Ford Focus Kombi 2.0 EcoBlue A8 Active - Zamiast SUV-a | NaMasce

Ford Focus Kombi 2.0 EcoBlue A8 Active – Zamiast SUV-a

0

Większość sprzedawanych SUV-ów reprezentujących segment C posiada napęd… na oś przednią. To pokazuje, że ich klientela stawia raczej na modny charakter, aniżeli zdolności off-roadowe. Idąc dalej tym tropem, można zadać sobie proste pytanie: czy nie lepiej kupić samochód z podobnymi możliwościami, ale dysponujący lepszym prowadzeniem i niższymi kosztami eksploatacji…? Otóż, lepiej, ale nie każdy chce rezygnować z modnej sylwetki. I właśnie dlatego powstały tzw. uterenowione kombi, które potrafią łączyć charakterny design z właściwym poziomem wszechstronności przy zachowaniu bardziej korzystnej ceny. I świetnym tego przykładem może być Focus w wersji Active.

Karoseria
Praktyczny wariant nadwoziowy tego modelu wygląda całkiem zgrabnie. Dobrze zachowane proporcje, delikatnie opadająca linia dachu i liczne przetłoczenia tworzą spójną całość. Pas przedni to reflektory z ciemnym wypełnieniem, duży grill i delikatnie przeprojektowany zderzak. Z tyłu dominują poziome lampy, pochylona szyba, niewielki spojler i dwie końcówki układu wydechowego. Atrybutami Active są oczywiście dodatkowe osłony biegnące wokół dolnych partii karoserii, czarne relingi oraz dedykowane felgi. Co ważne, zdecydowano się na zwiększenie prześwitu – o 30-34 mm (przód-tył). I widać to gołym okiem. Na koniec warto wspomnieć, że prezentowana wersja występuje również jako hatchback, co jest ciekawym pomysłem.

Wnętrze
Aktualny język stylistyczny wykorzystywany przy tworzeniu kokpitów Fordów charakteryzuje się konserwatywnymi kształtami i wysokim poziomem ergonomii. Zegary pozostały analogowe i wyróżniają się świetnym poziomem czytelności. Pomiędzy nimi zagościł kolorowy wyświetlacz rozbudowanego komputera pokładowego. Na podszybiu wylądował natomiast head-up display, który umożliwia uzyskiwanie podstawowych informacji jazdy bez odrywania wzroku od drogi.

Na wysokie noty zasługuje wieniec kierownicy – jego grubość i średnica są godne naśladowania. Pozycja centralna zajęta jest przez konsolę, której centrum dowodzenia stanowi dotykowy ekran z systemem SYNC3. Jest prosty i przyjemny w obsłudze, mimo szerokiego zakresu funkcji. Co ważne, dość szybko reaguje. Niżej znalazło się kilka analogowych przycisków i pokręteł oraz niezależny panel klimatyzacji. Śpieszmy się kochać to rozwiązanie, bo odchodzi wraz z wieloma nowymi generacjami popularnych samochodów. Materiały wykończeniowe? Lepiej niż przyzwoite i solidnie spasowane. Duży plus za pojemne wnęki w drzwiach i schowki oraz cup holdery.

Pewnie ku zaskoczeniu niektórych, fotele nie są wykończone skórą. Pokryto je trwałym materiałem, który ma się sprawdzać na długich dystansach. Projektanci zadbali o właściwie wyprofilowane „boczki”, dzięki którym można liczyć na prawidłowe podparcie. Zakres regulacji powinien natomiast sprostać zarówno niskim, jak i wysokim użytkownikom. Z kolei drugi rząd jest wystarczająco przestronny dla dwóch dorosłych pasażerów. Pochylenie odparcia należy uznać za prawidłowe i nie ma się „krzesełkowych” wrażeń, których wciąż nie brakuje w tym segmencie (szczególnie w klasie premium). Siedziska wydają się płaskie, ale mają właściwy poziom miękkości.

Przejdźmy do bagażnika, bo jest o czym pisać. Otwór załadunkowy jest duży, a próg załadunku – stosunkowo nisko poprowadzony. To oznacza, że wkładanie większych przedmiotów nie stanowi problemu, tym bardziej że pojemność nie rozczarowuje. W standardzie mamy do dyspozycji 575 litrów, a po złożeniu drugiego rzędu możliwości rosną do 1620 litrów. Istotną rolę mogą także odgrywać dodatki pod postaciami haczyków, kieszeni, gniazda 12V i gum mocujących. Tak można transportować!

Technologia
Ekologiczne lobby nie ma jeszcze tak dużego przebicia, by wyprzeć z rynku diesle. I całe szczęście, bo na tę chwilę to w wielu przypadkach najlepsze źródła napędu. W tym modelu mamy pod maską 2-litrową jednostkę EcoBlue, która oferuje kierowcy 150 KM (przy 3500 obr./min.) i 370 Nm (2000-2500 obr./min.). I można uznać, że to optymalny potencjał w samochodzie ważącym niemal 1,5 tony. Z silnikiem zintegrowano 8-biegową przekładnię automatyczną, która przenosi moc na oś przednią. Należy tu wspomnieć, że Focus Active nie występuje z napędem na wszystkie koła. Czy to wada? Pewnie znaleźliby się zwolennicy tego rozwiązania, ale i tak stanowiliby margines targetu, dlatego nie opłaca się tego wprowadzać. Tak czy inaczej, prezentowana konfiguracja umożliwia przyspieszanie do pierwszych 100 km/h w 9,5 sekundy i rozpędzanie się do 210 km/h. Większą zaletą jest jednak skromny apetyt. Bez przesadnych eko-wyrzeczeń można osiągnąć średnią na poziomie 6 litrów – w cyklu mieszanym, rzecz jasna.

Wrażenia z jazdy
Plastikowe nakładki dodają sylwetce animuszu, ale oczywiście nie wpływają specjalnie na możliwości terenowe. Zastosowanie osłon i bonusowe 3 centymetry prześwitu pomagają jednak w pokonywaniu leśnych duktów i chronią karoserię/podwozie przed i potencjalnymi uszkodzeniami i zarysowaniami. Poza tym, auto wyposażono w system trybów jazdy, który manipuluje elektroniką i napędem w taki sposób, by jak najlepiej przystosować się do panujących warunków. Focus Active jest zatem zdolny do zjazdu z asfaltu i bezstresowego przemieszczania się po miękkich nawierzchniach, ale nie został stworzony do off-roadu, co dla nikogo nie powinno być żadnym zaskoczeniem. I tak trudno podejrzewać jakiegokolwiek użytkownika tego typu auta o chęci zanurzania się w błocie.

Mimo podwyższonego nadwozia, wciąż można odczuć charakter Forda. Zawieszenie (układ wielowahaczowy z przodu i belka skrętna z tyłu) zostało skonfigurowane w taki sposób, by zachęcać do jazdy po krętych drogach. Właśnie wtedy kompaktowe kombi pokazuje pazur i pozostaje stabilne nawet podczas nagłych zmian toru jazdy. I to oczywiście cieszy, podobnie jak wręcz zaskakująco niewielkie przechyły nadwozia. Co ważne, uzyskano przy tym dobry poziom tłumienia nierówności, dlatego nie sposób narzekać na komfort.

Zespół napędowy ma całkiem sporo zalet. Dwulitrowy diesel brzmi lepiej, niż wielu mogłoby podejrzewać. Jest przy tym całkiem kulturalny i nie emituje przesadnych wibracji. Skrzynia automatyczna? Zdarzają się jej szarpnięcia i nie jest rekordowo szybka. Co ciekawe, inaczej zachowuje się z pozostałymi jednostkami będącymi w ofercie. Do jej niewątpliwych zalet należy natomiast utrzymywanie niskich obrotów przy wysokich prędkościach, co umożliwia uzyskanie świetnych wyników spalania i lepszych warunków akustycznych.

Okiem przedsiębiorcy
Focus Kombi Active w podstawie to wydatek 96 800 zł. Tyle kosztuje egzemplarz z bazowym wyposażeniem i 1-litrowym silnikiem EcoBoost (125 KM). Testowany, topowy wariant kosztuje natomiast 119 550 zł. Duże prawdopodobieństwo, że Kuga nowej generacji (która zaraz wyjedzie na polskie drogi) będzie wyraźnie droższa, dlatego warto przemyśleć, czy dokładać, czy jednak zaoszczędzić i… wcale nie stracić.

Ford ma szeroki wachlarz finansowania, dlatego tak wiele flot stawia właśnie na modele tego producenta. Co ciekawe, oferta leasingowa realizowana jest przez jeden z dwóch banków – Idea Genin i Santander. Wszystko po to, by klient miał większe możliwości dopasowania umowy do własnych potrzeb. Wpłata własna startuje od 0%, a okres leasingu może sięgać siedmiu lat (84 miesiące). W przypadku wyboru egzemplarza z drugiej ręki, jego wiek i długość umowy nie mogą łącznie przekraczać 10 lat.

Podsumowanie
Prezentowane kombi może być naprawdę ciekawą alternatywą dla SUV-a. Ma dodatki stylistyczne, które uatrakcyjniają sylwetkę, a przy tym dysponuje lepszymi właściwościami jezdnymi, potrafi zużywać mniej paliwa i ma większy bagażnik. Ponadto, ma rozsądnie skalkulowany cennik. Gdybym więc stawiał na FWD, to znacznie cieplej patrzyłbym na Focusa, niż na Kugę.

Tekst i zdjęcia: Wojciech Krzemiński

8.6 8.6

Prezentowane kombi może być naprawdę ciekawą alternatywą dla SUV-a. Ma dodatki stylistyczne, które uatrakcyjniają sylwetkę, a przy tym dysponuje lepszymi właściwościami jezdnymi, potrafi zużywać mniej paliwa i ma większy bagażnik. Ponadto, ma rozsądnie skalkulowany cennik. Gdybym więc stawiał na FWD, to znacznie cieplej patrzyłbym na Focusa, niż na Kugę.

  • 8.6
Udostępnij.

O autorze

Wojciech Krzemiński

Skomentuj artykuł