Nissan Navara Dark Sky - NaMasce

Nissan Navara Dark Sky

0

Koncepcyjna Navara Dark Sky, zaprojektowana w Wielkiej Brytanii we współpracy z Europejską Agencją Kosmiczną (ESA), pełni rolę mobilnego laboratorium astronomicznego i jest wyposażona w światowej klasy profesjonalny teleskop zamontowany na zbudowanej specjalnie w tym celu terenowej przyczepie.

W pojeździe będącym najnowszym wcieleniem koncepcji Nissan Intelligent Mobility zastosowano zmodernizowany system wspomagania kierowcy ProPILOT, dzięki któremu pick-up doskonale radzi sobie w terenie, bezpiecznie i bezproblemowo holując cenną przyczepę.

Europejska Agencja Kosmiczna wykorzystuje satelitę Gaia do opracowania charakteryzującej się niespotykaną dotąd precyzją mapy nieba. Do tej pory zaobserwowano już ponad miliard gwiazd. Koncepcyjny Nissan Navara Dark Sky pomaga w realizacji tego projektu. Dzięki niemu astronomowie mogą prowadzić dodatkowe obserwacje wszechświata z trudnodostępnych miejsc, w których niebo jest wolne od ograniczającej nocną widoczność poświaty wytwarzanej przez światła wielkich miast.

Najważniejszym elementem przyczepy jest niezwykle mocny teleskop PlaneWave. Dzięki zmodernizowanym, wpisującym się w strategię Nissan Intelligent Mobility systemom, teleskop ten może być przewożony nawet w najdziksze, najbardziej odległe i zapewniające efekt całkowicie czarnego nieba miejsca.

Zarówno Nissana Navara, jak i przyczepę wyposażono w przenośne pakiety akumulatorów wykorzystujące technologię sprawdzoną w elektrycznych Nissanach. Akumulatory umieszczone w specjalnych dokach są stale ładowane i gotowe do użycia w dowolnym momencie.

Do innych ciekawych rozwiązań należą: sieć Wi-Fi, stacja robocza z laptopem oraz możliwość nadawania w paśmie UHF, dzięki czemu dane mogą być niezwłocznie przesyłane z dowolnego punktu na świecie. Osiem połączonych radarów umieszczonych w każdym narożniku pojazdu holującego i przyczepy przekazuje kierowcy informacje o otoczeniu. Obraz jest wyświetlany na ekranie pokładowego systemu multimedialnego NissanConnect.

Udostępnij.

O autorze

Wojciech Krzemiński

Skomentuj artykuł