Kia Cee`d 1,6 GDI 135 KM XL - Niepodobny jak bliźniak... - NaMasce

Kia Cee`d 1,6 GDI 135 KM XL – Niepodobny jak bliźniak…

0

Auto z Korei? To już przestało być śmieszne. Producenci kompaktów z Europy czy Japonii, którzy kilka lat temu z pobłażaniem przyglądali się koreańskiej motoryzacji, poczuli na plecach oddech Kii i Hyundaia. Jeżeli Koreańczycy będą robić tak szybko tak duże postępy, wkrótce zobaczą ich plecy…

Kia i siostrzany Hyundai przestali już być chłopcami do bicia. Centra stylistyczne obu marek funkcjonują w Niemczech. Produkcję aut powierzyli naszym południowy sąsiadom. Mówiąc „koreańska motoryzacja” musimy mieć na myśli dynamicznie rozwijający się koncern, który produkuje dobre i tanie auta dostosowane do konkretnego klienta. Szczególnie w Europie…

 

Karoseria
Cee`d to tak naprawdę bliźniak Hyundaia i30. Bliźniak, ale trochę… niepodobny. Różnice widać szczególnie z przodu auta. Musze przyznać obiektywnie, że Cee`d, po ostatnim face liftingu, jest po prostu od i30 ładniejszy. Nowy grill nadał autu lekkość i sportowy „look”, który podkreślają zachodzące dość głęboko na błotniki, reflektory. Także tył auta jest nieco inaczej wystylizowany. Tym razem jednak ciekawiej wygląda ten z Hyundaia. Ogólnie rzecz ujmując, auto sprawia co najmniej dobre wrażenie. Lekka, a jednocześnie muskularna, jakby gotowe do ruchu sylwetka. Sporo przeszkleń, które nie tylko nadają autu ciekawy wygląd, ale w sposób znakomity ułatwią widoczność z kabiny.

 

Także dostęp do foteli jak i powierzchni bagażowej jest lepiej niż dobry. Jedyna wada to, naszym zdaniem, zbyt wysoko umieszczony próg bagażnika. Załadowanie cięższych przedmiotów może być przez to nieco utrudnione.

 

Wnętrze
Wnętrze auta bez zarzutu. Zarówno pod względem ergonomii jak i stylistyki. Jest po prostu ładnie i wygodnie. Wszystko, co niezbędne rozmieszczono intuicyjnie. „Oprawiono” w dobrej jakości, można by powiedzieć gustownie dobrane materiały. I to zarówno plastiki jak i te tapicerskie.

 

Kia nie chodzi na skróty. Auto różni się od i20 nie tylko zewnętrznie. Także wnętrze jest „przemodelowane”. Widać to szczególnie po kształcie deski rozdzielczej. Jest zdecydowanie inna niż w przypadku Hyundaia i skierowana zdecydowanie ku kierowcy.

 

Wnętrze to nie tylko elegancja, ale także, a może przede wszystkim komfort podróżowania. I tu Kia nie ma się czego wstydzić. Przednie fotele są „przewygodne” i do tego zapewniają dobre trzymanie boczne. Tylna kanapa idealnie wyprofilowana zarówno pod względem długości siedziska jak i podparcia pleców. Kierowca plus trójka pasażerów to komfort podróżowania na każdej trasie. Kierowca plus czwórka pasażerów to dostatecznie wygodna jazda na krótkim, miejskim dystansie.

 

Technika
Cee`d ma identyczne wymiary jak i30. Przy 4310 mm długości, 1780 szerokości i 1470 wysokości zapewnia sporo miejsca we wnętrzu. Rozstaw osi wynoszący 2650 mm nie jest wprawdzie rekordowy, ale wykorzystano go tak dobrze, że nie tylko pasażerowie, ale i bagaż mieści się bez trudu. W przypadku Cee`da w wersji hatchback to akceptowalne 380 litrów, a po złożeniu foteli – 1380 litrów. W sumie bez rewelacji, ale i bez rozczarowań.

 

Testowane auto napędzał znany już z innych modeli tej marki 1,6-litrowy motor z bezpośrednim wtryskiem paliwa – GDI. Według katalogu powinniśmy rozpędzić auto do 195 km/h. Udało się, choć nie bez trudu. Motor nie jest mistrzem ekonomii, ale jeżeli częściej ruszamy głową, niż pedałem gazu, da się wytrzymać. Według producenta auto powinno konsumować 7,8 litra w ruchu miejski, 4,7 na trasie i 5,8 średnio. Nam udało się zbliżyć do tych wartości gdyż na trasie auto paliło około 5 litrów, a średnie spalanie z testu wyniosło 6,2 litra. Niestety w mieście silnik 1,6 GDI potrafił „pociągnąć” znacznie więcej niż zakłada producent. W naszym przypadku około 9 litrów. To sporo, ale auta segmentu C z podobnym motorem, nie „katowane” ecodrivingiem, palą podobnie.

 

Wrażenia z jazdy
Auto prowadzi się lekko i precyzyjnie. Jakość amortyzacji także jest lepiej niż dobra. Do wnętrza auta nie dochodzą odgłosy pracy „amorów” i sprężyn. Cee`d wybiera nierówności spokojnie i bez narowów. Nawet koleiny pozostawione na naszych drogach przez ciężkie pojazdy nie są w stanie wytrącić auta z toru jazdy.

 

W zakręty Cee`d również wpisuje się całkiem nieźle. Nie stwierdziliśmy nadmiernych tendencji do pod- ani nadsterowności. Czyli, jest dobrze, a nawet lepiej niż dobrze. Minus? Jeden – 135 nominalnych koni mocy nieźle wkręca się na obroty, ale tylko wtedy, kiedy mamy owych obrotów około 5 tys. Zresztą, pełna moc jest dostępna dopiero przy 6300 obrotach. Innymi słowy, charakterystyka typowa dla wolnossących motorów benzynowych.

 

Okiem przedsiębiorcy
Kia Cee`d to bardzo ciekawa propozycja dla biznesu. Z racji dobrego stosunku ceny do jakości czy też właściwości użytkowych, jest wprost predestynowana dla małych i średnich firm. Auto jest zdecydowanie najtańsze w swojej klasie. Cena zakupu w zależności od wersji waha się od 49,9 do 85,4 tys. złotych. Testowany egzemplarz kosztował 79 500 zł. Za te pieniądze dostajemy ładne, dobrze wyposażone, nieźle jeżdżące i nowoczesne auto.

 

Zakup można sfinansować poprzez KIA Finance. Możliwości jest kilka. Po pierwsze kredyt. Jest ich aż 3 rodzaje. Od 50/50 poprzez 3X33% aż po kredyty z ostatnią ratą balonową. Okres kredytowania może trwać od 6 do 48 miesięcy, a w zależności od rodzaju kredytu także wysokość wpłaty własnej: od 0% do 68%.

 

W przypadku leasingu, jego długość wynosi od 24 do 60 miesięcy, a wkład własny od 0%. Kia proponuje też na wybrane modele leasing konsumencki lub coraz modniejszy wynajem długoterminowy.

 

Auta Kia objęte są 7-letnią gwarancją podstawową, a także 12-letnią gwarancją na perforację blach i 2-letnią na powłokę lakierniczą.

 

Podsumowanie
W branży motoryzacyjnej nie ma już przysłowiowych ”kelnerów”. Nikt już nie napisze o Kii, że ma dalekowschodni design, co należało odczytywać, że jest po prostu okropna. Koreańczycy dogonili motoryzacyjne potęgi. Ich auta nie dostają od produktów VW, Forda czy Opla. Są jednak od europejskiej konkurencji tańsze. A cena, jak wiadomo czyni cuda…

 

Tekst: Artur Balwisz
Zdjęcia: Kia, Artur Balwisz

 

 

Udostępnij.

O autorze

Rafał Łakus

Skomentuj artykuł