Renault Megane GrandCoupe 1.3 TCe Intens - Sensowny sedan | NaMasce

Renault Megane GrandCoupe 1.3 TCe Intens – Sensowny sedan

0

Kompaktowe sedany powracają. Dlaczego? Kiedyś ich sylwetki były jedynie namiastką tego, co można dostać w klasie średniej. I to było za mało, by zainteresować szerokie grono odbiorców. Dziś jednak projektanci znaleźli na nie sposób i tworzą tzw. czetrodrzwiowe coupe. Świetnym tego przykładem może być Megane, które właśnie doczekało się nowej konfiguracji silnikowej.

Karoseria
Design tego auta nie pozostawia wiele do życzenia. Proporcje są bardzo dobre i trudno do czegokolwiek się przyczepić. Megane GrandCoupe prezentuje się dorośle i nowocześnie zarazem. Motyw przewodni to oczywiście typowe dla Renault oświetlenie – ledowe rogi sprawiają, że zarówno z przodu, jak i z tyłu trudno pomylić to auto z klasowymi rywalami. Uwagę zwraca także wysoko poprowadzona linia tylnej klapy, która nadaje sylwetce sporo charakteru. I jest to jeden z nielicznych współczesnych samochodów, który nie musi mieć ogromnych felg, by prezentować się atrakcyjnie.

Wnętrze
Kokpit tego modelu opisywałem wielokrotnie, dlatego nie skrywa już żadnych tajemnic – ani przede mną, ani przed Wami. Mogę jednak stwierdzić, że mimo upływu czasu, wciąż nie ma mowy o przestarzałym projekcie. Styliści wykonali kawał dobrej roboty, dlatego na tle konkurentów francuska propozycja wygląda naprawdę dobrze. Zegary są cyfrowe i można dobierać ich motyw oraz kolor. Ta druga funkcja wciąż jest rzadkością w tym segmencie. Tuż obok znajduje się pionowo umieszczony ekran multimedialny. Jest czytelny i działa całkiem sprawnie. Zintegrowano go z klimatyzacją, ale ma ona osobne pokrętła, co ułatwia obsługę.

Fotele reprezentują wysoki poziom, jak na segment C. Są obszerne i posiadają niezłe podparcie boczne. Zakres regulacji też jest odpowiedni. Ciekawostkę stanowi natomiast tapicerka będąca połączeniem skóry z welurem. Wygląda to nie tylko dobrze, ale też jest praktyczne, gdy na dworze panują skrajne temperatury. W drugim rzędzie też jest wygodnie – szczególnie dla dwóch osób. Mimo opadającej linii dachu, otwór drzwiowy jest spory, dlatego wysokie osoby powinny się dostać do środka bez akrobatycznych sztuczek. Plus za dobrą kąt pochylenia oparcia i dodatkowe dysze nawiewu.

Praktyczność aut czterodrzwiowych jest w pewnym stopniu ograniczona, co ma związek z bagażnikiem. Tylna klapa nie otwiera się bowiem wraz z szybą. To oznacza, że otwór załadunkowy nie ma rekordowych rozmiarów. Mimo tego, umożliwia włożenie naprawdę dużych walizek. Standardowa pojemność to aż 550 litrów. Kształty nie są najbardziej regularne, ale za to zawiasy są obudowane i nie uszkodzą ekwipunku.

Technologia
Czas na gwóźdź programu. To nowa jednostka TCe o pojemności 1,3 litra. Co ciekawe, znajdziemy ją również w Dacii, Nissanie i… Mercedesie. Miałem z nią już wcześniej do czynienia i dalej jestem pod wrażeniem. Zanim jednak o odczuciach, rzućmy okiem na podstawowe liczby. W tym przypadku mamy do dyspozycji 140 KM (przy 5000 obr./min.) 240 Nm (przy 1600 obr./min.). Z prezentowanym silnikiem współpracuje 6-biegowa przekładnia manualna, ale warto dodać, że istnieje możliwość dokupienia 7-biegowego automatu EDC. Wszystkie argumenty trafiają oczywiście na przednie koła. Osiągi są naprawdę zadowalające. Przyspieszanie do 100 km/h trwa 9,7 sekundy, a rozpędzanie kończy się dopiero przy 205 km/h. Najlepiej wypada jednak zużycie palia. Trudno było mi uwierzyć, że pod moją prawą nogą udało się uzyskać średnią na poziomie 6,8 litra – w cyklu mieszanym.

Wrażenia z jazdy
GrandCoupe, choć wygląda dynamicznie, jest w pełni normalnym kompaktem, który nie prowokuje do szalonej jazdy. Prowadzi się pewnie, co jest zasługą naprawdę dobrze pracującego układu kierowniczego. Jeszcze lepiej wypada komfort jazdy. Choć zawieszenie jest stosunkowo proste, bardzo dobrze pokonuje wszelkiego rodzaju nierówności. Owszem, pozwala na przechyły nadwozia, ale nie są one przesadne. Poza tym, pojawiają się tylko podczas gwałtownych manewrów, a podczas normalnej jazdy należą one do rzadkości.

Wróćmy teraz do zespołu napędowego. Przypomnę, że 1.3 TCe jest następcą benzyniaka o pojemności 1,2 litra. Jak je porównać? Używając metafory: niebo i ziemia. Nowa jednostka ma bardzo wysoką kulturę pracy i jeszcze więcej wigoru. Sprawnie nabiera prędkości nawet przy wartościach trzycyfrowych. Inżynierowie wykonali kawał dobrej roboty. Integracja z manualem też zasługuje na uznanie. Wierzcie mi, że bardzo lubię diesle, ale w tym przypadku trudno wskazać jakąkolwiek przewagę dCi.

Okiem przedsiębiorcy
Ofertę Megane GrandCoupe otwiera kwota 69 900 zł. Tyle kosztuje wersja Life z prezentowanym silnikiem, tyle że w 115-konnej odmianie (też z 6-biegowym manualem). Z drugiej strony cennika znajdziemy topowo wyposażony egzemplarz z dieslem (115 KM) i automatem za 94 900 zł. Testowany wariant (również najbogatsza odmiana) kosztuje natomiast 83 900 zł (dopłata do automatu wynos 8000 zł). Są to zdecydowanie akceptowalne kwoty, jak na produkt, który otrzymujemy w zamian.

Warto wspomnieć także o możliwościach finansowania tego samochodu. Osoby zainteresowane kredytem mogą liczyć na umowę do nawet 96 miesięcy (ofertą objęte są też auta używane). Dla przedsiębiorców polski oddział marki oferuje leasing z opłatą wstępną od 0% i umową na okres od 24 do 60 miesięcy. Coraz większa liczba klientów interesuje się także wynajmem długoterminowym, który nie wymaga wykupienia pojazdu i ogranicza się do spłaty miesięcznych rat.

Podsumowanie
Megane GrandCoupe to atrakcyjny kompakt, który poza elegancką sylwetką oferuje dobrze wykonane wnętrze i komfort. W prezentowanej konfiguracji wydaje najlepszą propozycją z całej oferty, co ma związek z ceną, osiągami i zużyciem paliwa.

Tekst i zdjęcia: Wojciech Krzemiński

8.6 8.6

Megane GrandCoupe to atrakcyjny kompakt, który poza elegancką sylwetką oferuje dobrze wykonane wnętrze i komfort. W prezentowanej konfiguracji wydaje najlepszą propozycją z całej oferty, co ma związek z ceną, osiągami i zużyciem paliwa.

  • 8.6
Udostępnij.

O autorze

Wojciech Krzemiński

Skomentuj artykuł