Citroen C4 Picasso 1.2 PureTech EAT6 Shine - Lider odświeżony - NaMasce

Citroen C4 Picasso 1.2 PureTech EAT6 Shine – Lider odświeżony

2

Francuzi od lat wiodą prym w klasie kompaktowych minivanów. Ich propozycje są praktyczne, dobrze wyposażone i ciekawe pod względem stylistycznym. Nie inaczej jest w przypadku Citroena C4 Picasso, który niedawno przeszedł kurację odmładzającą. Czy wciąż może skutecznie walczyć o klientów w coraz trudniejszym segmencie?

Karoseria
Owszem, segment jest coraz trudniejszy, bo stopniowo traci na popularności przez SUV-y i crossovery, które to cieszą się ogromnym, stale wzrastającym zainteresowaniem – bez warunku na wielkość. Aby móc przyciągnąć potencjalnych nabywców, trzeba więc umiejętnie się wyróżniać. Na szczęście projektanci Citroena doskonale wiedzą, jak to robić. C4 Picasso jest uosobieniem designerskiego indywidualizmu w swojej klasie. Wszystko za sprawą wielu zaokrągleń i ciekawie narysowanych detali. Nie bez znaczenia są także trzy poziomy oświetlenia zdobiące pas przedni i lampy tylne z wypełnieniem w stylu 3D. Co więcej, po liftingu wprowadzono nowe zderzaki, grill, paletę lakierów i listę wzorów felg. Dzięki tym wszystkim elementom, francuskie auto wygląda znacznie atrakcyjniej, niż klasowi rywale.

Citroen C4 Picasso 1.2 PureTech EAT6 Shine

Citroen C4 Picasso 1.2 PureTech EAT6 Shine

Wnętrze
Kabina kontynuuje interesującą myśl stylistyczną. Kokpit jest ogromny i minimalistyczny zarazem. Materiały, z których został wykonany wpisują go do czołówki, podobnie jak poziom spasowania. Większość plastików ma miękką fakturę i nie ma mowy o jakimkolwiek skrzypieniu. Na jego szczycie umieszczono bardzo duży wyświetlacz zastępujący klasyczne zegary. Jego przewagą nad „analogowymi budzikami” jest możliwość personalizacji. To kierowca decyduje czy chce widzieć tylko wskaźniki, komputer pokładowy, wskazania nawigacji, czy wszystko razem. Pod nim umieszczono dotykowy ekran z nowym interfejsem – jeszcze prostszy w obsłudze i działający sprawniej niż dotychczas.

Na dole mamy natomiast spory schowek z gniazdami USB, 12V, AUX, a nawet 230V. No właśnie, schowki. We wnętrzu nie brakuje różnego rodzaju miejsc ułatwiających rozmieszczenie wszelkich przedmiotów codziennego użytku. Wnęki w drzwiach są duże, podobnie jak „akwarium” z dwoma cup holderami umieszczone pod wewnętrznymi podłokietnikami.

Citroen C4 Picasso 1.2 PureTech EAT6 Shine

Citroen C4 Picasso 1.2 PureTech EAT6 Shine

Fotele zamontowano wysoko, co spodoba się kierowcą ceniącym dobrą widoczność. Ich wielkość, a także wyprofilowanie nie budzą najmniejszych zastrzeżeń. Co więcej, oba mają funkcję masażu pulsacyjnego, a pasażer może dodatkowo skorzystać z wysuwanego elektrycznie podnóżka. Tak, to kompaktowy minivan, a nie limuzyna… W drugim rzędzie też jest o czym opowiadać. Przede wszystkim do dyspozycji są trzy równej wielkości fotele. Można je indywidualnie pochylać i przesuwać. Ponadto, w przednich oparciach wygospodarowano stoliki i kieszenie. I właśnie tak powinno być w minivanie.

Citroen C4 Picasso 1.2 PureTech EAT6 Shine

Citroen C4 Picasso 1.2 PureTech EAT6 Shine

Czy stracił na tym bagażnik? Nic z tych rzeczy. W standardowej konfiguracji oferuje 537 litrów, co należy uznać za bardzo przyzwoity wynik. Jeśli ktoś potrzebuje trochę więcej, drugi rząd można przesunąć do przodu – wtedy pojemność wzrośnie do 630 litrów. Z kolei złożenie tylnych miejsc zaowocuje przestrzenią 1709 litrów. Do tego dochodzą regularne kształty, szeroki otwór, niski próg i elektrycznie otwierana klapa.

Citroen C4 Picasso 1.2 PureTech EAT6 Shine

Citroen C4 Picasso 1.2 PureTech EAT6 Shine

Technologia
Jeśli chodzi o zestaw napędowy, to w testowanym Citroenie znajdziemy jedną z najlepszych konfiguracji dostępnych w całym koncernie. Sercem auta jest 3-cylindrowy PureTech o pojemności 1,2 litra, który generuje 130 KM (przy 5500 obr./min.) i 230 Nm (od 1750 obr./min.). Współpracuje z nim 6-biegowy automat nowej generacji przekazujący wszystko, co może na oś przednią. W takim zestawie C4 Picasso osiąga pierwszą setkę w niecałe 11 sekund i rozpędza się do około 200 km/h. Czy ma przy tym wstrzemięźliwy apetyt? Wszystko zależy od stylu jazdy kierowcy. Ostre traktowanie pedału gazu może zaowocować wynikiem na poziomie 8,5 litra. Jeśli jednak poruszamy się w normalny sposób, to bez problemu można zejść do 6 litrów. Średnia z całego testu (1000 km, cykl mieszany) wyniosła 6,8 litra.

Citroen C4 Picasso 1.2 PureTech EAT6 Shine

Citroen C4 Picasso 1.2 PureTech EAT6 Shine

Wrażenia z jazdy
Francuskie minivany już dawno przestały być „łajbami” na kołach. Wciąż dysponują wysokim komfortem, ale prowadzą się znacznie lepiej niż przed laty. Prezentowany Citroen całkiem dobrze radzi sobie z zakrętami, także przy wyższych prędkościach. Gwałtowne zmiany toru jazdy czy slalom również nie wywołują przesadnej nerwowości. Oczywiście, najcięższe elementy nad przednią osią wymuszają pojawianie się podsterowności, ale dotyczy to tylko skrajnych sytuacji.

Citroen C4 Picasso 1.2 PureTech EAT6 Shine

Citroen C4 Picasso 1.2 PureTech EAT6 Shine

Jak już wspomniałem, prezentowane zestawienie technologiczne należy do najbardziej udanych w koncernie. I rzeczywiście, 3-cylindrowy silnik benzynowy wyróżnia się wysoką kulturą pracy i sporym potencjałem, nawet przy wyższych prędkościach. Nowoczesny automat jest natomiast naprawdę szybki i płynny w swym działaniu. Co ciekawe, to klasyczna konstrukcja, dlatego w eksploatacji będzie z pewnością tańsza niż 2-sprzęgłowi konkurenci.

Citroen C4 Picasso 1.2 PureTech EAT6 Shine

Citroen C4 Picasso 1.2 PureTech EAT6 Shine

C4 Picasso dobrze sobie radzi zarówno w trasie, jak i w mieście. Na dłuższych dystansach docenić można nie tylko przyzwoitą dynamikę, ale także dobre wyciszenie, wygodne fotele i całkiem niezły zestaw audio. Z kolei na ciasnych ulicach sprawdzają się spore przeszklenia ułatwiające manewrowanie w każdym możliwym kierunku. Dla tych mniej pewnych kierowców auto wyposażono oczywiście w kamerę cofania i system samodzielnego parkowania.

Citroen C4 Picasso 1.2 PureTech EAT6 Shine

Citroen C4 Picasso 1.2 PureTech EAT6 Shine

Okiem przedsiębiorcy
Minivan Citroena to koszt co najmniej 71 990 zł. W zamian klient otrzymuje egzemplarz ze 110-konnym benzyniakiem z rodziny Puretech, 5-biegowym manualem i podstawowym wyposażeniem (Live). Egzemplarz testowy z mocniejszym, 130-konnym wariantem tej samej jednostki, skrzynią EAT6 i topowym wyposażeniem (Shine) kosztuje natomiast 102 990 zł bez opcji dodatkowych.

Citroen C4 Picasso 1.2 PureTech EAT6 Shine

Citroen C4 Picasso 1.2 PureTech EAT6 Shine

Oferta finansowania Citroena obejmuje kredyt zwany pożyczką. Dostępnych jest 5 wariantów: Totalne 0%, Totalne 0% Plus, 50/50, Komfort i Niska Rata. Wpłata własna (od 0%), oprocentowanie (od 0%) i okres umowy (od 12 do 60 miesięcy) uzależnione są od wybranej opcji. Z kolei przedsiębiorcom marka proponuje leasing z umową na okres od 24 do 60 miesięcy oraz czynszem inicjalnym od 1 zł do 45% wartości pojazdu. Oprócz tego, klient może zdecydować się na tzw. Simply Drive z wpłatą własną od 0 do 30% wartości auta, który umożliwia na koniec odkup lub oddanie auta dealerowi.

Podsumowanie
C4 Picasso otrzymał nowe multimedia i uśmiech. Niewiele? A i owszem, jednakże w przypadku tego modelu głębsze zmiany nie były potrzebne. To wciąż jeden z najlepszych minivanów na rynku, który wyróżnia się ciekawym designem, nowoczesną technologią i przestronnym wnętrzem.

 

Tekst i zdjęcia: Wojciech Krzemiński

8.6 8.6

C4 Picasso otrzymał nowe multimedia i uśmiech. Niewiele? A i owszem, jednakże w przypadku tego modelu głębsze zmiany nie były potrzebne. To wciąż jeden z najlepszych minivanów na rynku, który wyróżnia się ciekawym designem, nowoczesną technologią i przestronnym wnętrzem.

  • 8.6
Udostępnij.

O autorze

Wojciech Krzemiński

Mówią, że dziennikarz motoryzacyjny.

2 komentarze

  1. Skrzynia EAT6 zastosowana w Picasso to klasyczny automat, a nie żadna skrzynia 1-sprzęgłowa. Autor miał chyba na myśli starszą przekładnię ETG6, która od 2 lat nie jest oferowana.

    • WK

      Nie, nie, ETG to przekładnia zautomatyzowana. Miałem na myśli klasyczny automat, już zmienione, żeby było jaśniej 🙂

Skomentuj artykuł