Mio MiVue 751 - test kamery samochodowej - NaMasce

Mio MiVue 751 – test kamery samochodowej

1

„Dzień bez filmu z kamery samochodowej jest dniem straconym” – właśnie taką tezę możecie postawić, jeśli dokładnie śledzicie mojego bloga. Nagrań zarejestrowanych przez te urządzenia przybywa, ponieważ coraz większa liczba osób przekonuje się do ich przydatności – także w Polsce. Właśnie dlatego ciekawe materiały, które zostały przez nie uwiecznione bardzo często pojawiają się w aktualnościach.

Jednym z potentatów w branży zajmującej się tworzeniem tzw. „rejestratorów” jest Mio. Producent znany i lubiany mający w swojej gamie szeroki wybór tego typu produktów. Za zupełną nowość można uznać model MiVue 751, który właśnie trafił w moje ręce.

Jak zwykle w przypadku tej firmy, można liczyć na porządne opakowanie, w którym wszystko jest starannie posegregowane. Kluczowym elementem zestawu jest oczywiście sama kamera. Uzupełniają ją przyssawka, kabel zasilający oraz niezbędne instrukcje. Warto już teraz zaznaczyć, że połączenie wszystkich części jest banalnie proste i nie wymaga większej siły.

MiVue 751 ma niewielki, ale bardzo czytelny wyświetlacz o wysokiej rozdzielczości. Wbudowano w niego menu, które jest niezwykle łatwe do rozgryzienia. Ekran nie jest dotykowy – obsługuje się go za pośrednictwem czterech pionowo umieszczonych przycisków po prawej stronie. Dla osób, które nieco gorzej widzą będzie to znacznie bardziej przyjazne rozwiązanie. Weźmy teraz pod lupę najważniejszy element – obiektyw 140 stopni z przysłoną F1.8. Dzięki niemu możliwe jest nagrywanie w rozdzielczości 2.5K QHD 1440p/30 klatek na sekundę. To naprawdę bardzo dobre wyniki biorąc pod uwagę skromne gabaryty prezentowanego Mio.

Urządzenie posiada oczywiście moduł GPS, który na bieżąco monitoruje prędkość pojazdu, w którym zostało zamontowane. Na tym jednak nie koniec jego możliwości. MiVue 751 dysponuje bowiem bazą fotoradarów, która objęta jest dożywotnio darmową aktualizacją niemal wszystkich państw w Europie. Podobnie jak droższe modele, testowane Mio posiada też system ADAS, który obejmuje asystentów ostrzegania przed potencjalnym zderzeniem (FCWS) i monitorowania pasa ruchu (LDWS).

Warta uwagi jest także kompatybilność. Osoby, które chcą czuć się jeszcze bezpieczniej w nieprzyjemnych sytuacjach (czyt. stłuczkach, wypadkach) mogą dokupić kamerę tylną MiVue A20 łączącą się z 751-ką. Wtedy wyjaśnienie zdarzenia wywołującego konflikt będzie jeszcze łatwiejsze.

Jak to wygląda w praktyce? Sprzętu użyłem, gdy słońce kończyło już wizytę w kraju. Mimo tego, obraz wciąż był płynny i wyraźny. Próbkę możecie zobaczyć u góry, ale pragnę dodać, że przesłane na YT nagranie nie oddaje pełnej jakości obrazu, którą oferuje to urządzenie (znacznie lepiej wygląda to po odtworzeniu w podstawowym programie multimedialnym).

Ile kosztuje MiVue 751? Ceny w sklepach startują od 699 zł, ale Mio wciąż oferuje tzw. „cashback”, który polega na zwrocie części kosztów zakupu (w przypadku tego urządzenia jest to aktualnie 80 zł) – szczegóły TUTAJ. Czy warto inwestować w jego zakup? Według mnie prezentowany model łączy nowoczesne rozwiązania z prostotą obsługi i wysoką jakością obrazu. Właśnie dlatego spodoba się użytkownikom w różnym wieku korzystającym z jego dobrodziejstw także po zmroku. Warto.

Udostępnij.

O autorze

Wojciech Krzemiński

Mówią, że dziennikarz motoryzacyjny.

1 komentarz

  1. Za taką kasę to już wypadałoby wsadzić moduł WIFI, jest to bardzo przydatne, zwłaszcza podczas jazdy, pasażer może szybko coś zrobić bez machania łapami obok. Zresztą wifi ostatnio zaczęło się gęsto wkradać do tej elektroniki. Sam myślę o przesiadce z Truecama a5s na a5 pro z tego powodu. Miałem ją nawet do testów. Może Mikołaj będzie szczodry 🙂

Skomentuj artykuł