Mitsubishi Eclipse Cross 1.5T CVT 4WD Instyle - SUV po japońsku | NaMasce

Mitsubishi Eclipse Cross 1.5T CVT 4WD Instyle – SUV po japońsku

1

Mitsubishi ma niewielką gamę modelową, która nie należy do najmłodszych. Mimo tego, polscy klienci coraz śmielej wchodzą do salonów japońskiego producenta. Wystarczy dodać, że w zeszłym roku sprzedaż tej marki wzrosła u nas o 48%. Jednym z fundamentów tego wyniku jest Eclipse Cross, czyli japoński sposób na kompaktowego SUV-a.


Karoseria
Przód tego samochodu to esencja designu Mitsubishi. Wąskie, zadziornie spoglądające reflektory, szeroki grill z chromowanymi wstawkami, masywny zderzak i duże lampy przeciwmgłowe tworzą naprawdę atrakcyjną całość. Profil auta ma w sobie sporo dynamiki, co jest zasługą opadającej linii dachu i zwężających się przeszkleń. Na pochwałę zasługują dolne osłony i nakładki progowe dodające odrobinę sportowego animuszu. Z kolei do tylnej części karoserii trzeba się przyzwyczaić, o czym już wielokrotnie pisałem. W tym egzemplarzu zastosowano znacznie większy spojler, który odwraca uwagę od nietypowych kształtów – i to poprawia sytuację.


Wnętrze
Kokpit jest znacznie bardziej powściągliwy, ale nie brakuje w nim nowoczesnych rozwiązań. Pierwsze, co rzuca się w oczy to head-up display wykorzystujący przezroczystą płytkę na podszybiu. Dzięki temu rozwiązaniu kierowca odczytuje podstawowe wskazania nie odrywając wzroku od drogi. Nieco niżej umiejscowiono analogowe zegary sąsiadujące z komputerem pokładowym. Przed nimi znalazła się oczywiście dobrze leżąca w dłoniach kierownica. Z kolei na szczycie konsoli centralnej wygospodarowano miejsce na dotykowy ekran. Zintegrowano go z panelem multimedialnym, który znajduje się obok dźwigni automatu. Wśród jego elementów znajduje się gładzik, który nie jest tak przyjemny w użytkowaniu, jak analogowe przyciski, ale można się do niego przyzwyczaić. Wyświetlacz mógłby mieć jednak nieco nowocześniejszy interfejs.


Fotele są duże i wygodne. Siedziska są na tyle długie, że nawet wysokie osoby powinny uzyskać właściwe podparcie ud. Wyprofilowanie bocznych fragmentów też nie budzi najmniejszych zastrzeżeń – nawet na wysokości ramion. Elektryczna regulacja zapewnia całkiem szeroki zakres działania, dlatego dobranie właściwego ustawienia nie powinno stanowić kłopotu. W drugim rzędzie znajdziemy kanapę z regulacją kąta pochylenia oparcia – to bardzo rozsądne rozwiązanie, które umożliwia zwiększenie komfortu. Co ciekawe, miejsca na nogi jest pod dostatkiem. Nad głowami jest nieco gorzej, co ma związek z podwójnym oknem dachowym i jego roletami.


Bagażnik jest niestety dość skromny. Jego standardowa pojemność to 374 litry, czyli niewiele, jak na ten segment. Plusem jest natomiast stosunkowo duży (choć nieregularny) otwór załadunkowy. Nie zabrakło również dodatkowych wnęk po obu stronach. Próg załadunku powinien być jednak poprowadzony nieco niżej, by można było łatwiej umieszczać cięższe przedmioty.


Technologia
Gama jednostek dostępny w tym modelu obejmuje… jeden silnik. Jest to 1,5-litrowa konstrukcja benzynowa wzbogacona turbiną. Do dyspozycji kierowcy oddaje 163 KM (przy 5500 obr./min.) i 250 Nm (1800-4500 obr./min.). Moc przekazywana jest na obie osie za pośrednictwem bezstopniowej przekładni automatycznej (CVT). Taka konfiguracja umołiwia przyspieszanie do 100 km/h w niecałe 10 sekund i osiąganie ok. 200 km/h. Są to przyzwoite rezultaty, ale przydałaby się w gamie mocniejsza jednostka dla klientów oczekujących lepszych rezultatów. Jeżeli chodzi o zużycie paliwa, to amplituda może być naprawdę duża. W moich rękach (i nogach) Eclipse Cross zużywał średnio 9,2 litra w cyklu mieszanym.

Wrażenia z jazdy
Jak doskonale wiecie, nie jestem zwolennikiem skrzyń bezstopniowych i nie ma mowy, bym zmienił zdanie. W tym przypadku można jednak przymknąć oko na to rozwiązanie, bo automat „stara się” korzystać z wirtualnych przełożeń. Można też wykorzystać tryb manualny i zmieniać biegi za pomocą łopatek umieszczonych za wieńcem kierownicy. Z kolei sam silnik jest całkiem kulturalny, choć do sprawnego napędzania potrzebuje wysokich obrotów.

A wysokie obroty, to gorsze „warunki akustyczne”. W Eclipse Cross 2019 pojawiło się jednak więcej mat wygłuszających, dlatego nie ma problemu ze swobodną konwersacją przy wysokich prędkościach. Warto w tym miejscu dodać, że ogólny komfort też jest przyzwoity. Tłumienie nierówności, nawet tych poprzecznych stoi na przyzwoitym poziomie. Nie jest to oczywiście limuzyna, ale japoński SUV reprezentuje dobrą średnią swojej klasy.


Co ciekawe, prezentowane Mitsubishi bardzo dobrze czuje się w mieście. Choć z zewnątrz wygląda na duże auto, okazuje się bardzo zwrotne i łatwe w okiełznaniu. Widoczność do tyłu jest oczywiście słaba, ale lakier na zderzakach ratuje kamera cofania. Czy napęd na 4 koła umożliwia pozamiejską wycieczkę z daleka od asfaltu? Teoretycznie tak, ale pamiętajmy, że tego typu auta nie zostały stworzone do off-roadu. 4WD przyda się więc głównie w trudnych warunkach pogodowych, kiedy istotne będzie znalezienie przyczepności.


Okiem przedsiębiorcy
Ile kosztuje prezentowany model? Za bazową wersję trzeba zapłacić 93 990 zł. W zamian otrzymujemy podstawowe wyposażenie (Inform), napęd na przednią oś i sześciobiegową skrzynię manualną. Testowany egzemplarz to natomiast druga strona oferty. Przez napęd na obie osie, przekładnię CVT i topowe wyposażenie (Instyle) wydatek wzrasta do 147 990 zł. Nie jest okazja sezonu, ale klienci i tak pukają do drzwi.


Polski oddział japońskiej marki oferuje różne możliwości finansowania. Wśród nich jest kredyt, którego umowa może sięgać nawet 96 miesięcy. Wpłata własna startuje od 0% wartości pojazdu. Istnieje także możliwość stworzenia tzw. ostatniej raty balonowej. Poza tym, oferta obejmuje klasyczne warianty (50/50, 3×33, 4×25 oraz 5×20). Dla przedsiębiorców przygotowano natomiast leasing, który może trwać do 60 miesięcy. Podobnie jak w przypadku kredytu, opłata wstępna startuje od 0% wartości pojazdu.


Podsumowanie
Eclipse Cross ma swój target – trafia w gusta osób szukających japońskiego SUV-a o ciekawej stylistyce. Ma całkiem udany zespół napędowy i wyróżnia się z tłumu, dlatego cieszy się całkiem sporym zainteresowaniem, także w Polsce.

Tekst i zdjęcia: Wojciech Krzemiński

7.8 7.8

Eclipse Cross ma swój target - trafia w gusta osób szukających japońskiego SUV-a o ciekawej stylistyce. Ma całkiem udany zespół napędowy i wyróżnia się z tłumu, dlatego cieszy się całkiem sporym zainteresowaniem, także w Polsce

  • 7.8
Udostępnij.

O autorze

Wojciech Krzemiński

1 komentarz

  1. Avatar

    Sprzedaż wzrosła o 48%, bo resztka dealerów Mitsubishi zarejestrowała je na siebie? 😉 Nawet na forum Mitsu piszą, że to niewypał i są ledwo dwa wpisy. Suzuki Baleno to przy tym bestseller 🙂 Jeżeli ta firma się nie ogarnie stylistycznie to skończy na śmietniku motoryzacji. Będą produkować wyłącznie antyczne kluczyki dla Mazdy jako Mitsubishi Electric 🙂

Skomentuj artykuł