Nowa "suszarka" policji umożliwi wlepianie mandatów nie tylko za prędkość - NaMasce

Nowa „suszarka” policji umożliwi wlepianie mandatów nie tylko za prędkość

1

Konflikt kierowców z policją dotyczący mierników prędkości jest popularny w całym kraju. Funkcjonariusze wielokrotnie wystawiali mandaty opierając się na pomiarach urządzeń, które nie wskazują sprawcy. Co więcej, spora liczba badań i opinii ekspertów udowodniła, że „suszarki” nie są doskonałe i mogą podawać błędne rezultaty.

Każdy jednak wie, że przyjęcie mandatu jest jednoznaczne z jego akceptacją. Większość kierowców wybrało właśnie taką drogę żeby uniknąć sprawy w sądzie. Niestety to błąd, bo sędziowie coraz lepiej znają problem i często uniewinniają prowadzących samochody. Tak czy inaczej, pieniądze traci podatnik (albo pośrednio, albo bezpośrednio). Według mnie prawo powinno dokładniej regulować tę kwestię skupiając większą odpowiedzialność na osobie wykonującej pomiar. Wtedy potencjalne nadużycia byłyby znacznie rzadszym zjawiskiem. Aż boję się pomyśleć, co by było, gdybyśmy mieli taką wiedzę dekadę wcześniej…

Postęp technologiczny i większa świadomość społeczna to powody dla których Policja w końcu musiała zakupić bardziej profesjonalne urządzenie. To LaserCam 4 z wbudowanym wyświetlaczem. Właśnie dzięki niemu funkcjonariusz będzie mógł przedstawić lepszy dowód kierowcy popełniającemu wykroczenie. Poza prędkością ustaloną przez laser, ekran przekaże obraz, na którym będzie widać, czy osoba za kierownicą jedzie w pasach i nie rozmawia przez komórkę.

Jedno takie urządzenie to koszt około 34 tysięcy złotych. Ostatnio było testowane w Bielsku-Białej, gdzie pracowało łącznie przez 52,5 godziny. W tym czasie umożliwiło wystawienie 185 mandatów na kwotę przekraczającą w sumie 24 tysiące złotych. Jak widać, „inwestycja” szybko się zwróci…

Źródło: Śląska Policja Bielsko-Biała

Udostępnij.

O autorze

Wojciech Krzemiński

Mówią, że dziennikarz motoryzacyjny.

1 komentarz

Skomentuj artykuł