Citroen SpaceTourer 2.0 BlueHDi EAT6 Shine - Autobus z potencjałem - NaMasce

Citroen SpaceTourer 2.0 BlueHDi EAT6 Shine – Autobus z potencjałem

0

Jak w komfortowy sposób przewieźć pasażerów? Najlepiej… porządną limuzyną. Problem pojawia się wtedy, gdy jest ich więcej niż trzech. Żeby nie zrobiło się ciasno, trzeba zamówić drugie auto… Wiem, wiem, da się w tym wyczuć sporą przesadę. Na szczęście jest jeszcze jedno wyjście. Jakie? SpaceTourer, czyli nowa broń Citroena w walce o wymagającego klienta.

Citroen SpaceTourer 2.0 BlueHDi EAT6 Shine

Citroen SpaceTourer 2.0 BlueHDi EAT6 Shine

Karoseria
Francuski van to zupełna nowość dostępna w trzech rozmiarach. Mnie trafił się egzemplarz kompromisowy, czyli M mający 4956 mm długości. Jego pudełkowate kształty ożywiają przyjemnie narysowane reflektory, masywny zderzak z wyraźnymi wlotami, przyciemnione szyby boczne z ładnymi zaokrągleniami, dwukolorowe felgi aluminiowe i szeroka klapa z dwoma przetłoczeniami umieszczonymi pomiędzy lampami o klasycznym, prostokątnym zarysie. Nie znajdziemy tu żadnych kombinacji stylistycznych, ale i tak wygląd każdego elementu karoserii wydaje się przemyślany.

Citroen SpaceTourer 2.0 BlueHDi EAT6 Shine

Citroen SpaceTourer 2.0 BlueHDi EAT6 Shine

Wnętrze
Jak można się domyślać, najwięcej dzieje się we wnętrzu. Zacznijmy od kokpitu. Tutaj też dostrzegam siłę spokoju francuskich projektantów. Wszystko powstało pod kątami ergonomii i szeroko pojętej wygody. Na wysoko poprowadzonej konsoli centralnej znajdziemy ekran dotykowy o czytelnym interfejsie i sprawnie pracującym procesorze. Urządzenie można obsługiwać nawet w rękawiczkach, co łatwo docenić zimą. Pod nim zamontowano panel automatycznej klimatyzacji z osobnym, podłużnym wyświetlaczem – bardzo prosty w obsłudze. Jeszcze niżej znajdziemy schowek na telefon, przycisk Start/Stop i pokrętło automatycznej skrzyni biegów. Tak, zamiast klasycznego drążka zdecydowano się na ten okrągły element. I, wbrew pozorom, to rozwiązanie ma same zalety – jest wygodne w obsłudze, nie zajmuje dużo miejsca i w żadnym położeniu nie zasłania jakichkolwiek przycisków.

Citroen SpaceTourer 2.0 BlueHDi EAT6 Shine

Citroen SpaceTourer 2.0 BlueHDi EAT6 Shine

Warte pochwały są także analogowe zegary. Proste, czytelne i fajnie podświetlone. Pomiędzy nimi zamieszkał rozbudowany komputer pokładowy, charakterystyczny dla wielu modeli koncernu PSA. Inna sprawa to schowki i wnęki. Jest ich naprawdę wiele. W samym kokpicie są cztery, a panele przednich drzwi mają po trzy. Wielki plus należy się więc za praktyczność.

Citroen SpaceTourer 2.0 BlueHDi EAT6 Shine

Citroen SpaceTourer 2.0 BlueHDi EAT6 Shine

Pierwsze, co zwraca uwagę po zajęciu miejsca, to… wysokość. Niemal wszystkich uczestników poruszających się osobówkami widać z góry. Sama pozycja za kierownicą jest bardzo dobra. To oczywiście zasługa kierownicy regulowanej w dwóch płaszczyznach i fotela o szerokich możliwościach konfiguracyjnych. Podoba mi się, że zarówno siedzisko, jak i oparcie są szerokie, dlatego osoby o dużych gabarytach również mogą poczuć się komfortowo. A owy komfort to także masaż pulsacyjny, elektryczna regulacja i 3-stopniowe podgrzewanie. No i co, można? Jasne, że tak!

Citroen SpaceTourer 2.0 BlueHDi EAT6 Shine

Citroen SpaceTourer 2.0 BlueHDi EAT6 Shine

Dalej mamy praktycznie osobną strefę o sporym zakresie personalizacji. Decydując się na klasykę, w drugim rzędzie znajdziemy dwa duże fotele z obustronnymi podłokietnikami. Umożliwiają one zmianę kąta pochylenia oparcia oraz można je przesuwać. W trzecim rzędzie są natomiast trzy miejsca stworzone przez dwuosobową kanapę i kolejny fotel. Tu zakres aranżacji jest dokładnie taki sam (poruszają się po tych samych szynach).

Citroen SpaceTourer 2.0 BlueHDi EAT6 Shine

Citroen SpaceTourer 2.0 BlueHDi EAT6 Shine

Całą tę przestrzeń można jednak szybko zmienić w małą salonkę. Zresztą, sami zobaczcie, jakie są tego efekty. Fotele drugiego rzędu wyjmuje się (nie są przesadnie ciężkie) i ustawia tyłem do kierunku jazdy. Następnie, umieszczony pomiędzy nimi schowek, przesuwa się ku tyłowi i podnosi jego połowę, co umożliwia wysunięcie stolików. Co więcej, nad głowami znajdziemy dwa okna dachowe z roletami oraz osobny panel klimatyzacji. I w takich warunkach można miło konwersować, załatwiać interesy w drodze, a nawet spożywać…

Citroen SpaceTourer 2.0 BlueHDi EAT6 Shine

Citroen SpaceTourer 2.0 BlueHDi EAT6 Shine

Jak wspomniałem na początku, do testowania przypadła mi odmiana M, czyli ta pośrednia. W konfiguracji 7-osobowej bagażnik jest mały i umożliwia przewóz dwóch dużych, umieszczonych pionowo walizek. Oczywiście, trzeci rząd można przesunąć do przodu, ale to z kolei ograniczy miejsce na nogi podróżnych. Wyjęcie ostatnich miejsc owocuje jednak zwiększeniem przestrzeni załadunkowej do niemal 2400 litrów. Coś za coś. Wersja XL jest dłuższa o ponad 35 centymetrów, co załatwiałoby tę sprawę. Warto docenić bardzo szeroki otwór i wyjątkowo niski próg załadunku dostępne w każdej wersji.

Citroen SpaceTourer 2.0 BlueHDi EAT6 Shine

Citroen SpaceTourer 2.0 BlueHDi EAT6 Shine

Technologia
Aby sprawnie napędzać ważący 1871 kg samochód, potrzebne jest spore stado pod maską. W tej dziedzinie SpaceTourer również nie rozczarowuje. Jego sercem jest 2-litrowy diesel BlueHDi generujący 180 KM (przy 3750 obr./min.) i 400 Nm (przy 2000 obr./min.). Wszystkie argumenty trafiają na oś przednią, dzięki 6-biegowej przekładni automatycznej, o której już co nie co pisałem. Co ciekawe, producent nie podaje osiągów prezentowanego zestawienia. Według mnie, na pusto, prezentowany Citroen osiąga pierwszą setkę w około 10,5 sekundy i rozpędza się do 185 km/h. I te wartości są jak najbardziej akceptowalne. Podobnie można określić rezultaty dotyczące zużycia paliwa. Średnia, jaką uzyskałem to 8,4 litra na 100 km w cyklu mieszanym. Dodam, że przez większość testu auto poruszało się z co najmniej 5 osobami i bagażem, a na dodatek pokonywało wiele kilometrów przez autostrady. To oznacza, że zejście o około 1,5 litra w sprzyjających warunkach jest jak najbardziej możliwe.

Citroen SpaceTourer 2.0 BlueHDi EAT6 Shine

Citroen SpaceTourer 2.0 BlueHDi EAT6 Shine

Wrażenia z jazdy
Jak prowadzi się SpaceTourer? Ciekawie. Z jednej strony mamy wysoką pozycję za kierownicą niczym w aucie dostawczym, a z drugiej – świetne wyciszenie i komfortowe fotele. Taka mieszanka daje poczucie odizolowania od otoczenia zewnętrznego. Do tego dochodzi naprawdę godne wyposażenie. Oprócz wspomnianych wyżej elementów, kierowca ma do dyspozycji Head Up Display (wyświetlający prędkość i wskazania nawigacji na płytce umieszczonej na podszybiu po to, by nie odrywać wzroku od drogi), bardzo przyzwoity zestaw audio z głośnikami o wysokiej jakości, nawigację satelitarną, a także asystentów pasa ruchu, parkowania, monitorowania zmęczenia kierowcy i ostrzegania przed zbyt szybkim zbliżaniem się do poprzedzającego pojazdu.

Citroen SpaceTourer 2.0 BlueHDi EAT6 Shine

Citroen SpaceTourer 2.0 BlueHDi EAT6 Shine

Samo prowadzenie auta nie budzi zastrzeżeń. Owszem, czuć masę i gabaryty, ale nie na tyle, by nawet mniej doświadczeni kierowcy mieli z tym problem. Chciałbym jednak zwrócić uwagę na układ kierowniczy. Podczas manewrowania przy niskich prędkościach działa niezwykle lekko i przyjemnie, co umożliwia wygodne parkowanie czy zawracanie. W czasie jazdy przy wyższych prędkościach na krętych drogach wymusza jednak większy ruch wieńcem, niż w przeciętnej osobówce (charakterystyczne dla aut reprezentujących ten gatunek).

Citroen SpaceTourer 2.0 BlueHDi EAT6 Shine

Citroen SpaceTourer 2.0 BlueHDi EAT6 Shine

Układ napędowy zasługuje na same pochwały. Francuski autobus szybko nabiera prędkości, co jest zasługą nie tylko jednostki napędowej, ale także sprawnej skrzyni automatycznej. Cieszy mnie, że inżynierowie PSA zaprojektowali jednosprzęgłową przekładnię o odpowiednim stopniu zaawansowania. Zmienia ona biegi płynnie i wystarczająco szybko, a w przyszłości powinna okazać się bardziej trwała od konkurencyjnych konstrukcji dwusprzęgłowych.

Citroen SpaceTourer 2.0 BlueHDi EAT6 Shine

Citroen SpaceTourer 2.0 BlueHDi EAT6 Shine

Okiem przedsiębiorcy
Jednym z głównych i najbardziej popularnych konkurentów SpaceTourera jest oczywiście Volkswagen Multivan. W porównywalnej wersji (2.0 TDI 150 KM DSG Highline, 7-miejscowa) niemiecki model kosztuje 236 099 zł. Jeśli klient będzie chciał mieć 200 KM, musi zapłacić nawet 252 765 zł, oczywiście bez opcji dodatkowych. Citroen w prezentowanej odmianie silnikowej z automatem i topowym wyposażeniem to natomiast koszt 197 500 zł. Dodajmy, że w nadwoziu M, czyli z rozstawem osi o ponad 20 cm większym niż w VW. I to robi zarówno wrażenie, jak i… różnicę.

Citroen SpaceTourer 2.0 BlueHDi EAT6 Shine

Citroen SpaceTourer 2.0 BlueHDi EAT6 Shine

Mimo wszystko są to duże kwoty, które z pewnością pozwalają na poważne zastanawianie się nad formą finansowania. W ofercie Citroena z najdziemy kredyt, zwany pożyczką, z umową na okres od 6 do 96 miesięcy. Klient może też zdecydować się na jeden z trzech podstawowych wariantów: 2×50%, 3×33% i 4×25%. Istnieje również możliwość utworzenia raty balonowej. SpaceTourer zainteresuje na pewno przedsiębiorców, dlatego równie istotne są warunki leasingu. W przypadku francuskiej marki można liczyć na umowę na okres od 24 do 60 miesięcy z czynszem inicjalnym od 1 zł do 45% ceny samochodu.

Citroen SpaceTourer 2.0 BlueHDi EAT6 Shine

Citroen SpaceTourer 2.0 BlueHDi EAT6 Shine

Podsumowanie
Kawał dobrej roboty, Citroenie! SpaceTourer dysponuje cechami charakterystycznymi od lat dla francuskiej marki, ale oferuje także bardzo przyzwoity stosunek ceny do jakości. Może bez najmniejszych przeszkód mierzyć się z najlepszymi w swoim segmencie. I duże prawdopodobieństwo, że wyjdzie z tych pojedynków zwycięsko.

 

Tekst i zdjęcia: Wojciech Krzemiński

9.0 9.0

Kawał dobrej roboty, Citroenie! SpaceTourer dysponuje cechami charakterystycznymi od lat dla francuskiej marki, ale oferuje także bardzo przyzwoity stosunek ceny do jakości. Może bez najmniejszych przeszkód mierzyć się z najlepszymi w swoim segmencie. I duże prawdopodobieństwo, że wyjdzie z tych pojedynków zwycięsko.

  • 9,0
Udostępnij.

O autorze

Wojciech Krzemiński

Mówią, że dziennikarz motoryzacyjny.

Skomentuj artykuł