MINI Cooper S Paceman ALL4 - Nasze drogie "maleństwo" - NaMasce

MINI Cooper S Paceman ALL4 – Nasze drogie „maleństwo”

0

MINI miało w swojej historii różne momenty. Dziś możemy jednak śmiało stwierdzić, że pod wodzą BMW legendarna marka ma się lepiej niż dobrze. Kiedyś brytyjskie autko zmotoryzowało wielu niezmotoryzowanych, co było w dużej mierze zasługą rozsądnie skalkulowanej ceny. Aktualna gama modelowa MINI to już ukłon w stronę zamożniejszych klientów, ale grupą docelową są dalej młodzi i aktywni.

mini_cooper_s_paceman_all4_2

Z zewnątrz…
Najprościej można skonstatować całą sytuację w ten sposób: BMW wskrzesiło MINI, a teraz dyskontuje jego legendę. Po Clubmanie i Countrymanie przyszedł czas na Pacemana, czyli trochę Countrymana, ale w bardziej sportowym opakowaniu. Bawarczycy stworzyli dla tego auta nowa subkategorię – Sports Activity Coupe (SAC). I cos w tym jest. Auto jest bardziej finezyjnie niż tradycyjny „wieśniak” i ma zdecydowanie bardziej sportowy look. Trudno więc o ochrzczenie go mianem crossovera.

mini_cooper_s_paceman_all4_3

Do słupka B Paceman wygląda rzeczywiście, jak większy brat. Dalej jest już jednak zdecydowanie inaczej. Przede wszystkim prezentowane Mini ma tylko troje drzwi. Linia dachu schodzi dość zdecydowanie ku dołowi, a linia szyb równie zdecydowanie pnie się do góry. To nadaje autu sportowego wyglądu. Patrząc z boku na ten model aż trudno uwierzyć, że to niezbyt masywnie wyglądające auto waży prawie 1500 kg! No tak, nowe MINI i wszystkie jego odmiany to auta zdecydowanie większe i cięższe od praprzodka. Paceman mierzy 4109 mm długości, 1786 mm szerokości (bez lusterek) i 1518 mm wysokości. Rozstaw nosi wynosi 2596 mm.

mini_cooper_s_paceman_all4_4

… i w środku
Wnętrze auta w zasadzie nie zaskakuje. Deska i panel środkowy są prawie identyczne jak każdym innym MINI. Ale są i różnice. Countryman to auto, przynajmniej teoretycznie, pięcioosobowe. Trzydrzwiowy Paceman jest natomiast przeznaczony dla 4 osób. Pomiędzy tylnymi fotelami umieszczono aluminiowe prowadnice, na których można mocować uchwyty na napoje, podstawkę do telefonu lub tabletu. Dzięki temu auto wydaje się także bardziej pakowne od swojego mniej „lifestylowego” brata. Ale taki ciekawy i praktyczny gadżet ma swoje ciemne strony.

mini_cooper_s_paceman_all4_5

W każdym, absolutnie każdym trzydrzwiowym aucie zajmowanie miejsca na tylnej kanapie czy fotelach wymaga nieco ekwilibrystyki. Tak jest i w przypadku Pacemana. Problem dodatkowy, to wspomniana prowadnica pomiędzy tylnymi fotelami. Jeżeli chcemy wpuścić do tyłu dwie osoby, to zarówno pasażer jak i kierowca muszą opuścić cieplutkie (lub właśnie schłodzone) wnętrze. I to nie jest ani wygodne, ani przyjemne…

mini_cooper_s_paceman_all4_6

Złego słowa nie powiem o bagażniku. 330 litrów to nie jest wprawdzie rekord, ale do auta którym z reguły jeździć będą dwie lub trzy osoby, to aż nadto. Jeżeli zdecydujemy się, jadąc w dwie osoby na złożenie tylnej kanapy, to zyskamy prawie 1100 litrów przestrzeni bagażowej. A to już jest lepiej niż nieźle.

mini_cooper_s_paceman_all4_7

Technologia
Trudno spodziewać się, że w aucie za ponad 180 tys. czegokolwiek zabraknie. I… nie zabrakło. Ale specjalne miejsce należy się napędowi ALL4. Nie, to nie jest permanentny napęd 4×4, lecz automatycznie dołączany. Tyle tylko, że owego dołączania w ogóle nie czuć. Na drodze czy szutrach Paceman jedzie tak, jakby napęd 4×4 był na stałe. W normalnych warunkach auto jest oczywiście przednionapędowe, ale gdy koła stracą przyczepność, to tył dołącza się tak szybko, że podsterowność w jest w zasadzie nieodczuwalna.

mini_cooper_s_paceman_all4_8

Doceniłem, jako meloman, także nagłośnienie Pacemana. Harman/Kardon, który odpowiada za dźwięki w MINI, spisał się na medal. Auto jest niczym kameralna salka koncertowa. Co dobrze świadczy też o konstruktorach, bo jakże często odgłosy pracy zawieszenia czy zbyt głośny silnik niweczą starania akustyków.

mini_cooper_s_paceman_all4_9

Wrażenia z jazdy
Jak jeździ auto będące trochę crossoverem, a trochę coupe? Otóż, jeździ… szybko. Za przyjemne doznania z jazdy odpowiada 184-konny silnik benzynowy o pojemności 1,6 litra. Generowane od 1600 do 5000 obrotów 240 Nm. pozwala Pacemanowi przyśpieszać od 0 do 100 km/h w 7,8 sekundy i rozpędzać się do 215 km/h.

mini_cooper_s_paceman_all4_10

Za przenoszenie napędu na przód albo obie osie odpowiada 7-biegowy automat. Skrzynia jest dokonała. Działa szybko i precyzyjnie. Zmiany biegów są omalże nieodczuwalne. Dynamiczne dociśnięcie pedału gazu powoduje błyskawiczną reakcję – auto strzela z miejsca i tak aż do odcięcia paliwa. Paceman bez pudła spisuje się nie tylko na twardym, ale i na szutrach. Dołączany napęd i nieco wyższy (jak w Countrymanie) prześwit pozwala na całkiem ostrą jazdę tam, gdzie nieznane są jeszcze dobrodziejstwa asfaltu.

mini_cooper_s_paceman_all4_11

Okiem przedsiębiorcy
O MINI można powiedzieć wiele, ale na pewno nie to, że jest tanie. Wersja podstawowa Pacemana, kosztuje około 95 100 zł. Cooper S Paceman ALL4 w specyfikacji standardowej to wydatek 118 500 zł. Z kolei testowany egzemplarz wyceniono na… 188 tys. zł. Znając życie i polskie realia, to takie auta są najchętniej wybierane przez klientów. Dlaczego? Hmmm, no właśnie, dlaczego…

mini_cooper_s_paceman_all4_12

Zakup Pacemana można sfinalizować za pomocą kredytu – istnieje możliwość spłaty całej wartości auta. Okres spłaty może trwać nawet do 96 miesięcy. Warto również zaznaczyć, że każdy przypadek rozpatrywany jest indywidualnie, dlatego o szczegóły należy pytać we własnym zakresie. W ofercie marki są również leasingi operacyjny lub finansowy od 24 do 60 miesięcy. Istnieje możliwość wyboru waluty: PLN, EUR. Wszystko realizowane jest oczywiście za pośrednictwem BMW Financial Services Polska.

mini_cooper_s_paceman_all4_13

Podsumowanie
Auto ma wygląd i charakter. Warto docenić wyposażenie, miejsce pracy kierowcy czy, niejako wbrew pozorom, praktyczność. Poza tym doskonałe prowadzenie i osiągi, także dzięki zwiększonemu prześwitowi i napędowi ALL4. A minusy? No cóż, tylko jeden – koszmarnie wysoka cena.

 

Tekst i zdjęcia: Artur Balwisz

 

9.0 9.0

Auto ma wygląd i charakter. Warto docenić wyposażenie, miejsce pracy kierowcy czy, niejako wbrew pozorom, praktyczność. Poza tym doskonałe prowadzenie i osiągi, także dzięki zwiększonemu prześwitowi i napędowi ALL4. A minusy? No cóż, tylko jeden – koszmarnie wysoka cena.

  • 9.0
Udostępnij.

O autorze

Wojciech Krzemiński

Mówią, że dziennikarz motoryzacyjny.

Skomentuj artykuł