Alfa Romeo MiTo Quadrifoglio Verde - włoska indywidualność - NaMasce

Alfa Romeo MiTo Quadrifoglio Verde – włoska indywidualność

2

W świecie miejskich „sportowców” robi się coraz ciekawiej. Nie tak dawno do tego zacnego grona dołączyła Fiesta ST, a dosłownie parę chwil temu światło dzienne ujrzały Clio RS i 208 GTi. Dziś zajmiemy się jednak zawodniczką z dłuższym stażem – Alfą Romeo MiTo Quadrifoglio Verde. Czy jest ona w stanie odeprzeć ataki znacznie młodszych i nowocześniejszych konkurentów? Zapraszamy na test!

Karoseria
Ocenianie wyglądu auta jest wyjątkowo subiektywną sprawą, aczkolwiek włoscy designerzy zawsze potrafili trafiać w gusta wyraźnej większości. Nie inaczej jest w tym przypadku. MiTo QV wyróżnia się przednią częścią karoserii, którą tworzą reflektory z grafitowym wypełnieniem, wyraźnie opadająca maska i charakterystyczny dla marki grill. Obły tył auta nawiązuje natomiast do pięknego 8C Competizione za pośrednictwem okrągłych lamp. Przyjemnym dla oka dopełnieniem są 18-calowe felgi, które „ukryto” w potężnych nadkolach. Choć mała Alfa ma już 5 lat, wciąż wygląda świeżo i atrakcyjnie.

 

Wnętrze
Wewnątrz widać już jednak upływ czasu. Przede wszystkim po bardzo stonowanym kokpicie. Młodsza konkurencja wypada w tej kategorii znacznie lepiej. Nie można mu jednak zarzucić żadnych braków w dziedzinie ergonomii. Materiały, z których został wykonany również nie budzą zastrzeżeń. Na największą pochwałę zasługują natomiast zegary o ciekawej fakturze i wzorowej czytelności.

 

Charakter auta zdradzają najbardziej przednie siedzenia. Nie są to „a’ la kubełki” tylko pełnowartościowe fotele kubełkowe (częściowo wykonane z włókna węglowego), które spodobają się przede wszystkim fanom sportu i osobom ze zdrowym kręgosłupem… Świetnie radzą sobie z podpieraniem ciała w każdej sytuacji, ale zamontowano je nieco wyżej, niż można było tego oczekiwać. Z kolei dostanie się do drugiego rzędu, ze względu na 3-drzwiowe nadwozie, nie jest najłatwiejsze, ale jeśli komuś ten wyczyn się uda, nie będzie na pewno narzekał – 2-osobowa kanapa bez żadnych problemów przewiezie pasażerów, których wzrost nie przekracza 185 cm.

 

Pojemność bagażnika to w tym przypadku dość mało istotna kwestia, ale warto wspomnieć, że w razie potrzeby do dyspozycji jest 270 litrów – nie jest to rekord, ale w codziennej eksploatacji powinno wystarczyć.

 

Technologia
Quadrifoglio Verde to najmocniejszy wariant w Alfie Romeo. Dlaczego Włosi wybrali właśnie taką nazwę zamiast popularnego GTI? Pewnie dlatego, że lubią się wyróżniać i podkreślać swoją wyjątkowość w każdej dziedzinie. Ważniejsze jest jednak to, co mieszka pod maską: benzynowy silnik MultiAir o pojemności 1,4 litra i mocy 170 KM. Współpracuje z nim 6-biegowa skrzynia manualna, która przekazuje całą siłę na koła przednie. Auto zostało oczywiście wyposażone w system DNA (D-Dynamic, N-Natural, A-All Weather).To wszystko pozwala na osiągnięcie setki w 7,5 sekundy i rozpędzenie się do 219 km/h. Całkiem nieźle. W wykorzystaniu potencjału pomaga proste, ale dobrze zestrojone zawieszenie – kolumny MacPhersona z przodu i belka skrętna z tyłu. W kategoriach ekonomicznych mała Alfa też nie ma się czego wstydzić. Średnie spalanie na dystansie 900 km wyniosło bowiem 7,2 litra, co należy uznać za dobry wynik. W oszczędzaniu pomagał system Start&Stop.

 

Wrażenia z jazdy
MiTo QV potrafi dać kierowcy bardzo dużo frajdy z jazdy. Po mocniejszym wciśnięciu pedału gazu auto bardzo sprawnie przyspiesza nie dostając „zadyszki” nawet na najwyższych obrotach. Słowa uznania należą się także skrzyni, której precyzyjna praca sprzyja szybkiej zmianie biegów. Choć włoski hatchback ma już kilka lat na karku, nie odstaje jakością prowadzenia od większości konkurentów. Układ kierowniczy bardzo szybko reaguje na polecenia kierowcy (szczególnie w trybie Dynamic), a dobrze zestrojone zawieszenie sprawia, że karoseria nie przechyla się na boki. Nie ma również mowy o przesadnej podsterowności, której trudno uniknąć w autach przednionapędowych. Choć MiTo ma mniej mocy niż konkurenci, naprawdę daje radę.

 

Kubełkowe fotele, sportowo zestrojone zawieszenie i 18-calowe felgi nie są przyjaciółmi komfortu. Mimo tego wcale nie jest źle. Praca podwozia, które pokonuje nierówności w naprawdę cywilizowany sposób, jest prawie niesłyszalna. Poza tym, dzięki niewielkim gabarytom, włoskie auto świetnie czuje się w miejskiej dżungli. Dobra zwrotność sprzyja manewrowaniu po zatłoczonych parkingach, jednakże przydałaby się nieco lepsza widoczność do tyłu.

 

Okiem przedsiębiorcy
Podstawowy wariant MiTo (1.4 8V 70 KM Junior )kosztuje 48 900 zł. Wersja Quadrifoglio Verde to wydatek minimum 87 500 zł, jednakże kilka dodatków może zbliżyć cenę do 100 tys. zł. Alfy nigdy tanie nie były, ale ich indywidualny charakter tłumaczy te kilka tysięcy różnicy w porównaniu z konkurencją.

 

Każde MiTo objęte jest 2-letnią gwarancją bez limitu kilometrów i 2-letnim programem Assistance 24h. Ochrona powłoki lakierniczej trwa 3 lata, a gwarancja na perforację nadwozia 8 lat. By ją zachować należy wykonywać przeglądy co 20 tys. km.

 

Osoby zainteresowane zakupem mogą zdecydować się na leasing od 23 do 59 miesięcy z minimalnym czynszem inicjalnym już od 0% i pełnym pakietem ubezpieczeń. Nie są to standardowe ramy leasingowe, ale na samochody tej marki decydują się przede wszystkim klienci indywidualni, a nie flotowi. W ofercie finansowej jest także kredyt (z wpłatą własną od 0% i ratami równymi lub malejącymi). Okres umowy może trwać od 6 do 96 miesięcy.

 

Podsumowanie
Hot hatch powinien być szybki, charakterny i atrakcyjny – MiTo właśnie takie jest. Ponadto ma swój wyjątkowy, włoski styl. Czy jednak warto wydać na nie około 90 tys. złotych? No cóż, nie od dziś wiadomo, że indywidualność kosztuje…

 

Tekst i zdjęcia: Wojciech Krzemiński

 

Udostępnij.

O autorze

Rafał Łakus

2 komentarze

  1. Oglądałem najnowszą wersję QV na rok 2015. Aż chciało by się ja posiadać po tylko aby ją tylko chociarz codzień móc oglądać, a wnętrze szczególnie – dzieło prawdziwych rzemieślników i artystów zarazem.

Skomentuj artykuł