastrzeżeń pod względem kultury pracy. Silnik nie generuje wyraźnych wibracji, a skrzynia płynnie dobiera przełożenia w każdej sytuacji.

Komfort jazdy również zasługuje na solidną czwórkę. Tłumienie nierówności stoi na odpowiednim poziomie – nawet poprzeczne przeszkody pokonywane są w bardzo cywilizowany sposób. Istotną zaletę stanowi także wyciszenie. Kiedyś w Skodach nie można było liczyć na tak dobrą „akustykę” w kabinie. Teraz przy prędkościach autostradowych nie ma najmniejszych kłopotów ze swobodną konwersacją w każdym z rzędów. I to cieszy bardziej, niż można było przypuszczać…

Kodiaq dysponuje popularnym systemem napędu na obie osie. Przednia oś jest tą kluczową i uzupełnia ją tylna, gdy pojawi się utrata przyczepności. Czeski SUV nie jest więc off-roaderem dla maniaków błota, ale potrafi poradzić sobie poza asfaltem w mieszanych warunkach i z pewnością zwiększa bezpieczeństwo na śliskich nawierzchniach. I właśnie ta druga informacja powinna najbardziej przekonać potencjalnych nabywców. Poruszając ten wątek, nie sposób pominąć także licznych systemów czuwających nad kierowcą i pasażerami. W aucie znaleźli się m.in.: asystenci pasa ruchu, martwego pola, parkowania, awaryjnego hamowania i ostrzegania przed kolizją. Wszystko po to, by zminimalizować ryzyko podczas jazdy.

Okiem przedsiębiorcy
Przejdźmy do tych kluczowych liczb. Za bazowy egzemplarz tego modelu trzeba zapłacić aktualnie 100 000 zł. W tej cenie otrzymujemy sztukę z testowanym silnikiem, ale bez automatu (6-biegowy manual) i napędu 4×4. Poza tym, trzeba liczyć się z podstawowym poziomem wyposażenia (Ambition). Odmiana Style z 1.5 TSI i DSG to koszt 123 950 zł. W ofercie nie znajdziemy już wariantu 4×4 z tą jednostką. Jeżeli ktoś będzie chciał mieć napęd na obie osie, musi szukać ofert wyprzedaży rocznika (co ma sporo sensu, biorąc pod uwagę rabaty) albo postawić na 2-litrowe TSI (190 KM), które startuje od 132 150 zł lub 150-konne TDI o tej samej pojemności (od 127 400 zł).

Jak zwykle w przypadku Skody, można liczyć na szeroką ofertę finansowania. Jej fundamentem jest oczywiście leasing. Aktualnie promowanymi wariantami są Leasing Niskich Rat (opłata wstępna od 0% do 45% wartości auta, umowa na okres 24/36/48 miesięcy i na koniec wykup albo zwrot auta) oraz Leasing 103% (opłata wstępna od 0% do 45% wartości auta, umowa na okres 24/36/48/60 miesięcy, na koniec wykup od 1% do 25% wartości auta). Dla osób zainteresowanych kredytem przygotowano ofertę z umową na okres od 24 do 84 miesięcy z wpłatą własną od 0%.

Podsumowanie
Kodiaq? Bardzo przestronny i komfortowy samochód. Czy z 1.5 TSI jest jednak dobrym rozwiązaniem? Wszystko zależy od stylu jazdy. Jeżeli kierowca przemieszcza się spokojnie i raczej na krótkich dystansach, to z pewnością dobry pomysł pozwalający zaoszczędzić pokaźną sumę. Jeśli jednak zamierza robić duże przebiegi poza miastem i zależy mu na dynamice, lepiej postawić na którąś z większych jednostek.

Tekst i zdjęcia: Wojciech Krzemiński

8.2 8.2

Kodiaq? Bardzo przestronny i komfortowy samochód. Czy z 1.5 TSI jest jednak dobrym rozwiązaniem? Wszystko zależy od stylu jazdy. Jeżeli kierowca przemieszcza się spokojnie i raczej na krótkich dystansach, to z pewnością dobry pomysł pozwalający zaoszczędzić pokaźną sumę. Jeśli jednak zamierza robić duże przebiegi poza miastem i zależy mu na dynamice, lepiej postawić na którąś z większych jednost

  • 8.2
Udostępnij.

O autorze

Wojciech Krzemiński

Skomentuj artykuł