Mazda 2 SKYACTIV-G 90 KM 6AT SkyENERGY - Udana, choć nietania - NaMasce

Mazda 2 SKYACTIV-G 90 KM 6AT SkyENERGY – Udana, choć nietania

5

Czwarta generacja Mazdy 2 jest zdecydowanie najładniejszą ze wszystkich, które poznaliśmy. I to akurat nie jest oczywiste, bo kiedyś japońska marka, po bardzo urodziwym aucie, potrafiła na rynek wypuścić prawdziwego Quasimodo. I tu myśl nieodkrywcza: Mazda robiła od zawsze bardzo dobre, ale nie zawsze ładne samochody.

mazda_2_skyactiv-g_6at_skyenergy_2

Z zewnątrz…
Wszystko zmieniło się kilka lat temu. Wraz z nową linią modelową, którą zapowiadało CX-5, Mazda stała się po prostu piękna. I tak jak kiedyś byłem fanatykiem modelu 626, teraz zakochałem się w obecnej gamie. A Mazda 2 jest jej kontynuatorką. I w wyglądzie zewnętrznym nie ma absolutnie nic, co mogłoby mi się nie podobać. Przód, niczym paszcza drapieżnej ryby z lekko zezującymi oczkami reflektorów. Doskonale wkomponowany dodatkowy wlot powietrza pod grillem. Całość zmonitowano tak zmyślnie, że nie dziwi nawet brak typowego zderzaka. Owszem, może być to bolesne po stłuczce, ale… „optyka, głupcze”.

mazda_2_skyactiv-g_6at_skyenergy_3

Tył także przeszedł metamorfozę. Jest teraz dużo bardziej podobny do poprzedniej „Trójki”. Ale dzięki ostrzej zarysowanej linii tylnych lamp i dyfuzorowi, miejska „Dwójka” sprawia wrażenie małego, ostrego hatchbacka. Podkreśla to dodatkowo linia boczna. Odważne przetłoczenia, wyraźnie wspinająca się linia okien i opadający lekko dach zwieńczony małym spoilerem wyglądają bardzo dynamicznie, wręcz sportowo. Reasumując, „Dwójka” z zewnątrz wygląda bardzo atrakcyjnie. I sprawia wrażenie większej niż jest. I chyba coś w tym jest. Mazda 2 mierzy bowiem 4060 mm długości, 1695 mm szerokości i 1495 mm wysokości. Rozstaw osi to 2570 mm.

mazda_2_skyactiv-g_6at_skyenergy_4

… i we wnętrzu
Tym razem styliści Mazdy poszaleli i we wnętrzu. Zamiast wszechobecnej szarości – ostre, kontrastowe barwy. Miękkie plastiki, których nie powstydziłaby się i Mazda 6. Sporo wstawek w kolorze tapicerki na desce i drzwiach. Mówiąc krótko (czyt. pisząc), jest o klasę lepiej, niż w przypadku poprzedniej „Dwójki”.

mazda_2_skyactiv-g_6at_skyenergy_5

Spory rozstaw osi to także obszerne wnętrze. Auto sprawia wrażenie większego niż jest nie tylko na zewnątrz. Także we wnętrzu jest przestronnie i wygodnie. Fotele i kanapa w mojej opinii, są bardziej niż dobre. Jedyny irytujący szczegół, to regulacja przedniego fotela systemem dźwigni – działa mało precyzyjnie. Za to estetyka i ergonomia są bez zarzutu. Czytelne zegary. Do tego duży, 7-calowy wyświetlacz na podszybiu. Regulacja klimatyzacji i wejście USB w logicznym miejscu. Ponadto, większą cześć panelu sterowania przeniesiono na wielofunkcyjną kierownicę. Innymi słowy, poza regulacją wspomnianego wyżej fotela, nie mam się do czego przyczepić.

mazda_2_skyactiv-g_6at_skyenergy_6

Pojemne wnętrze nie idzie często w parze z bagażnikiem. W przypadku Mazdy 2 nie ma powodu do narzekań. Do auta da się zapakować akceptowalne 280 litrów do linii okien lub 950 litrów w przypadku rozłożonej kanapy. Może to nie rekord, ale w sumie wystarczy.

mazda_2_skyactiv-g_6at_skyenergy_7

Technologia
Pod maską testowej Mazdy 2 pracował dziarsko 90-konny motor benzynowy w technologii SKYACTIV. Jednostka osiąga owe 90 KM przy 6000 obrotach, a maksymalny moment – 148 Nm – od 4000 obrotów. W sumie silnik jest jednak wystarczająco dynamiczny już od 2 tysięcy. To wszystko pozwala „zebrać się” do setki w 9,4 sekundy i bez żadnej zadyszki osiągać prędkość maksymalną wynoszącą 183 km/h. Warto dodać, że napęd na koła przednie przenosiła 6-stopniowa przekładnia automatyczna. Nie, nie była to skrzynia dwusprzęgłowa, ale dzięki możliwości zmiany sekwencyjnej, nie było problemu z dynamiką.

mazda_2_skyactiv-g_6at_skyenergy_8

Wrażenia z jazdy
Autem jeździ się bardzo przyjemnie. Mazda 2 gwarantuje niezłe osiągi. Bardzo podoba mi się charakterystyka jednostki napędowej (ze względu na łatwe wkręcanie się na wyższe obroty), a także bezpieczne, stabilne zachowanie auta na zakrętach.

mazda_2_skyactiv-g_6at_skyenergy_9

Zawieszenie japońskiej przedstawicielki segmentu B zostało całkowicie przekonstruowane. W mojej opinii, teraz układ jezdny „dwójki” sprawia, że auto prowadzi się tak pewnie, jak samochody o klasę większe. Na podobnym poziomie są również komfort resorowania i poziom hałasu wewnątrz. Ani praca zawieszenia, ani powietrze opływające karoserię nie zakłócają spokoju w kabinie.

mazda_2_skyactiv-g_6at_skyenergy_10

Taki zestaw „napędowo-zawieszeniowy” powoduje, że miejska Mazda jest nie tylko pewna w prowadzeniu, ale też w miarę oszczędna. To znaczy, na papierze auto konsumuje 4,1 litra w trasie, 6,1 litra w mieście i około 4,8 litra średnio. W „realu” jest akceptowalnie więcej, czyli odpowiednio 5, 7 oraz 5,2 litra. W sumie, jak na „nieuturbiony” i „niedowsizingowy” motor, lepiej niż dobrze.

mazda_2_skyactiv-g_6at_skyenergy_11

Okiem przedsiębiorcy
„Dwójka” w zależności od poziomu wyposażenia i wersji silnikowej kosztuje od 51 do niemal 69 tysięcy złotych. Nie jest więc autem najtańszym. W prezentowanej wersji z tą samą technologią pod maską kosztuje 64 400 zł.
Poza zakupem za gotówkę, auta z Hiroszimy można zakupić w kredycie lub w leasingu. Mazda swoim klientom proponuje kredyt „Wygodna rata” lub leasing z możliwością finansowania od 0%, udzielany na okres od 24 do 60 miesięcy. Obie opcje finansowe realizowane się przy współpracy z Santander Consumer Multirent i Santander Consumer Bankiem.

mazda_2_skyactiv-g_6at_skyenergy_12

Podsumowanie
Za dość wysoką cenę, Mazda proponuje atrakcyjny design, przestronne wnętrze, dobrą jakość wykonania i 4-cylindrowy, niewysilony przez downsizing motor. Nie bez znaczenia też są dobre osiągi. Czy to wystarczy, żeby przekonać do siebie klientów? Czas pokaże…

 

Tekst i zdjęcia: Artur Balwisz

 

8.5 8.5

Za dość wysoką cenę, Mazda proponuje atrakcyjny design, przestronne wnętrze, dobrą jakość wykonania i 4-cylindrowy, niewysilony przez downsizing motor. Nie bez znaczenia też są dobre osiągi. Czy to wystarczy, żeby przekonać do siebie klientów? Czas pokaże…

  • 8.5
Udostępnij.

O autorze

Wojciech Krzemiński

Mówią, że dziennikarz motoryzacyjny.

5 komentarzy

  1. Hamulce bębnowe z tyłu w aucie za takie pieniądze to niewybredny żart. W roku 2016 stosowanie takich oszczędności jest nie na miejscu i nawet w Fiacie Tipo za ok 42 tyś PLN czuję zgrzyt. Także auto odpadło (niestety) – nie po to kupuje się nowe, aby się cofać do wczesnych lat 90tych.

    • WK

      Rzeczywiście, według nas takie rzeczy jak tarcze hamulcowe na wszystkich kołach, ABS, ESP i chociaż 4 poduszki powinny być standardem na każdym rynku, nie tylko europejskim 🙂

Skomentuj artykuł