Nissan Micra 1.2 Tekna - japoński sposób na miasto | NaMasce

Nissan Micra 1.2 Tekna – japoński sposób na miasto

0

Czwarte wcielenie Micry pojawiło się na polskim rynku ponad trzy lata temu. W tym roku japoński producent zdecydował się na przeprowadzenie kuracji odmładzającej swojego miejskiego modelu. Czy mały Nissan ma wciąż szansę w walce o klienta z młodszą konkurencją?

 

Karoseria
Micra po face liftingu prezentuje się znacznie lepiej. Największe zmiany dotyczą przedniej części karoserii. Pojawiły się tu ciekawiej narysowane reflektory z ciemnym wypełnieniem, większy grill ze srebrną wstawką, a także obły zderzak, w który wkomponowano otoczone chromem światła przeciwmgłowe. Z tyłu dominują natomiast lampy o klasycznym kształcie, sporej wielkości spojler i klapa bagażnika z wyraźnym załamaniem. Najbardziej intryguje jednak linia dachu, która na wysokości tylnego słupka zaczyna się unosić. Ciekawe…

 

Wnętrze
W środku panuje równie ciekawa atmosfera. Kokpit został wykonany z twardych, ale nieźle spasowanych plastików. Powinny być jednak nieco przyjemniejsze w dotyku. Konsolę centralną egzemplarza testowego ozdobiono lakierowanym plastikiem w dwóch kolorach: srebrnym i czarnym. Na pochwałę zasługuje okrągły panel klimatyzacji, który fajnie wygląda i jest bardzo wygodny w obsłudze (zasługa dużych przycisków). Nie zabrakło również ekranu dotykowego, za pośrednictwem którego obsługuje się radio, bluetooth i nawigację satelitarną. Na wyposażenie nie można więc narzekać.

 

Nowa Micra jest samochodem globalnym, jednakże trudno oprzeć się wrażeniu, że przednie fotele zostały stworzone z myślą o azjatyckiej klienteli… Są nieco za małe, dlatego będzie na nich wygodnie tylko filigranowym paniom. Brakuje im także podparcia bocznego, ale w aucie miejskim nie jest to konieczność. Na tylnej kanapie bez problemu zmieszczą się dwie osoby średniego wzrostu. Jeśli mam być szczery, to jest tu chyba wygodniej niż z przodu: siedzisko jest dłuższe i wygodniejsze, a kąt pochylenia oparcia – odpowiedni.

 

W samochodach miejskich bagażnik nigdy nie ma imponujących rozmiarów. Tak też jest w tym przypadku. W standardowej konfiguracji zmieści się do niego 265 litrów. Po rozłożeniu tylnych siedzeń przestrzeń załadunkowa wzrasta do 1001 litrów. Na świąteczne zakupy na pewno wystarczy.

 

Technologia
Pod maską prezentowanej Micry znalazła się benzynowa jednostka o pojemności 1,2 litra. Generuje 80 KM i 110 Nm. Silnik przenosi całe „stado” na oś przednią za pośrednictwem 5-biegowej skrzyni manualnej. Sprint do setki zajmuje miejskiemu Nissanowi 13,7 sekundy, a prędkość maksymalna wynosi 170 km/h. Osiągi może nie powalają, ale w praktyce naprawdę nie ma na co narzekać. Małe auto powinno być oczywiście ekonomiczne. I Micra właśnie taka jest. Średnie spalanie wyniosło zaledwie 5,8 litra, czyli niewiele więcej niż podają dane katalogowe. Warto przy tym dodać, że jazda testowa nie przypominała wyścigu „o kropelce”. Jeśli chodzi o zawieszenie, to próżno tu szukać skomplikowanych rozwiązań – z przodu znajdują się kolumny resorujące, a z tyłu belka skrętna. Taki zestaw pozwala na zminimalizowanie kosztów generowanych przez nasze dziurawe drogi…

 

Wrażenia z jazdy
Na papierze osiągi nie imponują. Pamiętajmy jednak, że papier służy do czegoś innego… W praktyce 80 KM czyni z Micry całkiem żwawe autko. Mocniejsze wciśnięcie pedału gazu pozwala na dynamiczną, w warunkach miejskich, jazdę. Zawieszenie nieźle tłumi nierówności, nawet te poprzeczne, ale pozwala na dość wyraźne przechyły karoserii – oczywiście tylko podczas gwałtownego manewrowania. Jeśli już o manewrowaniu mowa, to warto wspomnieć o układzie kierowniczym. Pracuje bardzo lekko i spodoba się przede wszystkim paniom. Nie jest może mistrzem precyzji, ale w codziennym użytkowaniu nie budzi większych zastrzeżeń. Kilka słów należy oddać także skrzyni biegów – pracuje naprawdę przyzwoicie.

 

Okiem przedsiębiorcy
Ceny miejskiego Nissana zaczynają się od 36 990 zł. To naprawdę niewiele. Za bogatą wersję (Tekna) zintegrowaną z 80-konnym silnikiem trzeba zapłacić 49 480 zł. To również nie jest wygórowana cena. Konkurencja bywa nawet kilka tysięcy droższa, co sprawia, że klienci często decydują się właśnie na Micrę.

 

Osoby zainteresowane zakupem Micry mogą zdecydować się na jedną z opcji finansowych Nissana. W ofercie jest oczywiście kredyt, nawet do 8 lat ze stałą stopą procentową i równymi ratami. Klienci indywidualni mogą liczyć na spłatę całej wartości samochodu. Przedsiębiorcy muszą natomiast wpłacić minimum 10%. Wachlarz finansowy japońskiego producenta obejmuje także leasing. Okres umowy trwa od 24 do 60 miesięcy, a raty są równe. Podobnie jak w przypadku kredytu, opłata wstępna wynosi 10%.

 

Podsumowanie
Micra nie jest najlepszym autem segmentu B, ale na tyle dobrym, by się nim zainteresować. W prezentowanej specyfikacji wyróżnia się bogatym wyposażeniem, wystarczająco żwawym silnikiem i rozsądnie skalkulowaną ceną, która w naszym kraju wydaje się być kluczową kwestią. Japoński samochód miejski jest więc rozsądnym i bezpiecznym wyborem.

 

Tekst i zdjęcia: Wojciech Krzemiński

 

 

Udostępnij.

O autorze

Rafał Łakus

Skomentuj artykuł