Jeep Cherokee 3.2 V6 Trailhawk - Im lepsza terenówka, tym dalej idziesz po ciągnik... - NaMasce

Jeep Cherokee 3.2 V6 Trailhawk – Im lepsza terenówka, tym dalej idziesz po ciągnik…

0

Czym są SUV-y? Modnymi samochodami, których prześwity umożliwiają łatwe pokonywanie krawężników i bezstresową jazdę po polnych ścieżkach. Są jednak przedstawiciele tego gatunku, dla których taki opis może być krzywdzący. Jednym z nich jest Jeep Cherokee w wersji Trailhawk, czyli auto potrafiące znacznie więcej, niż może się po nim spodziewać potencjalny nabywca.

jeep_cherokee_3.2_v6_trailhawk_2

Karoseria
Uroda to rzecz gustu, ale każdy zgodzi się z tezą, że najnowsze wcielenie Cherokee wygląda bardzo kontrowersyjnie. Dla jednych to wada, dla drugich – zaleta. Tak czy inaczej, gdyby nie grill, to o taki design można by podejrzewać np. Citroena (układ przednich świateł podobny do tego w C4 Picasso). Według mnie to dobre posunięcie, które sprawiło, że ten model stał się bardziej wyrazisty, nie tracąc przy tym charakteru.

jeep_cherokee_3.2_v6_trailhawk_3

Warto dodać, że wersja Trailhawk to nie żaden chwyt marketingowy mający na celu przyciągnięcie nowych klientów za pomocą kilku dodatkowych listew „w chromie”. Wręcz przeciwnie! Wyróżnia się zwiększonym z 19,5 do ponad 22 cm prześwitem, dodatkowymi osłonami i „przyciętymi” zderzakami pozwalającymi na uniknięcie kontaktu z ziemią podczas pokonywania stromych wzniesień.

jeep_cherokee_3.2_v6_trailhawk_4

Wnętrze
We wnętrzu brakuje terenowej osobowości Jeepa, ale może to i lepiej? Przynajmniej nie jest topornie i zbyt amerykańsko… A to bez wątpienia wpływ włoskiego koncernu. Dzięki temu materiały wykończeniowe dają poczucie jakości prawie tak duże jak w Grand Cherokee. Co więcej, nie można narzekać na ergonomię. Wszystko jest tam gdzie być powinno, aczkolwiek funkcję podgrzewania „stołków” wolałbym obsługiwać osobnymi przyciskami, a nie za pośrednictwem dotykowego ekranu. No właśnie, dotykowy ekran. Jak to w nowoczesnych samochodach bywa, pełni on rolę centrum multimedialnego zintegrowanego z nawigacją i klimatyzacją (ta ostatnia ma także osobny panel obsługi) – szybkość jego reakcji na „dotyk” nie budzi najmniejszych zastrzeżeń.

jeep_cherokee_3.2_v6_trailhawk_5

Kolejną bezsprzeczną zaletą są fotele. Sprawdzają się podczas wielogodzinnej jazdy, co sprawdziłem już pierwszego dnia testu. Może nie podpierają ciała tak dobrze jak „kubełki”, ale dają duży komfort, co jest zasługą ich wielkości oraz odpowiednio dobranej twardości siedzisk. Fajnym patentem jest dodatkowy schowek, który został umieszczony właśnie pod siedziskiem pasażera. Z kolei na tylnej kanapie jest wyjątkowo przestronnie. W drugim rzędzie nie powinno zabraknąć miejsca ani na nogi, ani na głowy. Sporym plusem jest także możliwość przesuwania asymetrycznie dzielonej kanapy. Jak widać, rozwiązania z minivanów mogą być przydatne również w SUV-ach.

jeep_cherokee_3.2_v6_trailhawk_6

Na tym wszystkim nie stracił bagażnik. Jego pojemność waha się od 412 do 500 litrów i zależy od położenia kanapy. Po jej złożeniu wolna przestrzeń wzrasta do 1267 litrów. Wykorzystanie każdego kawałka bagażnika znacznie ułatwia szeroki otwór, ale trzeba przyzwyczaić się do wysoko umieszczonego progu załadunku. Należy też dodać, że pod jego podłogą nie znajdziemy daremnego zestawu naprawczego wywołującego osłabienie organizmu każdego kierowcy podczas złapania tzw. „gumy”. Seryjnie znajduje się tam pełnowymiarowy zapas, co powinno być standardem w każdym samochodzie.

jeep_cherokee_3.2_v6_trailhawk_7

Technologia
Trailhawk dostępny jest jedynie z benzynową jednostką V6 (Pentastar) o pojemności 3,2 litra i mocy 272 KM. Silnik oddaje do dyspozycji kierowcy 315 Nm, które trafiają oczywiście na wszystkie cztery koła za pośrednictwem 9-biegowego automatu. Potężna moc nie oznacza jednak piorunujących osiągów. Powodem takiego stanu rzeczy jest masa własna wynosząca aż 2036 kg. Mimo tego, sprint do setki w 8,4 sekundy i prędkość maksymalną na poziomie 180 km/h należy uznać za wystarczające rezultaty. Nie jest to jednak wersja dla osób liczących każdą złotówkę wydaną na paliwo. Średnie zużycie w mieście to 16-18 litrów. Na trasie da się zejść do 9-10, ale wymaga to bardzo dużej cierpliwości…

jeep_cherokee_3.2_v6_trailhawk_8

„Szeroki” wyróżnia się również długą listą systemów bezpieczeństwa. O tych podstawowych nie trzeba nawet wspominać, ale aktywny tempomat czy asystent pasa ruchu to pomocnicy zasługujący na większą uwagę. W tym przypadku najważniejsze są jednak atrybuty terenowe. Jazdę daleko od asfaltu umożliwiają napęd 4×4, reduktor, blokada tylnego mechanizmu różnicowego i system kontrolujący prędkość podczas stromych wjazdów i zjazdów.

jeep_cherokee_3.2_v6_trailhawk_9

Wrażenia z jazdy
Prezentowany Jeep został również wyposażony w Selec-Terrain, czyli system umożliwiający wybór jednego z 5 trybów jazdy: automatyczny, sportowy, piasek/błoto, kamienie/skały i śnieg. Wpływa on na pracę jednostki, skrzyni biegów, układu hamulcowego i kontroli trakcji. Dzięki temu każdy kierowca będzie czuł się bezpiecznie.

jeep_cherokee_3.2_v6_trailhawk_10

Możliwości tego auta są naprawdę bardzo duże i przeciętny użytkownik ich z pewnością nie wykorzysta. Mało który właściciel SUV-a zjeżdża z asfaltu, dlatego potencjał „Szerokiego” może być najnormalniej w świecie marnowany. A szkoda, bo ten samochód potrafi tyle, co rasowe „terenówki”. Trzeba jedynie znać swoje własne umiejętności, bo im lepsze auto terenowe, tym dalej idzie się po ciągnik…

jeep_cherokee_3.2_v6_trailhawk_11

A jak Cherokee spisuje się tam, gdzie wszystkie samochody? Nieco inaczej. Zawieszenie jest komfortowe, wręcz leniwe, co zdradza nie tylko wysoki poziom tłumienia nierówności, ale także spore przechyły karoserii. Inżynierowie nawet nie próbowali szukać kompromisu. I słusznie. Przy dynamicznym przyspieszaniu przód auta wyraźnie się podnosi, co za każdym razem wzbudza uśmiech na twarzy.

jeep_cherokee_3.2_v6_trailhawk_12

Tak skonfigurowany Jeep jest też bardzo przyjemny dla ucha. I to z dwóch powodów. Pierwszy to praca jednostki, której brzmienie jest naprawdę fajne! Nawet na najwyższych obrotach. Drugi powód ma związek z zestawem audio. Jego jakości nie powstydziłaby się nawet dwa razy droższa, niemiecka limuzyna.

jeep_cherokee_3.2_v6_trailhawk_13

Okiem przedsiębiorcy
Żaden model z gamy Jeepa nie jest tani. Tym bardziej w topowej wersji. Za odmianę Trailhawk trzeba zapłacić około 200 tysięcy złotych. Oczywiście bez dodatków. Egzemplarz skonfigurowany tak, jak ten ze zdjęć kosztuje obecnie ponad 220 tysięcy złotych. Mamy jednak Nowy Rok, dlatego warto negocjować.

jeep_cherokee_3.2_v6_trailhawk_14

Jeep, jak każda cywilizowana marka, oferuje swoim klientom kredyt. Aktualnie są dostępne dwa warianty: Kredyt 50/50 (wpłata własna 50%, raty równe, oprocentowanie 0% przez pierwsze 12 miesięcy) i Kredyt od 3% (wpłata własna 0%, okres kredytu od 12 do 96 miesięcy, oprocentowanie od 3 do 4,5%). Dla przedsiębiorców przygotowano natomiast leasing. Warunki są jednak dostosowywane indywidualnie, dlatego o szczegóły należy pytać w salonach.

jeep_cherokee_3.2_v6_trailhawk_15

Podsumowanie
Jeep Cherokee 3.2 V6 Trailhawk to SUV dla zamożnych entuzjastów. Nietypowo wygląda i potrafi w terenie na tyle dużo, że trudno wskazać dla niego konkurenta. Osobom, którym po prostu się podoba, ale nie planują „poważniejszych” wypraw poza asfaltem, polecam nieco mniej dzielną, ale znacznie oszczędniejszą wersję ze 140-konnym dieslem pod maską.

 

Tekst: Wojciech Krzemiński
Zdjęcia: Patryk Krygier, Wojciech Krzemiński

 

8.5 8.5

Jeep Cherokee 3.2 V6 Trailhawk to SUV dla zamożnych entuzjastów. Nietypowo wygląda i potrafi w terenie na tyle dużo, że trudno wskazać dla niego konkurenta. Osobom, którym po prostu się podoba, ale nie planują „poważniejszych” wypraw poza asfaltem, polecam nieco mniej dzielną, ale znacznie oszczędniejszą wersję ze 140-konnym dieslem pod maską.

  • 8.5
Udostępnij.

O autorze

Wojciech Krzemiński

Mówią, że dziennikarz motoryzacyjny.

Skomentuj artykuł