Land Rover Discovery Sport Si4 HSE Luxury - Odkrywca - NaMasce

Land Rover Discovery Sport Si4 HSE Luxury – Odkrywca

0

Land Rover Discovery Sport otwiera nową epokę w dziejach firmy. Mówiąc krótko, jest prekursorem nowej linii modelowej. Obok Range Rovera, Defendera i „zwykłego” Discovery, Disco Sport będzie jednym z filarów firmy.

land_rover_discovery_sport_si4_hse_luxury_2

„Disco” Sport oczywiście nie jest autem „sensu stricto” terenowym. Ale będąc SUV-em, ma wyjątkowo terenowe konotacje. Po pierwsze, to zaawansowane systemy umożliwiające jazdę po każdym rodzaju nawierzchni. Po drugie, zawieszenie, które potrafi być twarde niczym serce szefa, kiedy prosimy o podwyżkę, a jednocześnie na tyle komfortowe, że powrót z terenu na asfalt nie jest bolesnym przeżyciem. Po wtóre, jest najbliższą rodziną Defendera. Po czwarte, tak samo jak do Defendera, blisko mu do komfortowego aż do bólu, „celebryckiego” Range Rovera.

land_rover_discovery_sport_si4_hse_luxury_3

Z zewnątrz…
Co można wykombinować, tworząc nowego SUV-a? W sumie, niewiele. Przeznaczenie auta niejako określa jego wygląd. Dwie mniej lub bardziej udanie połączone bryły nadwozia to swoisty aksjomat. Tzw. diabeł tkwi zawsze w szczegółach. Brytyjczycy zapowiedzieli, że nowy „Disco” otwiera kolejny rozdział w historii firmy i będzie prekursorem linii modelowej. I pewnie jest. Na szczęście, w szczegółach odnajdujemy masę odniesień do innych aut z logo Land Rovera. Przód to ciekawa wariacja na temat topowego Range Rovera i Evoque’a, za to wyraźnie odświeżona stylistycznymi szczegółami. Tył z kolei, seksowny niczym odstający od „całości” kuperek Kim Kardashian, kojarzy mi się tylko z „Rangem”. A pomiędzy przodem i tyłem, nieco mniejsza niż w typowym Discovery kabina. Nieco mniejsza, nie oznacza ciasna, gdyż bez trudu mieści 7 osób.

land_rover_discovery_sport_si4_hse_luxury_13

Ogólnie rzecz ujmując, auto prezentuje się doskonale. Sprawia wrażenie sporo lżejszego i bardziej finezyjnego niż „zwykły” Discovery. I jeżeli była to zamierzona taktyka, to… wyszło. Discovery Sport, choć jak wspomniałem jest mniejszy od swojego brata, do małych jednakowoż nie należy. Auto ma 4600 mm długości, 2069 mm szerokości i 1724 mm wysokości (z anteną systemu audio i nawigacji). Rozstaw osi wynosi 2741 mm. Tak, to nieco mniej niż konkurencja z Wielkiej… Germanii, ale tylko Disco Sport ma trzeci rząd siedzeń.

land_rover_discovery_sport_si4_hse_luxury_4

… i we wnętrzu
Discovery był przez lata uboższym krewnym Range Rovera. Wiadomo, tańszy, mniejszy i mniej prestiżowy. Do czasu. Konkretnie, do „tego” czasu, gdy pojawił się Discovery Sport. „Jak prekursor, to prekursor…” – powiedzieli Brytyjczycy i… zaszaleli we wnętrzu. Znikły gdzieś szare i lekko tandetne plastiki. Pojawił się porządek. Teraz, w kokpicie nie mamy co liczyć na spontaniczny design. Wszystko jest przemyślane i ułożone. Jakby trochę… po niemiecku. Przy czym absolutnie nie jest to epitet. I jeżeli znacie wnętrze Range`a, to w Disco Sport nie będziecie czuć się… obco. I dobrze to świadczy o producencie. Bo dopieszcza także tych klientów, którzy za auto nigdy nie zapłacą tyle, co finansowe pieszczochy z Mayfair, Belgravii, czy inni Rooney’owie…

land_rover_discovery_sport_si4_hse_luxury_5

Wnętrze auta jest zaskakująco… osobowe. Owszem, siedzimy wyżej niż w typowym aucie osobowym. Ale przytulność wnętrza jest dużo bliższa temu, co oferują duże kombi segmentu D niż SUV-y. Choćby te z Niemiec. Tak, przytulność, a nie komfort. Jednak i tego w kabinie Sporta HSE nie brakuje. „Drewniane” drewno, zadziwiająco miękkie jak na tę klasę aut skóry czy wreszcie doskonałe jakościowo plastiki. Swego rodzaju ciekawostką stylistyczno-mechaniczną jest to, czym zmieniamy biegi. Sporych gabarytów pokrętło wysuwające się w momencie uruchomienia silnika z tunelu środkowego robi duże wrażenie. Prosty i zarazem efektowny zabieg udowadnia, że dźwignia zmiany biegów nie musi być zywkłą „wajchą”.

land_rover_discovery_sport_si4_hse_luxury_6

Jak już wspomnieliśmy, auto jest nieco mniejsze od „zwykłego” Disco. Za to na pewno nie jest mniej pakowne. Wspomniany już układ siedzeń 2+3+2 zapewnia komfort podróżowania nawet sporej rodzinie. A zmienna pojemność bagażnika (479/689/1698 litrów) zapewni mobilność bagaży. Naszych dzieci, naszej małżonki i kochanej „mamusi”…

land_rover_discovery_sport_si4_hse_luxury_7

Technologia
Technicznie, auto też jest swoistym prekursorem. Napędy 4×4 w SUV-ach przenosi zazwyczaj mechanizm Torsen, czyli samoblokujący mechanizm różnicowy lub sprzęgło lepkościowe Haldex. Jest też trzecia droga. W nowym Disco Sport za przenoszenie napędu odpowiada Active Driveline. To nowy system z dwoma sprzęgłami, w którym część zadań Haldexa przejęła skrzynia biegów. Jazdę na każdym rodzaju nawierzchni wspomaga Terrain Response, który proponuje cztery tryby jazdy: piach, asfalt, śnieg/trawa/szuter i błoto/koleiny. To jednak dopiero intermezzo. Cały system jest nieco bardziej zaawansowany. A pełny zestaw systemów ułatwiających jazdę terenową Discovery Sport obejmuje poza wspominanymi AD i Terrain Response: Hill Descent Control (HDC, system ułatwiający zjazd ze wzniesienia), Gradient Release Control (GRC, kontrola prędkości podczas zjazdu ze wzniesienia), Wade Sensing (czujnik poziomu lustra wody), Roll Stability Control (RSC, system zapobiegający dachowaniu), Dynamic Stability Control (DSC, elektroniczna stabilizacja toru jazdy), Electronic Traction Control (ETC, elektroniczna kontrola trakcji) oraz Engine Drag torque Control (EDC, kontrola momentu obrotowego silnika).

land_rover_discovery_sport_si4_hse_luxury_8

Warto też dodać, że Anglicy zdecydowali się na „pogmeranie” w zawieszeniu. Efekt? Wielowahaczowa tylna oś nowej generacji. To dzięki niej w terenie auto jest twarde niczym żelki z Biedronki, a na asfalcie, delikatne niczym limuzyna. Pod maską tego modelu mają pracować, przynajmniej na razie, dwa silniki: 2,2-litrowy diesel w dwóch wariantach (150 i 190 KM) oraz 2-litrowa benzyna o mocy 240 KM. W testowym egzemplarzu pracowała ta właśnie, 240-konna jednostka benzynowa. Czy ten silnik to najlepsza opcja dla 7-sobowego SUV-a? O tym poniżej…

land_rover_discovery_sport_si4_hse_luxury_9

Wrażenia z jazdy
Jak ta cała elektronika i mechanika złożone w jeden pojazd spisują się w trasie? Otóż, bardzo dobrze. Auto w czasie jazdy jest bardzo stabilne. A to w przypadku SUV-ów nie jest oczywiste. Wyżej zawieszone, a często po prostu wysokie, bywają podatne na boczne podmuchy wiatru czy zbyt ciężką nogę w ostrzejszych łukach. W tej kategorii Disco Sport udowodnił, że nie projektowali go kelnerzy. A nowa belka w tylnym zawieszeniu to strzał w dziesiątkę.
DNA typowego Land Rovera czuć od pierwszych kilometrów. Choć, przyznam szczerze, nie skatowaliśmy „Brytola” w terenie. Ale z głównej drogi, jak najbardziej zjechaliśmy. Trzeba było sprawdzić Terrain Response. Po 10 dniach upałów nie znaleźliśmy wprawdzie błota, ale na szutrach i w kopnym piasku auto radziło sobie dzielnie. Na tyle dzielnie, że… ciągnik nie był potrzebny. I to jest dobra informacja dla tych, którzy na Land Rovera Discovery Sport się zdecydują. Choć, podkreślam to z całą stanowczością, auto nie jest terenowym gigantem. Z drugiej jednak strony, 21 stopni kąta rampowego, 25 stopni przy kącie natarcia i 31 zejścia, sugerują, że Disco Sport nie jest leszczem i niejednego „terenowca” zakasuje. Szczególnie, kiedy dodamy do tego 212 mm prześwitu oraz 600-milimetrową głębokość brodzenia.

land_rover_discovery_sport_si4_hse_luxury_10

Jak wspomniałem wyżej, pod maską testowego auta pracuje 240-konna jednostka benzynowa. To najmocniejszy silnik w gamie. Maksymalna moc osiągana jest przy 5800 obrotach, 340 Nm. – od 1750 obrotów. Te wartości może nie imponują, ale wystarczą. Nawet przy automatycznej skrzyni biegów pozwalają na rozpędzenie auta do prawie 200 km/h i sprint do „setki” w 8,2 sekundy. Skrzynia, oczywiście dwusprzęgłowa (9-biegowa) pracuje szybko i precyzyjnie. W zasadzie wszystko, co można o niej powiedzieć, to to, że biegi zmienia nieodczuwalnie.

land_rover_discovery_sport_si4_hse_luxury_11

Silnik benzynowy potrafi „zaboleć” pod dystrybutorem. Ten, z Discovery Sport pewnie też. Szczególnie, jeżeli będziemy ruszali gazem częściej niż głową. Ale jeżeli zachowamy rozsądek (co sugerują nowe przepisy Prawa o ruchu drogowym…) bez problemu utrzymamy średnią na poziomie 9 litrów. Tyle wyniósł rezultat z tygodniowego testu redakcyjnego. Oczywiście w mieście auto pali więcej. Według nas, około 10-11 litrów, za to na trasie, bez problemów można zejść do około 7 litrów.

land_rover_discovery_sport_si4_hse_luxury_12

Okiem przedsiębiorcy
Ceny Land Rovera Discovery Sport w podstawowej wersji S z 240-konnym silnikiem benzynowym zaczynają się od 187 000 zł. Cennik zamyka bogato wyposażona odmiana HSE Luxury z 2.2-litrową jednostką o mocy 190 KM oraz 9-biegowym automatem za 295 380 zł. Testowy Disco Sport został wyceniony na ok. 289 000 zł. Nie są to ceny okazyjne, ale to i tak ledwie połowa tego, co musielibyśmy zapłacić za Range Rovera. Czyli, w sumie warto…

land_rover_discovery_sport_si4_hse_luxury_14

Jak kupić auto? Za gotówkę, na kredyt lub wziąć leasingu. Przy zakupie samochodów marki Land Rover firma oferuje bardzo atrakcyjne warunki finansowania. Szczególnie dla niektórych grup zawodowych. Na specjalne handicapy mogą liczyć m.in. lekarze, prawnicy, architekci, rzeczoznawcy majątkowi, a także tłumacze. JLR Polska, jako generalny importer aut Jaguar i Land Rover realizuje usługi leasingowe w ramach JLR CENTRUM Leasing we współpracy z BRE Leasing Sp. z o.o.

land_rover_discovery_sport_si4_hse_luxury_15

Podsumowanie
Nowy Land Rover Discovery Sport otwiera kolejny rozdział w historii firmy. Czy naprawdę będzie prekursorem linii modelowej i hitem na miarę Freelandera? Kto wie, może? Na pewno jest autem uniwersalnym. Ma sporo zalet. Jest komfortowy, doskonale wyposażony i jeszcze jedno. Ma rozsądnie skalkulowaną cenę.

 

Tekst i zdjęcia: Artur Balwisz

 

9.3 9.3

Nowy Land Rover Discovery Sport otwiera kolejny rozdział w historii firmy. Czy naprawdę będzie prekursorem linii modelowej i hitem na miarę Freelandera? Kto wie, może? Na pewno jest autem uniwersalnym. Ma sporo zalet. Jest komfortowy, doskonale wyposażony i jeszcze jedno. Ma rozsądnie skalkulowaną cenę.

  • 9.3
Udostępnij.

O autorze

Wojciech Krzemiński

Mówią, że dziennikarz motoryzacyjny.

Skomentuj artykuł