Colin Chapman (1928-1982) - NaMasce

Colin Chapman (1928-1982)

0

Który kraj jest największą potęgą w sportach motorowych? To proste – Wielka Brytania. To właśnie tam swoje siedziby ma większość zespołów Formuły 1, nie wspominając nawet o reprezentantach innych serii wyścigowych i rajdów. Jednak aż do końca lat 50-tych układ sił w „królowej motorsportu” był zupełnie inny – prym wiodły włoskie i niemieckie zespoły z ogromnymi budżetami, a „garażowcy” jak często nazywano Brytyjczyków musieli zadowalać się odległymi miejscami w stawce. Wszystko zmieniło się po sukcesach Coopera i Lotusa, który dzięki geniuszowi swojego założyciela na zawsze zmienił obraz
Formuły 1.

Colin_Chapman_1

Od RAF-u do F1
Colin Chapman przyszedł na świat 19 maja 1928 roku w Richmond w hrabstwie Surrey i już w młodym wieku zafascynował się mechaniką, sportami motorowymi i lotnictwem. Po studiach na Uniwersytecie w Londynie na kierunku inżynierii strukturalnej rozpoczął służbę w szeregach RAF-u, jednak nie chciał rezygnować z uroków cywilnego życia i szybko porzucił ją dla pracy w przemyśle metalurgicznym. W tym samym czasie zadebiutował na lokalnej scenie wyścigowej, wystawiając przerobionego przez siebie Austina 7. To właśnie wtedy po raz pierwszy użył nazwy „Lotus” – podobno miało to związek z jego przyszłą żoną Hazel, którą zwykł nazywać „kwiatem lotosu”. Wreszcie, w 1952 roku dzięki pomocy kilku inwestorów założył własną firmę (początkowo Chapman traktował ją bardziej jako hobby) która zajmowała się sprzedażą modelu 6 w zestawach do samodzielnego montażu. Od samego początku startów Chapmana ujawniła się jego cwaniacka natura – zdaniem wielu współpracowników zawsze wyszukiwał luki w przepisach, które później bezwzględnie wykorzystywał. Jednak to nie nagminne naginanie przepisów stało za jego sukcesami – Chapman był naprawdę dobrym kierowcą wyścigowym. Udało mu się nawet wystartować za kierownicą Vanwalla w kwalifikacjach do GP Francji w 1956 roku, jednak po wypadku spowodowanym awarią hamulców postanowił zakończyć karierę i skupić się na projektowaniu własnych maszyn. Wkrótce Lotus zasłynął jako producent niszowych samochodów sportowych, a duży rozgłos firmie przyniosły modele Elite, Elan, Esprit i bezkompromisowy 7, który do dziś oferowany jest pod marką Caterham. Dzięki swojemu doświadczeniu z wyścigów Chapman doskonale wiedział jakie cechy powinien mieć świetny samochód sportowy – siłą Lotusów zamiast ogromnej mocy stały się fenomenalne właściwości jezdne. Motto Chapmana –„uprość i nadaj lekkości” – było widoczne w każdej maszynie Lotusa, a czasem zakrawało nawet o obsesję – pewnego razu starał się wmówić delegatom FIA, że…papier jest ognioodporny i idealnie nadaje się na przegrodę oddzielającą silnik od fotela kierowcy.

 

Colin Chapman był bez wątpienia niesamowitym inżynierem – potrafił błyskawicznie przerodzić swoje pomysły w niezwykle szczegółowe projekty które praktycznie zawsze się sprawdzały, a jego niezwykły dar przekonywania sprawiał, że każdy członek zespołu potrafił wznieść się na wyżyny swoich umiejętności. Dzięki konstrukcyjnemu geniuszowi Chapmana już pod koniec lat 50-tych Lotus mógł pochwalić się sporymi sukcesami w niższych seriach wyścigowych, a w 1958 roku zadebiutował w Formule 1. W latach 60-tych Chapman idąc śladem zespołu Coopera zdecydował się na konstrukcje z silnikiem umieszczonym centralnie, a wkrótce zdeklasował konkurencję rezygnując z tradycyjnej ramy i wprowadzając do świata wyścigów konstrukcję typu monocoque wykonaną z włókna szklanego, która (podobnie jak wiele innych jego innowacji) wykorzystywana jest do dziś. Wraz z Grahamem Hillem i Jimem Clarkiem za kierownicą Lotus szybko stał się niepokonany i zwyciężał dosłownie wszędzie – w długodystansowym Le Mans, Formule 1, wyścigach samochodów turystycznych (Lotus Cortina) czy amerykańskim Indianapolis 500.

 

Problemy finansowe, DeLorean i koniec dominacji
Chociaż maszyny Lotusa były niezwykle szybkie i nowoczesne, to miały opinię wyjątkowo delikatnych i zawodnych, a sama firma pomimo ogromnych sukcesów od zawsze borykała się z problemami finansowymi. Aby podreperować budżet Chapman jako pierwszy wprowadził do F1 szeroko zakrojony sponsoring – na początku jego samochody ozdabiało logo tytoniowej marki Gold Leaf, a później legendarne, czarno-złote malowanie John Player Special. W latach 70-tych doświadczenia z lotnictwa pozwoliły Chapmanowi wprowadzać pionierskie rozwiązania w postaci skutecznych spojlerów, a później pierwsze efektywne wykorzystanie siły dociskowej. Chociaż bolidy Lotusa dominowały w F1 przez ponad dekadę, to nie zawsze Chapman miał powody do radości. Kiedy w 1968 roku podczas niewiele znaczącego wyścigu Formuły 2 na torze Hockenheim życie za kierownicą Lotusa stracił jego przyjaciel Jim Clark, Chapman kompletnie się załamał i na parę tygodni dosłownie zniknął. W tym samym roku podczas treningu przed Indianapolis 500 zginął inny kierowca Team Lotus – Mike Spence. Dwa lata później na włoskiej Monzy zginął inny z asów Chapmana – Jochen Rindt, jedyny pośmiertny mistrz świata. Po tym wypadku Chapman został nawet oskarżony przez włoską prokuraturę o nieumyślne spowodowanie śmierci. Ostatni dobry sezon zespół zanotował w 1978 roku (pomijając tragiczną śmierć kolejnego kierowcy, Ronniego Petersona…) i od tego momentu zwycięska passa Lotusa zaczęła odchodzić w niepamięć.

 

Pomimo stałych wpływów wynikających z kontraktów sponsorskich Lotus wciąż odnotowywał straty finansowe. Kiedy John DeLorean otrzymał dotację ze strony brytyjskiego rządu na budowę swojego sportowego samochodu, Colin Chapman który ubiegał się o podobne dofinansowanie dla swojej firmy był oburzony. W końcu jednak kawałek smakowitego tortu trafił również do niego – DeLorean poprosił o pomoc w opracowaniu swojego DMC-12, za co oficjalnie zapłacił 10 milionów funtów z rządowych pieniędzy. W rzeczywistości dzięki tajnej umowie za pośrednictwem osobnej spółki zarejestrowanej w Szwajcarii otrzymał kolejne 7 milionów. Dziennikarze wkrótce dotarli do obciążających dokumentów i rozpętali skandal oskarżając Chapmana, DeLorean’a i księgowego Lotusa Freda Bushella o defraudację publicznych pieniędzy, jednak pomimo mocnych dowodów wszyscy zaprzeczyli udziału w przestępstwie. Wkrótce sprawa trafiła do sądu, lecz Colin Chapman nie dożył jej rozstrzygnięcia – zmarł na atak serca 16 grudnia 1982 roku w wieku 54 lat. Jak się później okazało, brytyjskiemu geniuszowi inżynierii groziło 10 lat więzienia. Na krótko przed śmiercią Chapman rozpoczął prace nad kolejną techniczną nowinką – aktywnym zawieszeniem, które na dobre pojawiło się w sporcie kilka lat później. Za jego życia Lotus zdobył w samej tylko Formule 1 siedem tytułów mistrzowskich w klasyfikacji konstruktorów i sześć w klasyfikacji kierowców.

 

Colin Chapman to niezwykle barwna postać o złożonej osobowości a jego wizjonerskie pomysły na zawsze odmieniły sporty motorowe. Dziś jego filozofia jest obecna w każdym Lotusie, dzięki czemu entuzjaści z całego świata na własnej skórze mogą się przekonać co czuli dawni mistrzowie kierownicy prowadząc bolidy ze stajni z Norfolk. Czy losy Lotusa i Formuły 1 potoczyłyby się inaczej, gdyby Chapman przeżył jeszcze kilka dalszych lat? Tego nie wie nikt.

 

Autor: Daniel Banaś

Udostępnij.

O autorze

Wojciech Krzemiński

Mówią, że dziennikarz motoryzacyjny.

Skomentuj artykuł