Navitel R1050 - test kamery samochodowej | NaMasce

Navitel R1050 – test kamery samochodowej

1

Firma Navitel postanowiła nie osiadać na laurach i po sukcesie modelu R1000, przyszedł czas na R1050, który wprowadza dwie innowacje.

W typowym dla tego producenta pudełku znajdziemy cały zestaw: rejestrator, uchwyt, kabel, ładowarkę, ściereczkę i  niezbędne papiery. Wszystko zostało oczywiście starannie zapakowane, co wbrew pozorom ma dla wielu klientów spore znaczenie.

Zanim o samym urządzeniu, przyjrzyjmy się akcesoriom. Zacznijmy od uchwytu, który jest magnetyczny. To oznacza, że „przyciąga” urządzenie i nie wymaga żadnego wsuwania czy dodatkowych „klików”. Co więcej, umożliwia ustawienie kamery pod dowolnym kątem (można ją obracać wokół własnej osi). Z jego drugiej strony znajdziemy natomiast taśmę dwustronną 3M. Wybranie odpowiedniego miejsca musi być poprzedzone dokładnym przemyśleniem sprawy, bo w przypadku zmiany będzie konieczne zastosowanie nowej taśmy (na szczęście druga jest w zestawie). Pozytywem jest jednak bardzo dobra stabilność tego rozwiązania. Istotną rolę odgrywa także ładowarka. Dzięki długiemu przewodowi, można nią sięgnąć do drugiego rzędu bądź podpiąć do gniazda znajdującego się po przeciwnej stronie kokpitu.

Choć to szczegół, warto zwrócić uwagę na design. R1050 prezentuje się bowiem bardzo przyjemnie i oryginalnie. Niewiele tego typu urządzeń posiada okrągły kształt i tak kompaktowe wymiary. Prezentowany Navitel ma skromne 48 mm wysokości i tyle samo szerokości, co wpływa także na widoczność – nie zasłania zbyt dużej powierzchni na przedniej szybie, dlatego nie musimy się przejmować dodatkową „martwą strefą”.

Przyjrzyjmy się obudowie. Po jej lewej stronie znajduje się przycisk odpowiedzialny za włączanie i wyłączanie rejestratora. Przeciwległa ścianka ma natomiast zaślepkę, która skrywa gniazdo USB-MINI5B oraz czytnik kart microSD. Z kolei na dole znalazły się cztery bazowe przyciski odpowiedzialne za korzystanie z menu. No właśnie, menu – interfejs okazuje się bardzo czytelny, jak na integrację z wyświetlaczem o przekątnej 1,2 cala. Warto dodać, że do dyspozycji jest oczywiście język polski. Mimo dość rozbudowanych możliwości, konfiguracja urządzenia nie jest skomplikowana i nie wymaga specjalnych umiejętności. Plus za intuicyjność obsługi.

Przejdźmy do kluczowego wątku, czyli kamery. Wykorzystano tu przetwornik Sony IMX323 i szerokokątny obiektyw (aż 165 stopni). Ta sprawdzona technologia pozwala na nagrywanie video w rozdzielczości 1920 x 1080 Full HD
(30 fps). Co istotne, urządzenie posiada wbudowany tryb nocny, który pozwala na uzyskanie przyzwoitej jakości po zmroku. Ponadto, nie zabrakło także detektora ruchu, który okazuje się bardzo przydatny w naszym kraju…

A co z nowymi funkcjami? Już czas o nich wspomnieć. Pierwszą innowacją jest system informujący o ograniczeniach prędkości i fotoradarach. Wszystko zobrazowane jest na wyświetlaczu. Drugą nowością jest funkcja prędkościomierza – dzięki niej widzimy, jak szybko się poruszamy (zgodnie ze wskazaniami wbudowanego modułu GPS). Istotna wydaje się też aplikacja (korzysta z Wi-Fi) kompatybilna z R1050 i smarfonami. Navitel DVR Center, bo taką nosi nazwę, pozwala na połączenie z urządzeniem mobilnym, za pośrednictwem którego możemy odtwarzać (w czasie rzeczywistym) oraz udostępniać zarejestrowany materiał.

Jak widać, nowość tego producenta jest całkiem zaawansowanym urządzeniem, które może przydać się w skrajnie różnych warunkach. Pozostaje już tylko kwestia ceny. W znanych sieciach handlowych R1050 kosztuje ok. 400 zł. Nie jest to zaporowa kwota, dlatego warto zastanowić się nad tą propozycją.

Tekst i zdjęcia: Wojciech Krzemiński