Peugeot 301 - prosty i nowoczesny | NaMasce

Peugeot 301 – prosty i nowoczesny

0

Po kilkudziesięciu tysiącach kilometrów tzw. Route 301, Peugeot 301 zajechał do polskich salonów. Zanim trafi w ręce klientów, najpierw musiał przejść przez ręce dziennikarzy…

– Rok 2012 był dla koncernu PSA rokiem Peugeota 208. Ten powinien być rokiem modelu 301 – mówił w trakcie prasowej prezentacji Guillaume Ducrest, dyrektor generalny marki Peugeot.

 

Nowy Peugeot 301 stanowi idealną ilustrację globalizacji PSA i gotowości do zdobywania nowych rynków. Model został zaprojektowany tak, aby trafić w gusta szerokiego grona odbiorców, poszukujących atrakcyjnego i przystępnego cenowo auta o nadwoziu typu sedan.

 

– Peugeot 301 oferuje nowoczesną stylistykę i wyposażenie starannie dobrane do oczekiwań klientów z różnych rynków. A dlaczego sedan? No cóż, praktycznie na wszystkich rynkach poza starą Europą, auta tego typu to pojazdy wolumenowe – mówił Guillaume Bienassis, dyrektor marketingu Peugeot Polska.

 

– To nasza odpowiedź na zapotrzebowanie. Kto kupi to auto? Cel to gospodarstwo domowe z jednym autem i niezbyt wysokim dochodem. Samochód ma być do pracy, ale w weekendy musi służyć, jako auto rodzinne.

 

Peugeot 301, na co wszyscy zwracali uwagę, został przystosowany do użytkowania w każdych, nawet najtrudniejszych warunkach (kraje o gorącym lub zimnym klimacie, kiepski stan infrastruktury drogowej). Ma bowiem stosunkowo wysoki prześwit, a w kilku miejscach, dla łatwości obsługi, nity zastąpiono połączeniami rozłącznymi, czyli śrubami. Zabezpieczeniem przed pyłem, ale i zimnem są zaś podwójne uszczelki.

 

Dzięki nadwoziu o długości 4,44 metra, nowy model oferuje obszerną kabinę pasażerską, wyprzedzając konkurencję z całego segmentu. Innymi słowy, 301 wyznacza standardy w swojej klasie, dzięki przestrzeni dla podróżnych tylnego rzędu foteli (pod względem ilości miejsca na nogi aż 121 mm) oraz rekordowo pojemnemu, 640-litrowemu bagażnikowi. Dodatkowo funkcjonalność przestrzeni bagażowej powiększa jego regularny, prostokątny kształt. Po złożeniu tylnych foteli całkowita pojemność bagażnika powiększa się do 1038 dm3.

 

Dla Peugeot 301 przewidziano 3 różne jednostki napędowe. Znajdą się w niej 2 silniki benzynowe i jeden wysokoprężny – 1,2 VTi (53 kW/72 KM) z przekładnią manualną lub zautomatyzowaną, 1,6 VTi (85 kW/115 KM) z przekładnią manualną lub automatyczną, 1,6 HDi (68 kW/92 KM) z przekładnią manualną.

 

Wyposażenie tego modelu może obejmować również klimatyzację, zestaw audio MP3 z portem USB oraz możliwością podłączenia zestawu głośnomówiącego Bluetooth, systemy zdalnego otwierania pokrywy bagażnika i wspomagania parkowania tyłem.

 

Nasza redakcja pierwsze jazdy nowym Peugeotem odbywała w komfortowych warunkach. Pod maską testowanego w dniu premiery auta pracował silnik benzynowy 1,6 VTi o mocy 115 KM z automatyczną skrzynią biegów. Przekładnia nie była nowoczesnym dwusprzegłowym automatem, ale całkiem sprawnie radziła sobie z autem. Sam silnik cechuje prostota. Bo, jak wspomnieliśmy wyżej, właśnie ona i łatwość obsługi to główne cechy auta. Dość powiedzieć, że jednostka z lekkim, aluminiowym czterocylindrowym blokiem i 16 zaworami zadebiutowała w modelu 408. Silnik, który wyposażono w krzywkę wlotu z układem bezstopniowych, zmiennych faz rozrządu (VVT), bez pogorszenia osiągów może współpracować z paliwem o liczbie oktanowej… 87! Mimo tego, motor generując 115 KM mocy i 150 Nm maksymalnego momentu obrotowego przy 4000 obr./min., spełnia normy Euro 5.

 

Ponad 150 kilometrów testowej trasy przekonało nas, że model 301 ma na polskim rynku spore szanse. Przy cenie od 39,9 tys. złotych za wersję Access (do 58 tysięcy za diesla i 59 tysięcy za 115-konną benzynę z automatem w wersji Allure) z naprawdę ciekawym, trzycylindrowym silnikiem zasilanym etyliną, auto powinno być skazane na sukces. Szczególnie, że PSA chce sprzedać w tym roku w Polsce 2 tys. sztuk, z czego ledwie tysiąc trafi do klientów indywidualnych.

 

Autor i zdjęcia: Artur Balwisz