SEAT Arona 1.0 TSI DSG Xcellence - Blisko dorosłości | NaMasce

SEAT Arona 1.0 TSI DSG Xcellence – Blisko dorosłości

0

Miejskie crossovery cieszą się niesłabnącą popularnością. Ich modny charakter sprawia, że mają coraz większy udział w rynku. Swymi gabarytami zbliżają się do kompaktów, co jest kolejnym argumentem dla wielu nabywców. Nie inaczej jest z Aroną, która ma predyspozycje, by spodobać się zróżnicowanej klienteli.

Karoseria
Wielu twierdzi, że „auta dla aktywnych” reprezentujące segment B wyglądają zbyt zabawkowo, by podchodzić do nich poważnie. Design Arony z pewnością generuje uśmiech, ale ma też w sobie dorosłość. Kolorystyka może być zarówno stonowana, jak i nietypowa – możliwości konfiguracyjne są duże. Poszczególne elementy karoserii czerpią garściami z Leona i Ibizy, co oznacza dobre wzorce. Typowe dla SEAT-a reflektory, szeroki grill, wyraźne przetłoczenia, plastikowe nakładki i srebrne wstawki tworzą ciekawą i przyjemną dla oczu całość. Jej dopełnienie stanowią 5-ramienne felgi o atrakcyjnym wzorze.

Wnętrze
W kabinie wykorzystano instrumenty znane z modeli VAG-a, ale poukładane po hiszpańsku. W bogatych wersjach znajduje się wyświetlacz zastępujący analogowe wskaźniki. Jego możliwości konfiguracyjne są szerokie, dlatego każdy znajdzie odpowiedni dla siebie motyw. Przed nim umieszczono kierownicę wielofunkcyjną, która dobrze leży w dłoniach i ma świetnie rozmieszczone przyciski – ergonomia na piątkę. Taka sama ocena należy się konsoli centralnej z dotykowym ekranem i panelem automatycznej klimatyzacji. Oba elementy są bardzo proste i wygodne w obsłudze. Co równie ważne, w kabinie nie zabrakło praktycznych rozwiązań pod postaciami schowków, cup holderów, kieszeni i półek. Jeżeli chodzi o jakość, to znajdziemy tu i twarde, i miękkie tworzywa, ale wszystkie zostały starannie spasowane.

Fotele mieszczą się w klasowej średniej, co oznacza akceptowalne rozmiary i taki też zakres regulacji. Co ważne, szczególnie dla płci pięknej, obito je naprawdę ładną tapicerką z jasnymi przeszyciami. Zaskakującą zaletą jest natomiast podparcie boczne – obie części zostały starannie wyprofilowanie, dlatego nie ma mowy o wypadaniu nawet podczas gwałtownych zmian toru jazdy. W drugim rzędzie wygodnie usiądą dwie osoby średniego wzrostu. Siedziska są długie, a kąt pochylenia oparcia odpowiedni, dlatego można liczyć na dobry stan organizmu po kilku godzinach jazdy. Środkowe miejsce trzeba oczywiście traktować jako rezerwowe, co ma związek z wysokim tunelem i mniejszą szerokością.

Arona dysponuje też naprawdę przyzwoicie zaprojektowanym bagażnikiem. W standardowym ustawieniu oferuje on 400 litrów pojemności, co jest godnym wynikiem. Nie zapomniano także o dodatkowych haczykach, kieszeni i gumie mocującej mniejsze przedmioty. Otwór załadunkowy jest wystarczająco duży, by wygodnie wkładać ciężkie walizki. Po złożeniu drugiego rzędu można przewieźć całkiem sporą lodówkę, bo przestrzeń załadunkowa rośnie do 1280 litrów.

Technologia
Do miejskich crossoverów najlepiej pasują jednostki benzynowe. Arona nie jest tu wyjątkiem. W tym przypadku jej sercem jest 1-litrowy silnik EcoTSI oferujący 115 KM (5000-5500 obr./min.) i 200 Nm (2000-3500 obr./min.). Współpracuje z nim 7-biegowy automat, który kieruje cały potencjał na oś przednią. W tym miejscu warto dodać, że bez względu na wybrany silnik i skrzynię, napęd zawsze będzie 2WD. W takiej konfiguracji, hiszpańskie auto waży 1150 kg, co jest akceptowalną wartością. Dzięki niewielkiej masie własnej, małolitrażowy benzyniak umożliwia przyspieszanie do 100 km/h w 10 sekund i osiąganie 190 km/h. To znacznie powyżej miejskich potrzeb. Ważne jest też naprawdę przyzwoite zużycie paliwa. W cyklu mieszanym bez problemu można uzyskać 7-7,5 litra.

Wrażenia z jazdy
Miejskie arterie są oczywiście naturalnym środowiskiem tego auta. Widoczność z perspektywy kierowcy jest bardzo dobra – w każdą ze stron. Jeżeli jednak ktoś nie będzie czuł się pewnie podczas cofania, zawsze mogą pomóc czujniki, kamera i asystent parkowania. Zwrotność samochodu też zasługuje na pochwałę. Wpisywanie się w niewielkie luki nie stanowi najmniejszego problemu. Pomaga także wystarczająco duży prześwit, dzięki któremu nie zostawimy zderzaka na chodniku, co niekiedy niestety się zdarza.

Zespół napędowy jest naprawdę kulturalny. Tak, 3-cylindry mogą mieć zrównoważony charakter. Inżynierowie sprawili, że generowane wibracje są bardzo skromne, a dźwięk – przyjazny. Do tego sprawnie działająca przekładnia dwusprzęgłowa, która sprawdza się w różnych warunkach. Szarpnięcia zdarzają się jej rzadko, dlatego narzekać nie sposób. Według mnie to optymalne zestawienie w tym modelu, które łączy komfort z dynamiką.

Największe zachowanie dotyczy natomiast zachowania przy wyższych prędkościach. Owszem, Arona to nie jest sportowy pocisk, ale nawet wysokie wartości na „budziku” nie wywołują w kierowcy niepewności. Auto prowadzi się bardzo dobrze i jest stabilne, jak na ten segment. Układ kierowniczy reaguje szybko, a zawieszenie trzyma nadwozie w ryzach. Konstrukcyjnie, wszystko wydaje się bardzo zwarte, dlatego można odnieść wrażenie, że jedziemy znacznie większym samochodem.

Okiem przedsiębiorcy
Miejskie crossovery kosztują mniej więcej tyle, co kompaktowe hatchbacki. Za bazową Aronę trzeba zapłacić 68 800 zł. W tej cenie otrzymujemy 95-konny wariant silnika 1.0 TSI, 5-biegowy manual i podstawowe wyposażenie (Reference). Testowany egzemplarz to więcej mocy, DSG i wersja Xcellence (czwarty z pięciu poziomów), co oznacza wydatek 90 400 zł. Chętni na więcej wrażeń mogą postawić na sztukę z silnikiem 1.5 EcoTSI (150 KM) i 6-biegowym manualem, która występuje tylko w odmianie FR. Cena? 90 100. Automat czy +50 KM? Wybór nie jest oczywisty…

Osoby zainteresowane kupnem tego modelu mogą zdecydować się na jedną z dwóch promowanych opcji kredytowych: Moc Niskich Rat (wkład własny 0-30% wartości pojazdu, umowa na 3 lub 4 lata, na koniec zwrot pojazdu/spłata jednorazowa/spłata w ratach) lub Moc Niskich Kosztów (wkład własny 0-50%, umowa na okres od 12 do 60 miesięcy). Dla firm przygotowano natomiast leasing z opłatą wstępna od 0 do 45% procent i umową na okres od 24 do 60 miesięcy.

Podsumowanie
SEAT udowodnił, że miejski crossover może być dojrzały. Arona nieźle wygląda, dobrze jeździ i oferuje bardzo przyzwoite warunki podróżowania. Może spełnić oczekiwania osób, które potrzebują stosunkowo niedużego samochodu, który poradzi sobie zarówno w mieście, jak i w trasie. Silnik 1.0 EcoTSI (115 KM) z DSG to złoty środek w ofercie tego modelu.

Tekst i zdjęcia: Wojciech Krzemiński

8.1 8.1

SEAT udowodnił, że miejski crossover może być dojrzały. Arona nieźle wygląda, dobrze jeździ i oferuje bardzo przyzwoite warunki podróżowania. Może spełnić oczekiwania osób, które potrzebują stosunkowo niedużego samochodu, który poradzi sobie zarówno w mieście, jak i w trasie. Silnik 1.0 EcoTSI (115 KM) z DSG to złoty środek w ofercie tego modelu.

  • 8.1
Udostępnij.

O autorze

Wojciech Krzemiński

Skomentuj artykuł