Razor E300S - Siedzisz i jedziesz... | NaMasce

Razor E300S – Siedzisz i jedziesz…

0

Czasem stosunkowo prosty element może odmienić charakter urządzenia. W takich sytuacjach powiększa się także grupa docelowa, która może być nim zainteresowana. I tak też jest z hulajnogą E300S oferowaną przez firmę Razor.

Pierwsze, co rzuca się w oczy to oczywiście siodełko na wysokiej sztycy zintegrowanej z podłogą. Jest zaskakująco długie i wygodne. Cała konstrukcja jest sztywna, dlatego nie kołysze się nawet pod dużym obciążeniem. Z przodu znajdziemy oczywiście kierownicę – również solidną. Na jej ramionach zamontowano manetkę połączoną z napędem oraz dźwignię hamulca. Niżej znalazły się klasyczne, gumowe opony. Pod podłogą umieszczono natomiast akumulator i silnik. Ten drugi napędza tylne koło za pośrednictwem łańcucha.

Już na pierwszy rzut oka widać, że E300S to spory gabaryt – ma metr wysokości i tyle też długości. Rzadko się zdarza, że elektryczna hulajnoga ma tak niewiele elementów z tworzyw sztucznych. W tym przypadku główną rolę odgrywa stal, co pewnością wpływa pozytywnie na trwałość i odporność na obciążenie (do 99 kg). Sprzęt nie jest jednak lekki – waży 24 kg. Jego składanie wymaga użycia odpowiedniego klucza, co sprawia, że szybkie złożenie i wzięcie pod pachę nie jest możliwe.

Przejdźmy do praktyki. Włączenie zasilania wymaga użycia przycisku – po jego zaświeceniu hulajnoga jest gotowa do działania. Wtedy też wystarczy użyć manetki i ruszyć. Samo rozpędzanie jest przyjemne – jednoślad szybko nabiera prędkości i potrafi osiągać nawet 24 km/h. To naprawdę wystarczająca wartość w przypadku takich urządzeń. Przydałaby się jednak nieco większa płynność, ponieważ wspomniana manetka działa zero-jedynkowo (albo pełny „gaz”, albo nic). Napęd E300S nie jest specjalnie cichy. Czy to wada? Biorąc pod uwagę obecność przechodniów – nie. Lepiej, by ktoś wiedział, że się zbliżamy, niż wpadł nam pod koła. A takie przypadki zdarzają się nawet użytkownikom aut elektrycznych.

Mimo braku amortyzacji, nie można powiedzieć, że prezentowany Razor jest niekomfortowy. Całkiem niezłe tłumienie nierówności to zasługa opon z miękkiej gumy oraz siodełka, którego nie znajdziemy u większości tego typu sprzętów. Może nie jest to najbardziej młodzieżowe rozwiązanie, ale na dłuższą metę bardzo łatwo je docenić. Pochwała należ się także za czuły i skuteczny hamulec.

Nowy akumulator, z którym sprzedawana jest hulajnoga zapewnia 40 minut działania – w takim czasie można pokonać około 10 kilometrów. Nie jest to rekord, ale do miejskiego przemieszczania z pewnością wystarczy. Warto jednak pamiętać o ładowaniu, które z klasycznego gniazdka trwa kilka godzin.

Target E300S? Jak już wspomniałem na samym początku, może być naprawdę szeroki. Hulajnogi to najczęstszy wybór młodych ludzi, którzy stawiają na niezależne przemieszczanie. W tym przypadku zainteresowane mogą być także osoby dorosłe, a nawet w podeszłym wieku. Wszystko za sprawą siodełka znacznie zwiększającego komfort użytkowania. I potwierdzają to wyniki sprzedaży.

Jeżeli ktoś potrzebuje sprawnie przemieszczać się po mieście bez użycia samochodu i komunikacji miejskiej, Razor E300S jest więc bardzo rozsądnym wyborem. Cena? Około 1200 zł.

Tekst i zdjęcia: Wojciech Krzemiński

Udostępnij.

O autorze

Wojciech Krzemiński

Skomentuj artykuł