Mercedes V 250 BlueTEC 7G-TRONIC PLUS - S-klasa XXL | NaMasce

Mercedes V 250 BlueTEC 7G-TRONIC PLUS – S-klasa XXL

0

Viano wyszlachetniało. I żeby odróżniać się od poprzedników, zmieniło personalia. Teraz, to już nie jakiś tam Viano, tylko Klasa V. Mercedes Klasy V…

mercedes_v_250_bluetec_7g-tronic_2

Z zewnątrz…
Cudów nie ma. Nic odkrywczego w tym segmencie aut wymyślić się nie da. Bus, nawet ten najelegantszy, zawsze będzie wyglądał jak bus. Diabeł zazwyczaj tkwi w szczegółach. I tak jest i tym razem. Klasa V wygląda jak Klasa V tylko… lepiej. Styliści ze Stuttgartu nie wyważali otwartych drzwi. Poprawili autu „uśmiech” i „spojrzenie”. I trzeba przyznać, że zrobili to z dużym wyczuciem smaku. Auto wyładniało nie stając się przy tym karykaturą dostawczaka, którego nagle ubrano w designerskie „szmatki” i dopieszczono wnętrze. Krótko mówiąc, nowa linia Mercedesa dodała, było nie było autu dostawczemu, klasy. Dokładnie, klasy V…

mercedes_v_250_bluetec_7g-tronic_3

Warto dodać, że nowa „salonka” ze Stuttgartu nie różni się w zasadzie wymiarami od głównego konkurenta, czyli Multivana. Mierzy 5140 mm długości, 1928 mm szerokości i 1880 mm wysokości. Przy rozstawie osi równemu 3200 mm., zapewnia bardzo dużo miejsca pasażerom jak i bagażowi.

mercedes_v_250_bluetec_7g-tronic_4

… i w środku
We wnętrzu jest elegancko aż do bólu. W nowej V-Klasie czujemy się w zasadzie tak, jak limuzynie. I to takiej z najwyższej półki. Miejsce pracy kierowcy identyczne, jak w C- czy E-Klasie. Jedyna różnica, to wysoko zamontowany fotel. Cała, tworząca klimat luksusu otoczka, jest taka sama jak w osobowych Mercedesach. Te same elementy jak zegary, wyświetlacz, konsola środkowa z gładzikiem i pokrętłem systemu komunikowania. Skóry, drewno na desce i drzwiach. Wykładziny, to też nie karbowana guma. W skrócie, elegancko, przytulnie, miło, wręcz dystyngowanie.
Wsiadanie do auta ułatwiają elektrycznie rozsuwane drzwi do części pasażerskiej a załadunek – otwierana elektrycznie „brama” do przepastnego, liczącego około 1030 litrów pojemności, podzielonego na dwie strefy, bagażnika.

mercedes_v_250_bluetec_7g-tronic_5

Technologia
Najnowsza generacja vana Mercedesa oferuje praktycznie wszystkie rodzaje napędów. My, do testów otrzymaliśmy wersję tylnonapędową. Moc przenosiła oczywiście automatyczna skrzynia o nazwie równie skomplikowanej jak zasada jej działania, czyli 7G-Tronic Plus. Przekładnia jest 7-biegowa, a jej dźwignię umieszczono na desce tuż przy kierownicy. I działa ona niestety wolniej, niż się spodziewamy. Pomimo możliwości zmiany trybu pracy na Eco, Normal i Sport, niewiele zmienia to w szybkości jej pracy. Być może jest to tylko moje odczucie, ale skrzynia DSG działa jakby odrobinę szybciej czy może po prostu płynniej.

mercedes_v_250_bluetec_7g-tronic_6

Brutalnie potrafi pracować system ESP. Ale do tego przyzwyczaił się już pewnie każdy, kto Mercedesem jeździ. Gadżetem, który z racji praktyczności bardzo mi się podoba, jest system kamer 180/360 stopni. Jest ich sześć i tworzą obraz jakby znad samochodu. Nie jest to wprawdzie nowość, bo taki system mają już od dawna większe gabarytowo BMW czy Infiniti, ale zamontowanie go w ponad 5-metrowym Mercedesie baaaardzo ułatwia parkowanie czy manewrówkę na parkingu.

mercedes_v_250_bluetec_7g-tronic_7

Wrażenia z jazdy
Auto porusza się bardzo sprawnie. 2,1-litrowy diesel z rodziny BlueTEC o mocy 190 KM osiąganej przy 3800 obrotach daje autu niezłego „kopa”. Nic dziwnego, 440 Nm od 1400 do 2400 obrotów to spora fabryka mocy. Dość powiedzieć, że przyspieszanie od 0-100 trwa 9,1 sekundy a prędkość maksymalna wynosi ponad 200 km/h. V-Klasa jest też dość wstrzemięźliwa w konsumpcji oleju napędowego. Nasza średnia z testu wyniosła około 7 litrów. W mieście, auto spalało około 8, a na trasie – poniżej 6 litrów. Na pochwałę zasługuje bardzo wygodne, ciche, doskonale zestrojone zawieszenie. Niezależnie od tego, po jakiej toczymy się drodze, kierowca niepokojony jest jedynie nienadmiernym kiwaniem nadwozia.

mercedes_v_250_bluetec_7g-tronic_8

Okiem przedsiębiorcy
V-Klasa na pewno nie jest propozycją dla typowego nabywcy indywidualnego. No, chyba że rodzinka po narodzinach 5-raczków nagle się rozrosła. Auto jest wymarzonym pojazdem dyspozycyjnym dla hoteli czy firm, w których zarząd lubi i musi częściej podróżować. Rodzinnie, raczej nieczęsto jeździmy w 6-8 osób. Nie potrzebujemy też wozić około tony bagażu. Jeśli chodzi o ceny, to są one… dość zróżnicowane. Od 163 do 297 tysięcy złotych. Oczywiście, za auta w wyposażeniu standardowym. Lista opcji jest jednak spora i może bardzo podnieść kwotę startową.

mercedes_v_250_bluetec_7g-tronic_14

Dla osób zainteresowanych zakupem, Mercedes przygotował kilka opcji. Dla tych, zainteresowanych kredytem, jest umowa kredytowa na okres od 12 do 72 miesięcy przy ratach równych lub malejących. Istnieje także możliwość skonfigurowania wariantu z ostatnią ratą balonową (kredyt Plus). Dla przedsiębiorców przygotowano ofertę leasingu, który w zależności od potrzeb lub możliwości może trwać od 24 do 60 miesięcy. Pozostałe parametry ustalane są indywidualnie.

mercedes_v_250_bluetec_7g-tronic_11

Podsumowanie
Nowy van Mercedesa jest niczym Klasa S. Tylko… jeszcze większa. Wady? No cóż, jak to przypadku aut z gwiazdą na masce, tylko jedna – CENA. Ale, kto bogatemu zabroni…

 

Tekst i zdjęcia: Artur Balwisz

 

9.0 9.0

Nowy van Mercedesa jest niczym Klasa S. Tylko… jeszcze większa. Wady? No cóż, jak to przypadku aut z gwiazdą na masce, tylko jedna - CENA. Ale, kto bogatemu zabroni…

  • 9.0
Udostępnij.

O autorze

Wojciech Krzemiński

Skomentuj artykuł