Jeep Cherokee 2.0 Multijet 4WD Limited - Bardziej SUV - NaMasce

Jeep Cherokee 2.0 Multijet 4WD Limited – Bardziej SUV

2

Stare przysłowie mówi, że nie to ładne, co ładne, tylko to, co się komu podoba. Skąd ta filozoficzna konstatacja? Ano, Jeep Cherokee KL, bo takie nosi oznaczenie najnowsza generacja auta, wygląda… kontrowersyjnie. Tak jak pierwsze wcielenie Cherokee, oznaczone jako SJ, które zdaniem fanów marki zbytnio przypominało Wagoneera. Włosi liczą jednak na to, że pomimo dość „niejeepowego” wyglądu, auto będzie się sprzedawało równie dobrze jak wspominany SJ, a może nawet jak kultowy już XJ…?

jeep_cherokee_2.0_multijet_4wd_limited_2

Z zewnątrz…
SUV, jaki jest, każdy widzi. Prawda, ale… zawsze są jakieś szczegóły. W przypadku nowego Cherokee tym drobnym „szczegółem” jest zdecydowanie niestandardowy wygląd przedniego pasa. Dla jednych to powiew świeżości „made in Italy”. Innych podnieca równie mocno, jak muzułmanina kiosk z parówkami wieprzowymi. Nie będziemy rozstrzygać sporu. Dla nas jest… inny. Bardziej wyrazisty i oryginalny. Przełamany grill i wąskie oczka reflektorów na pewno łamią „jeepowe” stereotypy. Ale wyglądać inaczej, to wcale nie znaczy wyglądać źle.

jeep_cherokee_2.0_multijet_4wd_limited_3

Poza przodem auto nie budzi już kontrowersji. Linia boczna z głębszymi przetłoczniami i zachodzącymi daleko na błotniki reflektorami jest tyleż ładna, co ciekawa. Kiedy jednak przyjrzymy się dokładniej, nie zabraknie nam odniesień do kultowego Grand Cherokee. Nie, nie jest to proste podobieństwo. Raczej, genotyp… Na pierwszy rzut oka Cherokee sprawia wrażenie sporo mniejszego od „Granda”. Owszem, jest mniejszy niż GC, ale przyglądając się wymiarom, to tak naprawdę różnice są niewielkie. Dzięki kilku stylistycznym sztuczkom nowy Cherokee prezentuje się bardziej finezyjnie od większego i droższego brata. A nie jest od niego ani dużo mniejszy, ani dużo mniej pakowny.

jeep_cherokee_2.0_multijet_4wd_limited_4

… i we wnętrzu
Sporą zmianą w stosunku do poprzedniego Cherokee jest wnętrze. Nie znajdziemy w nim zbyt wiele odniesień do spartańskiego poprzednika. Jeśli już, to raczej do pozycjonowanego w klasie premium Grand Cherokee. I znowu warto podkreślić tradycyjną włoską robotę. Owszem, teraz wnętrza auta nie posprzątamy wężem ogrodowym, ale nareszcie miło na nie popatrzeć i je dotknąć. Mówiąc krótko, kabina nowego Cherokee nie budzi już takich kontrowersji jak przednia część nadwozia. Stylistyka deski rozdzielczej oraz dobór materiałów, jeżeli wywoła uśmiech, to raczej radości niż niesmaku. Podobnie jak w Grand Cherokee centralne miejsce konsoli środkowej zajmuje duży wyświetlacz systemu multimedialnego. Menu jest czytelne, logicznie i intuicyjne. Ilość fizycznych przycisków została zredukowana i ograniczona do niezbędnego minimum.

jeep_cherokee_2.0_multijet_4wd_limited_5

Przednie fotele są bardzo obszerne i dobrze wyprofilowane, co przekłada się na komfort podróżowania. Tylna kanapa równie wygodna i przestronna. A do tego przesuwana i dzielona w proporcjach 40:60, co pozwala na znaczne powiększenie i tak sporego (591 litrów) bagażnika. Po jej złożeniu, przestrzeń załadunkowa wzrasta do 1270 litrów.

jeep_cherokee_2.0_multijet_4wd_limited_6

Technologia
Koncern naszpikował auto technologicznymi nowinkami. Dzięki nim Cherokee to pierwszy średniej wielkości SUV z dziewięciobiegową skrzynią automatyczną i możliwością odłączania tylnej (!) osi. Auto standardowo jest przednionapędowe. Napęd na tył przenosić może jeden z nowych systemów: Jeep Active Drive I, Jeep Active Drive II albo Jeep Active Drive Lock z blokadą tylnego mechanizmu różnicowego. JAD I do dyspozycji kierowcy oddaje system Selec-Terrain, przy pomocy którego można dostosować ustawienia auta odpowiednio do podłoża. Do wyboru są cztery tryby (Auto, Sand, Mud i Snow), a każdy z nich wprowadza wyczuwalne zmiany w napędzie. JAD II to system wzbogacony o reduktor. Z kolei JAD L (dostępny w wersji Trailhawk), który obok zdecydowanie bardziej terenowych kątów natarcia, zejścia i rampowego i rozbudowanego napędu 4×4 dorzuca możliwość blokady mechanizmu różnicowego.

jeep_cherokee_2.0_multijet_4wd_limited_7

Auto zapewnia najwyższy poziom bezpieczeństwa w swojej klasie. W teście Euro NCAP zdobyło 5 gwiazdek. Nad bezpieczeństwem kierowcy i pasażerów czuwa ponad 70 systemów bezpieczeństwa czynnego i biernego, a wśród nich m.in.: system zapobiegania dachowaniu (ERM), ABS z kalibracją terenową, system ostrzegania o zagrożeniu najechania na poprzedzający pojazd (Forward Collision Warning) i ograniczania skutków kolizji (Crash Mitigation), aktywny tempomat Adaptive Cruise Control z funkcją Stop&Go, system ostrzegania przed niezamierzonym opuszczeniem pasa ruchu (Lanesense Lane Departure Warning), monitoring martwych pól widzenia (Blind Spot Monitoring) oraz system detekcji ruchu przecinającego drogę cofania (Rear Cross Path Detection).

jeep_cherokee_2.0_multijet_4wd_limited_8

Wrażenia z jazdy
Jak to wszystko jeździ? Komfortowo! Zaskoczenie? Dla mnie też! Prawdziwego komfortu zazwyczaj oczekujemy po Grand Cherokee. A tu miękko na asfalcie. I do tego zdecydowanie „nie-SUV-owa” dzielność terenowa! Tak, Cherokee to SUV, ale jego właściwości terenowe wprost deklasują całą konkurencję. Już ze standardowym JAD I jest lepiej niż dobrze. Bo to, wbrew pozorom, nie tylko Selec Terrain, ale też 16,7 stopnia kąta natarcia, prawie 25 zejścia i 17,7 rampowego. Jedynie głębokością brodzenia Cherokee ustępuje nieco Discovery Sport. Muszę jednak wrócić do tego, do czego zasadniczo przeznaczone są SUV-y, czyli do jazdy po asfalcie. I tu Cherokee też „nie kucał” przy konkurencji. 170 koni z dwulitrowego diesla (MultiJet) i 350 Nm. (od 1500 obrotów) sprawia, że auto jest dynamiczne i oszczędne.

jeep_cherokee_2.0_multijet_4wd_limited_9

W normalnych warunkach, 9-biegowy automat dystrybuuje całą moc na przednią oś. W takiej konfiguracji Cherokee przyspiesza 0-100 w niewiele ponad 10 sekund i osiąga ponad 190 km/h. A pali? No cóż, znowu musze użyć słowa zaskakująco. Zaskakująco mało. W trasie, około 5,5 w mieście około 8, a średnia z testu wyniosła równe 6 litrów. Oczywiście, są to wartości z testu drogowego, a nie terenowego. Ale nie oszukujmy się, pewnie 90% tego typu aut nigdy w terenie się nie pojawi, dlatego sprawdzanie danych o ich spalaniu w czasie jazdy w terenie z włączonym dyferencjałem jest w mojej opinii bezcelowe.

jeep_cherokee_2.0_multijet_4wd_limited_10

Okiem przedsiębiorcy
Ceny nowego Cherokee startują od niecałych 140, a kończą się na 193 900 zł. Oczywiście, bez dodatkowo płatnych opcji, których jest całkiem sporo.

jeep_cherokee_2.0_multijet_4wd_limited_11

Jeep, jak każda cywilizowana marka, oferuje swoim klientom kredyt. Aktualnie są dostępne dwa warianty: Kredyt 50/50 (wpłata własna 50%, raty równe, oprocentowanie 0% przez pierwsze 12 miesięcy) i Kredyt od 3% (wpłata własna 0%, okres kredytu od 12 do 96 miesięcy, oprocentowanie od 3 do 4,5%). Dla przedsiębiorców przygotowano natomiast leasing. Warunki są jednak dostosowywane indywidualnie, dlatego o szczegóły należy pytać w salonach.

jeep_cherokee_2.0_multijet_4wd_limited_13

Podsumowanie
Jeep to taki trochę Golf wśród aut terenowych. Zachowawczy design i opinia, że nic go nie zatrzyma. Nowy Cherokee jest jednym z najbardziej zaawansowanych technologicznie aut terenowych. Ale wygląd dość drastycznie zrywa z linią, do której zdążyliśmy się już przyzwyczaić. I w zasadzie, gdyby nie siedmioczęściowy grill, trudno byłoby dopatrzeć się w konstrukcji auta jakichkolwiek elementów „jeepopodobnych”. Kiedy jednak przyjrzymy się możliwościom terenowym auta, wątpliwości znikają. Koncern testuje swoje modele na specjalnym poligonie. I, choć trudno to uwierzyć, Cherokee dał sobie na nim radę równie dobrze, co Wrangler.

 

Tekst i zdjęcia: Artur Balwisz

 

9.5 9.5

Jeep to taki trochę Golf wśród aut terenowych. Zachowawczy design i opinia, że nic go nie zatrzyma. Nowy Cherokee jest jednym z najbardziej zaawansowanych technologicznie aut terenowych. Ale wygląd dość drastycznie zrywa z linią, do której zdążyliśmy się już przyzwyczaić. I w zasadzie, gdyby nie siedmioczęściowy grill, trudno byłoby dopatrzeć się w konstrukcji auta jakichkolwiek elementów „jeepopodobnych”. Kiedy jednak przyjrzymy się możliwościom terenowym auta, wątpliwości znikają. Koncern testuje swoje modele na specjalnym poligonie. I, choć trudno to uwierzyć, Cherokee dał sobie na nim radę równie dobrze, co Wrangler.

  • 9.5
Udostępnij.

O autorze

Wojciech Krzemiński

Mówią, że dziennikarz motoryzacyjny.

2 komentarze

  1. Panie redaktorze artykuł sponsorowany i nie dali poczytać katalogu? 5623 mm długości to ponad pół metra więcej niż Grand Cherokee.

    • WK

      Zwykła pomyłka, dziękujemy za jej wskazanie. Artykuł sponsorowany? Prosimy o to, by nie rzucać fałszywych oskarżeń i kłamliwych stwierdzeń.

Skomentuj artykuł