Lancia Delta 1,8 Turbojet 16V Sportronic Platinum - włoska indywidualność - NaMasce

Lancia Delta 1,8 Turbojet 16V Sportronic Platinum – włoska indywidualność

0

Praktycznie każdy liczący się w świecie motoryzacyjnym producent ma w swojej ofercie samochód kompaktowy. Propozycji jest więc na tyle dużo, że wybranie konkretnego modelu może trwać całe miesiące. Jeśli ktoś szuka frajdy z jazdy, bez wątpienia zdecyduje się na BMW serii 1. Osoby ceniące solidność i dyskretny prestiż postawią na Audi A3. Zwolennicy dynamicznej linii nadwozia wybiorą pewnie Mercedesa klasy A. Z kolei „zieloni” klienci zapukają do drzwi Lexusa, by odebrać CT 200h. A co się stanie, gdy wymieszamy wszystkie te koncepcje i dorzucimy dawkę indywidualizmu? Wtedy przed oczami ukaże się Lancia Delta 1,8 Turbojet 16V Sportronic Palatinum. 

Karoseria
Kompaktowa Lancia jest wśród nas dobrych kilka lat. Mimo tego dalej zwraca na siebie uwagę. Karoseria wciąż prezentuje się okazale, co uwydatniają pięknie wystylizowane reflektory, spory grill i wszechobecne chromowane wstawki – wyraźnie czuć dbałość o detale. Z tyłu rzucają się w oczy ciekawie wkomponowane lampy i szyba zachodząca na klapę bagażnika. Delta nie sprawia jednak wrażenia wielkiego samochodu. Ona po prostu jest wielka! Ponad 4,5 metra długości to rekord w klasie kompaktowych hatchbacków.

 

Wnętrze
Poważne gabaryty auta skrywają całkiem przestronne wnętrze. Ale po kolei. Kokpit został wykonany z materiałów bardzo przyzwoitej jakości. Warto dodać, że spasowanie wszystkich elementów jest na tyle dobre, iż nie ma tu mowy o żadnych dziwnych odgłosach. Konsola centralna zdradza pochodzenie auta – wyraźnie widać pokrewieństwo z Fiatem Bravo. To jednak żadna wada. Wszystkie przełączniki rozmieszczone są ergonomicznie, co ułatwia obsługę urządzeń pokładowych.

 

Na największe słowa uznania zasługują przednie fotele. Są bardzo duże, mają odpowiednią twardość i zakres regulacji. Do tego świetnie wyglądają! Najbardziej zaskakuje natomiast tylna kanapa. Jest nie tylko wyjątkowo przestronna, ale także praktyczna. Oprócz możliwości przesuwania, można również pochylać jej oparcie. Dzięki temu, w zależności od potrzeb możemy powiększyć bagażnik lub udostępnić więcej miejsca podróżnym – na tę chwilę próżno szukać bardziej przestronnego kompaktowego hatchbacka. Jeśli już wspomniałem o bagażniku, dodam, że w podstawowej konfiguracji pomieści od 380 do 465 litrów – wszystko zależy od ustawienia tylnej kanapy.

 

Technika
Do tak eleganckiego auta pasują przede wszystkim mocne jednostki. Testowany egzemplarz został więc wyposażony w benzynowy silnik o pojemności 1,8 litra i mocy 200 KM. Generuje on aż 320 Nm momentu obrotowego, co znacznie wpływa na elastyczność. Cała siła napędowa przekazywana jest na koła przednie za pośrednictwem 6-biegowej skrzyni automatycznej Sportronic. Ten zgrany zestaw pozwala na sprint do setki w 7,4 sekundy i rozpędzenie auta do 230 km/h. Rezultaty są naprawdę godne, tym bardziej, że Delta waży 1430 kg. Spora masa własna i 200-konny silnik nie kojarzą się niestety z ekonomią. Łagodne „głaskanie” gazu pozwoli jednak na zmieszczenie się w 9 litrach w cyklu mieszanym. Niestety nie jestem zwolennikiem łagodności, dlatego w moich rękach auto spaliło 1,5 litra więcej. Na usprawiedliwienie należy dodać, że ponad połowa testu została przeprowadzona w warunkach miejskich. Jeśli chodzi o zawieszenie, zdecydowano się na klasyczne rozwiązanie – z przodu znajdują się kolumny MacPhersona, a z tyłu belka skrętna.

 

Wrażenia z jazdy
Delta nie jest najmniejszym kompaktem, co wyraźnie czuć na zatłoczonych parkingach. Na szczęście mniej pewni kierowcy mogą skorzystać ze znajdujących się na pokładzie wspomagaczy: czujników, kamery cofania i asystenta parkowania. Mimo klasycznego „zawiasu”, włoska przedstawicielka segmentu C naprawdę dobrze radzi sobie z nierównościami, nawet tymi poprzecznymi. Do kabiny nie dostają się praktycznie żadne nieprzyjemne odgłosy, a wszelkie miejskie otchłanie tłumione są w sposób nieodczuwalny w kabinie. Dzięki temu komfort podróżowania stoi na dobrym poziomie. Ma to odbicie w szybkim pokonywaniu zakrętów. Karoseria potrafi wyraźnie przechylać się na boki, a ostrzejsze manewry momentalnie ujawniają masę auta. W razie problemów do akcji wkracza oczywiście dobrze zestrojone ESP, dlatego nie ma powodów do obaw.

 

Koło lewarka skrzyni biegów umieszczono dodatkowo przycisk SPORT/WINTER, który wyostrza reakcję na gaz i zmienia charakter pracy skrzyni biegów. To oczywiście poprawia nieco zachowanie auta, ale pamiętajmy, że mamy do czynienia z długodystansowcem, a nie zwinnym, miejskim sportowcem. No właśnie, Delta najlepiej czuje się na trasie. Spory moment i duża moc pozwalają na bezstresowe wyprzedzanie w każdych warunkach. Procentuje także dobre wyciszenie umożliwiające komunikację nawet przy wysokich prędkościach.

 

Okiem przedsiębiorcy
Jak mówią handlarze, cena czyni cuda. Tutaj jednak cudu nie będzie… Testowany egzemplarz to wydatek 126 990 zł. No cóż, nie jest to promocja sezonu, ale trzeba na to spojrzeć z innej strony. W morzu Volkswagenów, Audi i Toyot można zostać posiadaczem czegoś zupełnie innego – w wielu przypadkach nawet lepszego.

 

Indywidualizm Lancii, bogate wyposażenie i wyjątkowo przestronne wnętrze wydają się więc dobrą inwestycją. Nie trzeba mieć jednak bardzo głębokiej kieszeni żeby stać się właścicielem Delty, ponieważ bazowa wersja (1,4 Turbojet 16V Steel) kosztuje 68 990 zł, co wydaje się być bardziej przystępną propozycją. Oczywiście, coś za coś…

 

Na prezentowaną Deltę można wziąć kredyt realizowany przez Fiat Bank Polska już od 0% wpłaty własnej. Okres trwania umowy może wynosić od 6 do nawet 96 miesięcy. Raty mogą być dostosowane do potrzeb klienta – równe lub malejące. Kredyt spłaca się w polskiej walucie.

 

W ofercie jest również leasing na okres od 23 do 59 miesięcy z minimalnym czynszem inicjalnym już od 0%. Oczywiście można do tego wliczyć cały pakiet ubezpieczeń. Istnieje również możliwość przełożenia spłaty raty leasingowej bez ponoszenia dodatkowych kosztów.

 

Podsumowanie
Lancia Delta 1,8 Turbojet 16V Sportronic Platinum to jedna z ciekawszych ofert w segmencie C. W czasach globalizacji i kooperacji koncernów motoryzacyjnych, kompaktowa Włoszka zdaje się być pełną indywidualnością, która jeszcze przez wiele lat będzie wzbudzać ciekawość na drogach.

 

Tekst i zdjęcia: Wojciech Krzemiński

 

 

Udostępnij.

O autorze

Rafał Łakus

Skomentuj artykuł