Renault Megane II 1,6 16V (2002-2008) | NaMasce

Renault Megane II 1,6 16V (2002-2008)

0

Społeczność, która decyduje się na zakup kompaktu oczekuje od auta praktyczności, dużego bagażnika, wygodnej kabiny, dobrego wyposażenia, bezpieczeństwa oraz dynamicznego i oszczędnego silnika. Sęk w tym, że od początku drugiego tysiąclecia, prawie wszystkie koncerny posiadały samochód segmentu C o takiej specyfikacji. Czym zatem można się wyróżnić z tłumu? Stylistyką. Większość z tych produktów posiada nudną, klasyczną bryłę, która nie ma za grosz fantazji. Jest jednak jeden projekt, który do dziś budzi kontrowersje. Mowa oczywiście o Renault Megane II, które cieszy się dużym zainteresowaniem na rynku wtórnym.

Megane II ujrzało światło dzienne w 2002 roku. Mimo upływu 9 lat, sylwetka auta nie zestarzała się tak mocno, jak w przypadku konkurencyjnych modeli. Słynny, „kaczy“ tył ma tylu zwolenników, co przeciwników, aczkolwiek oryginalności odmówić mu nie można. Linia nadwozia upodabnia go do większych braci marki (Vel Satis’a i Avantime’a). We wnętrzu jest przestronniej niż mogłoby się wydawać.

Wygodne przednie fotele posiadają wystarczające trzymanie boczne. Na tylnej kanapie swobodę poczują nawet wysokie osoby. Konsola centralna ma swój indywidualny styl i jak na francuskie auto, ergonomia stoi na dobrym poziomie. Jakość użytych materiałów również jest przyzwoita. Przyzwyczajenia wymaga natomiast dźwignia hamulca ręcznego, której kształty najprawdopodobniej inspirowane były urządzeniami pokładowymi z samolotów. Jeśli chodzi o bagażnik, ma on 330 litrów pojemności i regularne kształty.

 

Pod względem prowadzenia, „Meganka“ nie przypomina francuskich samochodów. Mimo klasycznego zestawu zawieszenia (belka skrętna + MacPerson) pokonywanie zakrętów nie kończy się ocieraniem lusterkami o asfalt, a precyzyjny układ kierowniczy plasuje ją niedaleko Leona i Golfa V. Mimo tego, nie możemy narzekać na komfort. Zawieszenie dobrze tłumi nierówności, a przy prędkości 120 km/h do kabiny nie dociera nieprzyjemny hałas. 115-konny silnik o maksymalnym momencie obrotowym 152 Nm dobrze współgra z 5-stopniową skrzynią manualną- całość pozwala na sprint do setki w niej niż 11 sekund. W mieście auto pali około 9 litrów na 100 km. W trasie zadowala się 7 litrami.

 

Auta francuskie zawsze borykały się z problemami elektroniki. Tak jest również w tym przypadku. W bogatszych wersjach możemy spotkać się z systemem bezkluczykowym Hands Free. Polega on na automatycznym otwieraniu auta, dzięki karcie, którą użytkownik ma przy sobie. Niestety, system często zawodzi. Czasem powodem jest karta (600zł), czasem sensory znajdujące się w drzwiach (250zł). Zdarzają się usterki immobilisera, czujników ciśnienia opon oraz mechanizmów szyb, lusterek i wycieraczek.

Megane II, w zależności od humoru, okłamuje nas różnymi komunikatami na komputerze pokładowym. Na szczęście w większości przypadków są to tylko humory… Korozja dopada układ wydechowy – i na tym się kończą problemy z rdzą. Natomiast na pochwałę zasługuje jednostka napędowa. Jedynym mankamentem są cewki zapłonowe, które czasem ulegają awarii (150zł/szt.). Ceny podstawowych części zamiennych oferowanych w ASO są na przyzwoitym poziomie. Typowe elementy eksploatacyjne, takie jak sprzęgło (ok. 650zł), amortyzatory przednie i tylne(ok. 1100zł za kpl.) oraz klocki (ok. 220zł) nie są bardzo drogie w porównaniu do wielu konkurencyjnych marek.

 

Renault Megane II z benzynowym silnikiem o pojemności 1,6 litra to dobre połączenie. Paradoksalnie, na rynku wtórnym są często tańsze lepiej wyposażone egzemplarze. Dlaczego? Powód jest prosty: w przypadku tego modelu, im więcej ma się opcji, gadżetów i wyposażenia dodatkowego, tym więcej będzie problemów. Dlatego warto kupić samochód wyposażony w standardowe urządzenia pokładowe, bez większości elektronicznych „wspomagaczy“. Polecamy samochody po liftingu z poprawioną jakością awaryjnych elementów, z którymi borykał się ten model od początku produkcji. Wtedy nie będziemy mieli kłopotów z użytkowaniem, a sam samochód okaże się dobrym wyborem.

 

Autor: Wojciech Krzemiński
Zdjęcia: Renault

Udostępnij.

O autorze

Rafał Łakus

Skomentuj artykuł