Mitsubishi Eclipse Cross - tuż przed premierą - NaMasce

Mitsubishi Eclipse Cross – tuż przed premierą

0

Mitsubishi stawia na SUV-y i crossovery. W ten sposób japońska marka chce maksymalnie wykorzystać trendy panujące na światowych rynkach. Kolejnym reprezentantem tego gatunku jest ujawniony na przedpremierowym pokazie Eclipse Cross – model, który uplasuje się pomiędzy ASX-em a Outlanderem. Czy zdoła przekonać do siebie polskich klientów?

Projektanci zdecydowali się na odważny design. Pas przedni tworzą zadziornie spoglądające reflektory podzielone chromowanym grillem. Niżej znajduje się masywny zderzak, który dodatkowo zdobi połyskująca czerń. Profile auta zdobią natomiast liczne przetłoczenia. Z kolei tylna część karoserii to pionowe lampy, które łączy listwa świetlna biegnąca przez wyraźnie pochyloną szybę. Nie zabrakło także dodatkowych osłon chroniących dolne krawędzie.

Wnętrze jest bardzo stonowane. Projekt kokpitu ma prostą i czytelną formę. Materiały, z których został wykonany są mieszane (i twarde, i miękkie), ale starannie spasowane. Na szczycie konsoli centralnej znajduje się nowy, dotykowy ekran multimedialny. Pod nim zagospodarowano miejsce na dwie dysze nawiewu i ergonomiczny panel automatycznej klimatyzacji. Zegary mają analogowe tarcze i można je uznać za wzór czytelności. Kierownica jest natomiast taka sama, jak w ASX-ie, dlatego nie kryje żadnych tajemnic.

Warte uwagi są również przednie fotele – nieźle wyprofilowane i dość spore. Z kolei w drugim rzędzie najwygodniej będzie dwóm osobom średniego wzrostu. Kanapa zasługuje na spore plusy ze względu na regulowanie położenia siedziska i kąta nachylenia oparcia. Gwoli ścisłości dodam, że pojemność bagażnika wynosi od 341 do 448 litrów.

Jeśli chodzi o warianty silnikowe, to oferta obejmuje zarówno benzyniaka, jak i diesla. Pierwszy z nich to 1.5 Turbo generujący 163 KM i 250 Nm momentu obrotowego. Współpracuje z nim 6-biegowa przekładnia manualna (napęd na przód) lub bezstopniowy automat (4WD). Drugą propozycją jest 2.2 DiD dysponujący mocą 150 KM i momentem obrotowym na poziomie 400 Nm. Ta konstrukcja współpracuje seryjnie z 8-biegową przekładnią automatyczną, która przekazuje cały potencjał na obie osie.

Wydaje się, że największym zainteresowaniem będzie się cieszyć wersja benzynowa z 6-biegowym manualem i napędem na przednią oś. Póki co cennik nie został jeszcze ujawniony. Auto trafi do salonów w grudniu tego roku.

 

Tekst: Wojciech Krzemiński
Zdjęcia: Mitsubishi

Udostępnij.

O autorze

Wojciech Krzemiński

Mówią, że dziennikarz motoryzacyjny.

Skomentuj artykuł