Mercedes-Benz A 200 7G-Tronic - W rytmie technologii | NaMasce

Mercedes-Benz A 200 7G-Tronic – W rytmie technologii

0

Wizerunek Mercedesa budowany jest od wielu dekad. Teraz jednak jesteśmy świadkami zmiany kursu – wszystko po to, by zachęcić do zakupu młodszych klientów. Mają w tym pomóc modele kompaktowe. Ich fundamentem jest oczywiście Klasa A, która właśnie doczekała się kolejnej generacji. I już teraz mogę zdradzić, że mamy do czynienia ze sporym postępem.

Karoseria
Niemiecki przedstawiciel segmentu C korzysta z języka stylistycznego, który został wprowadzony przez najnowszego CLS-a. To oznacza charakternie spoglądające reflektory, bardzo szeroki grill z gwiazdą, wyraźne przetłoczenia, stosunkowo wąskie przeszklenia, masywne błotniki i takie też zderzaki. Auto prezentuje się jeszcze lepiej, niż poprzednie wcielenie. Wiem, że to brzmi bardzo subiektywnie, ale nie spotkałem się z osobą, która myślałaby inaczej. Warto dodać, że zdjęcia nie do końca oddają urodę tego modelu – na żywo wydaje się znacznie bardziej atrakcyjny. Zwróćcie też uwagę na połączenie kolorystyczne. Biały lakier i czarne felgi ze srebrnym rantem robią robotę…

Wnętrze
O ile karoseria jest gruntowną ewolucją, o tyle wnętrze to już rewolucja. Pierwsze skojarzenie po zerknięciu na kokpit? High-tech, zdecydowanie. Projekt jest ogromnym krokiem naprzód i widać to na każdym centymetrze kwadratowym. Zacznijmy od ramki łączącej dwa ekrany. Jeden z nich odpowiada za wskaźniki/zegary, a drugi – skupia w jednym miejscu funkcje multimedialne. To typowy motyw dla nowych Mercedesów. Należy w tym miejscu zaznaczyć, że ten drugi został zintegrowany z panelem umieszczonym pomiędzy fotelami. To kolejny element systemu informacyjno-rozrywkowego MBUX, który umożliwia naprawdę sprawną obsługę.

Zaskakującym dopracowaniem wyróżnia się sterowanie głosowe. Po zwrocie „Hej, Mercedes”, MBUX jest w pełnej gotowości i czeka na komendy. Jakieś przykłady? Wystarczy powiedzieć „zimno mi”, by wzrosła temperatura lub „jestem głodny”, aby zlokalizowane zostały najbliższe restauracje. Ponadto, można „głosowo” zdobyć informacje o pogodzie na świecie, czy usłyszeć dowcip. To wszystko wydaje się dość dziwne podczas czytania, ale w praktyce znaczna część poleceń umożliwia skorzystanie z wielu funkcji bez konieczności odrywania rąk od kierownicy. A to realnie wpływa na bezpieczeństwo. Dużą różnicę stanowi też jakość – materiały są przyjemne w dotyku, solidnie spasowane i czuć dbałość o detale. Spójrzcie tylko na te dysze nawiewu…

Fotele zostały osadzone nie tak nisko, jak się spodziewałem. Dobranie właściwej pozycji nie stanowi jednak najmniejszego problemu, bo zakres regulacji jest naprawdę przyzwoity (cieszy możliwość przedłużenia siedzisk). Wyprofilowanie także zasługuje na pochwałę – zachowano właściwy poziom komfortu i dobre podparcie boczne. W drugim rzędzie jest wyraźnie mniej miejsca, ale dwie osoby średniego wzrostu powinny się zmieścić i odbyć całkiem wygodną podróż. Przy wsiadaniu i wysiadaniu trzeba jedynie uważać na nisko poprowadzoną krawędź drzwi. Plus należy się natomiast za wygodne (zintegrowane) zagłówki i niezły kąt pochylenia oparcia.

Kompakty premium rzadko rywalizują w dziedzinach przestronności i praktyczności, czego kolejnym dowodem jest bagażnik. Oferuje on 370 litrów, co jest dalekie od klasowego rekordu. Tyle powinno jednak wystarczyć na wakacyjny ekwipunek dwóch, a może trzech (jeżeli to faceci…) osób. Wkładanie większych przedmiotów nie jest kłopotliwe, bo otwór załadunkowy ma słuszne gabaryty, a próg poprowadzono na rozsądnej wysokości. Przyjemnie patrzy się także na poziom wykończenia – nawet tu księgowi nie zaznaczyli swojego udziału…

Technologia
Bardzo ciekawa konfiguracja kryje się pod maską. To nowa jednostka benzynowa o pojemności 1,3 litra. Znajdziecie ją nie tylko w kompaktowych Mercedesach, ale też w Renault i Nissanach. W tym przypadku oferuje ona 163 KM (przy 5500 obr./min.) i 250 Nm (przy 1620 obr./min.). Połączono ją z siedmiobiegową przekładnią automatyczną, która kieruje całą moc na oś przednią. Choć trudno w to uwierzyć, prezentowana A-Klasa waży 1455 kg. To sporo, jak na hatchbacka reprezentującego segment C. Mimo tego, można liczyć na bardzo dobre osiągi. Przyspieszenie do setki trwa bowiem równe 8 sekund, a prędkość maksymalna wynosi 225 km/h. Biorąc pod uwagę to, że mamy do czynienia z jedną z „kompromisowych” wersji silnikowych, nie sposób narzekać. Spalanie też wypada bardzo dobrze. Średnia z testu wyniosła 7,7 litra (800 km, cykl mieszany).

Wrażenia z jazdy
Poprzednia generacja prezentowanego Mercedesa była zwarta, ale nie oferowała zbyt wysokiego komfortu. Nowa A-Klasa jest dalej skuteczna podczas pokonywania zakrętów, jednakże skuteczniej tłumi nierówności i lepiej odseparowuje podróżnych od świata zewnętrznego. To zasługa precyzyjnego układu kierowniczego oraz dobrze zestrojonego, cicho pracującego zawieszenia (kolumny MacPhersona z przodu, układ wielowahaczowy z tyłu). Krótko pisząc, właściwości jezdne są takie, jakich można oczekiwać po samochodach klasy premium.

Parametry zespołu napędowego wypadają lepiej niż dobrze – przynajmniej na papierze. Czy jednak w praktyce nie okazuje się, że małolitrażowa jednostka nie pasuje do charakteru auta? Pamiętajmy, że to silnik 4-cylindrowy, dlatego pozbawiony jest charakterystycznego „warkotu”, który towarzyszy konstrukcjom 3-cylindrowym. Jest naprawdę przyjemny w obyciu, co ma związek z wysoką kulturą pracy i wibracjami ograniczonymi do minimum. Poza tym, tworzy naprawdę fajną parę z płynnym i wystarczająco szybko działającym automatem. Nie ma też problemu z przeniesieniem mocy na asfalt. Przy takim potencjale „ośka” w zupełności wystarcza.

Samochód bez problemu radzi sobie na drogach ekspresowych i autostradach – bardzo sprawnie nabiera prędkości, dlatego wyprzedzanie nie trwa długo. Warto dodać, że równie dobrze radzi sobie w terenie zabudowanym, gdzie liczy się zwrotność. Podczas manewrowania można docenić przyzwoity promień skrętu i całkiem niezłą widoczność – szczególnie do przodu. W razie potrzeby, z pomocą przybywają czujniki, kamera i system parkowania.

No właśnie, systemy. Jest ich naprawdę wiele i nikogo to nie powinno zaskakiwać. Testowany model ostrzega przed zagrożeniem, pomaga wyhamować, utrzymuje się za poprzedzającym pojazdem, „mieści się” w pasie ruchu czy awaryjnie hamuje w celu zapobiegnięcia lub zminimalizowania skutków kolizji. Bagaż technologiczny jest oczywiście jeszcze większy, ale już te wymienione elementy pozwalają na jeden słuszny wniosek: A-Klasa jest bezpiecznym autem.

Okiem przedsiębiorcy
Jeżeli ktoś oczekuje niskich cen, to musi udać się do salonów… marek budżetowych. Mercedes podkreśla wartość swoich pojazdów dość wysokimi liczbami, ale i tak notuje spore wzrosty sprzedaży. A to o czymś świadczy. Za bazowy egzemplarz (A 160) trzeba zapłacić 97 600 zł. Wariant A 200 7G-Tronic kosztuje natomiast 123 200 zł. Pamiętajmy jednak, że to producent ze świata premium, a to oznacza, że auto można wyposażyć w liczne dodatki. „Dzięki” nim cena może wzrosnąć do nawet 200 tysięcy złotych. A to już naprawdę dużo.

Jeżeli ktoś zamierza kupić prezentowanego Mercedesa, ale nie ma wystarczającej gotówki, to istnieje możliwość podpisania umowy kredytowej – na okres od 6 do 72 miesięcy. Firma oferuje spłatę zarówno w równych, jak i malejących ratach. Dla przedsiębiorców przygotowano natomiast leasing z umową na okres od 24 do 60 miesięcy. Oferta obejmuje także auta używane, ale ich wiek i długość umowy nie mogą łącznie przekraczać 10 lat (120 miesięcy). Aktualnie promowanym wariantem jest też Lease&Drive, który dzięki wysokiej wartości końcowej minimalizuje wielkość miesięcznych rat.

Podsumowanie
Mercedes coraz poważniej traktuje młodego klienta, czego dowodem jest prezentowany model. Nowa Klasa A świetnie wygląda, dobrze jeździ, oferuje właściwy poziom komfortu i szereg nowoczesnych rozwiązań, które wpływają na bezpieczeństwo, komfort i wygodę prowadzenia. W prezentowanej konfiguracji jest kompromisem pomiędzy osiągami a kosztami eksploatacji.

Tekst i zdjęcia: Wojciech Krzemiński

8.8 8.8

Mercedes coraz poważniej traktuje młodego klienta, czego dowodem jest prezentowany model. Nowa Klasa A świetnie wygląda, dobrze jeździ, oferuje właściwy poziom komfortu i szereg nowoczesnych rozwiązań, które wpływają na bezpieczeństwo, komfort i wygodę prowadzenia. W prezentowanej konfiguracji jest kompromisem pomiędzy osiągami a kosztami eksploatacji.

  • 8.8
Udostępnij.

O autorze

Wojciech Krzemiński

Skomentuj artykuł