Grand Prix Abu Zabi - finał sezonu, pewne zwycięstwo Hamiltona | NaMasce

Grand Prix Abu Zabi – finał sezonu, pewne zwycięstwo Hamiltona

0

Zgodnie z przewidywaniami, ostatnie zmagania Formuły 1 w tym sezonie przebiegły bez sensacji. Swoją dominację potwierdził Lewis Hamilton.

Brytyjczyk od samego początku prowadził w stawce i nie oddał pierwszej pozycji do samego końca. Za nim dojechał Verstappen, który zanotował świetną jazdę, mimo problemów z bolidem. Toczył z nim walkę Leclerc, którzy miał teoretyczne szanse na pokonanie go w klasyfikacji generalnej. Max nie odpuścił jednak i to on skończy generalkę na trzeciej lokacie – za Hamiltonem i Bottasem (ten drugi dojechał na metę jako czwarty). Kolejne miejsca w pierwszej dziesiątce zajęli Vettel, Albon, Perez, Norris, Kvyat i Sainz.

Robert był ostatnim, który ukończył wyścig – zajął 19. miejsce. Utrzymywał dobre tempo, ale po kontakcie z kierowcą Alfy Romeo (Giovinazzi), jechał uszkodzonym bolidem. Russell dojechał na 17. lokacie – dwa Williamsy przedzielił Gasly, który miał pecha od pierwszego okrążenia – poważnie uszkodził swoje auto.

W 2020 roku na starcie w Australii zabraknie dwóch kierowców z aktualnej stawki – Hulkenberga i Kubicy. Ten pierwszy został pożegnany z należytym podziękowaniem od zespołu. Polak otrzymał skromniejsze podziękowania, co oczywiście nie jest przypadkowe – i nie chodzi o osiągnięcia. Miejmy jednak nadzieję, że to zwiastuje chęć jego powrotu.

Przyszłość Roberta powinna być jasna w połowie grudnia. Jak sam wskazuje, konieczne jest pogodzenie ról. To oznacza, że polski kierowca pozostanie najprawdopodobniej w F1 – w roli kierowcy rezerwowego/testowego. Duża szansa, że będzie to Haas – właśnie w tej ekipie Orlen ma najwięcej do zyskania. Niewykluczone jednak, że będzie jakaś niespodzianka. Pamiętajmy, że to F1… Kubica nie poprzestanie jednak na funkcji drugoplanowej, bo priorytetem jest ściganie. Niemal pewne, że trafi więc do DTM, co oczywiście cieszy.

Kolejny sezon Formuły 1 może być ciekawy, ale to ten w 2021 roku będzie przełomem. Zmiany regulaminowe i wygaśnięcia wielu kontraktów spowodują przetasowania i kolejne wyzwania. Idzie nowe. Miejmy nadzieję,
że wraz z Robertem.

Udostępnij.

O autorze

Wojciech Krzemiński

Skomentuj artykuł